Niewiele mieli czasu zawodnicy Piasta, by nacieszyć się wygraną nad Kolejarzem. Już w poniedziałek bowiem drużyna wyjechała na zgrupowanie do Łęcznej. Jeszcze przed południem zespół miał lekki rozruch, a po obiedzie 18 piłkarzy wsiadło na pokład autokaru, który wyruszył w 400 km podróż. Marcin Brosz mógł już ze sobą zabrać Jana Buryana, któremu skończyła się kara za dwie żółte kartki. W Gliwicach został jednak Gediminas Paulauskas.
Mikro uraz Litwina jak widać okazał się poważniejszym problemem dla tego gracza. Reszta zawodników, która miała okazję pokonać Kolejarza czy to w bezpośredniej walce, czy wspierając kolegów z ławki rezerwowej jest w pełni sił i nie odpoczywa za kartki. W Łęcznej Piast zagra więc mocnym składem. Gliwiczanie pojechali tam po zwycięstwo, ale remis na trudnym terenie , w perspektywie dwóch spotkań u siebie, też będzie można uznać za korzystny rezultat.





















