Doskonale znany w Gliwicach bramkarz, 8 lat temu ulubieniec nawet fanów Piasta, Jacek Gorczyca w niedzielę prawdopodobnie będzie próbował zatrzymać Wojciecha Kędziorę i Rubena Jurado, dwóch najlepszych strzelców Piasta. Zdobywca brązowych i srebrnych butów w obecnym sezonie był rezerwowym bramkarzem Gieksy, ale pod koniec kwietnia w meczu z Wisłą Płock, w 59 min, po tym jak jego kolega Witold Sabela dostał czerwoną kartkę, wskoczył do bramki i tak już zostało, przynajmniej do ostatniego meczu z Wartą.
To spotkanie Gieksa niespodziewanie jednak przegrała i to wysoko, bo 0:3 – Powinniśmy się po tym meczu zapakować razem do jednego worka, a potem nie wiem co z nim zrobić. Przed nami jednak jeszcze dwa mecze. Musimy się przed nimi pozbierać, a mamy na to tylko cztery dni – powiedział dla GIEKSA -TV bramkarz z Katowic.
36-letni Gorczyca barw Piasta bronił w latach 2002/05, przyczyniając się do powrotu jedenastki z Okrzei w szeregi drugoligowców. Rozegrał 81 spotkań ligowych. Jeśli trenerzy postawią na niego, to będzie to dla niego pierwsza okazja by zagrać na nowym stadionie i zmierzyć się nie tylko z najlepszym atakiem I ligi, ale i jeszcze gliwicką publicznością, która dopingiem zrobi wszystko, aby utrudnić mu skuteczne interwencje.
Obok Gorczycy w zespole z Katowic występuje jeszcze Marcin Pietroń. „Piero” nie łapie się jednak ostatnio do wyjściowej jedenastki.
Wojciech Kędziora natomiast będzie na pewno starał się wbić gola katowiczanom, bo walczy o awans i tytuł króla strzelców. Który z nich okaże się lepszy? – zobaczymy w niedzielę.
Grzegorz Muzia





















