Trenerzy Piasta mają nie lada zgryz, ale pozytywny. Obaj nasi bramkarze chcą bowiem zagrać w miejmy nadzieję, ostatnim meczu, pieczętującym awans niebiesko-czerwonych do Ekstraklasy. Jakub Szmatuła jest zdecydowany na występ, mimo złamanej przegrody nosowej – Wcale nie jest tak źle! Będą mógł zagrać w specjalnej masce ochronnej. Nawet nie wiem, jak nasz masażysta ją zdobył, ale już ją przymierzałem. To fajny sprzęt, nie przeszkadza w grze – zapewnia Szmatuła.
Golkiper z Gliwic nie jest pierwszym piłkarzem, który zagrałby w takiej masce. W Polsce byli to zawodnicy z pola: Andrzej Niedzielan i Rafał Grodzicki, ale jak donosi kibic Piastunek i stały czytelnik naszej strony z USA, Tomasz Piekarz, w jego obecnym
miejscu zamieszkania jest drużyna MLS w kilka tygodni temu wydarzył się podobny wypadek tamtejszemu bramkarzowi. Troy Perkins musiał opuścić boisko z powodu kontuzji nosa, jednak już w następnym meczu grał w specjalnej masce. Na dodatek spisywał się bez zarzutu, ratując zespół przed kilkoma porażkami.
Dariusz Trela pauzował w ostatnich meczach z powodu kontuzji. Były piłkarz Okocimski Brzesko jest już jednak zdrowy. Obaj w rundzie wiosennej spisywali się bez zarzutu. Który z nich wybiegnie więc na boisko? O tym przekonamy się pewnie dopiero w niedzielę. Może zdarzy się tak, że Piast już w pierwszej połowie rozstrzygnie wynik na swoją korzyść i będzie możliwe, ze zagrają obaj.
Foto: photos.oregonlive.com





















