Poniedziałek nie przyniósł ostatecznych decyzji, co do dalszych losów zawodników, którym skończyły się kontrakty. Wszyscy piłkarze potwierdzają jednak, ze chcą zostać w Gliwicach, ale na lepszych warunkach niż proponuje im klub. – Rozmawiam z kilkoma klubami, bo uważam, że alternatywę zawsze warto mieć. Te opcje traktuję jako rezerwowe. Na pierwszym miejscu jest Piast – podkreśla Kędziora. – Z obydwu stron jest wola do rozmów, więc mimo że konkretów jeszcze nie ma, to i tak do nowej umowy jest nam już bliżej – Myślę, że nie jej długość będzie kwestią do negocjacji, a sprawy finansowe – powiedział wczoraj Wojciech Kędziora.
Dziś głos zabrał Łukasz Krzycki – Na razie jeszcze porozumienia nie ma, ale jestem dobrej myśli, że jakiś kompromis wypracujemy. Rozmowy prowadzi mój manager, ja odpoczywam na urlopie. Niezbyt mile wspominam moje wizyty rok temu w gabinetach prezesów, więc teraz pozostawiłem sprawy swojemu opiekunowi – referuje obrońca Piasta.
Klub wciąż na stanowisku, że wynagrodzenie zasadnicze nie powinno znacząco wzrosnąć w porównaniu do poprzedniego sezonu, ale w górę mają pójść premie za osiągnięte wyniki. Piłkarze doskonale jednak zdają sobie sprawę, że w Ekstraklasie już tak łatwo o punkty nie będzie, a na dodatek mecze będą rozgrywane już w normalnym rytmie, czyli raz u siebie, z potem na wyjeździe.
Wciąż też czekamy na oficjalny komunikat, ze w klubie zostaje Marcin Brosz ze swoimi asystentami. Na te moment wiemy, że zaoferowane warunki trenerom też znacznie odbiegały od oczekiwań
Źródło własne/Sport





















