Wyjątkowo, bo w czwartek rozegrano kolejną serię spotkań o mistrzostwo ligi okręgowej i „B” klasy, gdzie Gliwice reprezentowane jest przez siedem zespołów. Najciekawiej było w Łabędach, gdzie ŁTS w derbach Gliwic zmierzył się z Carbo. Dla obu ekip był to mecz z gatunku o życie. Lepsi w tym starciu okazali się gospodarze, którzy zasłużenie pokonali drużynę z Ostropy 1:0. Zespół z Łabęd przez pierwszą połowę prowadził grę, stwarzając sobie więcej sytuacji bramkowych. Po przerwie dalej gospodarze atakowali i w 60 min za sprawą bardzo skutecznego ostatnio Wojciecha Dziewanowskiego zdobyli bramkę, która nie tylko dała im komplet punktów, ale i pozwoliła wyraźnie odskoczyć od strefy zagrożonej degradacją.
Warto odnotować fakt, że w czwartkowe przedpołudnie na stadionie przy ul Fiołkowej zjawiło się kilkuset sympatyków obu drużyn. Spotkanie przebiegło w spokojnej atmosferze i to ważna informacja dla potencjalnych sponsorów, bo jak widać w Łabędach jest zapotrzebowanie na lokalny zespół.
W wyniku porażki natomiast pogorszyła się sytuacja Carbo. Drużyna ta traci już do miejsca dającego utrzymanie sześć oczek, a
spotkań do rozegrania coraz mniej.
ZOBACZ ZDJĘCIA Z DERBÓW GLIWIC
Wciąż walcząca o awans do IV ligi, Fortuna Gliwice zremisowała u siebie ze Spartą Zabrze 2:2. Wynik tego spotkania otworzyli goście. W zamieszaniu podbramkowych strzałem z 5 metrów wyrównał Kaszowski – To był łatwy gol, ale nie cieszy, bo nie wygraliśmy tego meczu, choć po celnym strzale z rzutu karnego Krygiera prowadziliśmy już 2:1. Za łatwo tracimy bramki, a szkoda, bo była szansa wskoczyć na drugie miejsce – relacjonuje były kapitan Piasta.
Bez historii natomiast przebiegło starcie rezerw Piasta z drugą drużyną Ruchu Radzionków. Rezerwy „Cidrów” łatwo pokonały gliwiczan 3:0. Krzysztof Szumski nie dostał wzmocnień z pierwszego składu, gdyż każdy zdolny do gry zawodnik, będzie w kadrze na mecz z Flotą Świnoujście. W tej sytuacji połowę zespołu stanowili juniorzy z młodszych roczników.
Rywalizowano również w „B” klasie. Niemiłą niespodziankę swoim fanom sprawili piłkarze Sośnicy Gliwice, ulegając w meczu na szczycie Ruchowi Kozłów aż 0:5. To duży krok wstecz w walce o awans do „A” klasy, a taki cel sobie wyznaczyli na ten sezon działacze i piłkarze tego klubu. Zespół z Sośnicy do miejsca dające awans traci już 5 punktów, ale do rozegrania pozostało jeszcze 7 kolejek.
Coraz bliżej awansu jest natomiast Kłodnica Gliwice., Drużyna prowadzona przez Lesława Dunajczyka pokonała rezerwy Tempa Paniówki 1:0 i ma już tylko punkcik straty do lokaty dającej prawo gry w „A” klasie.
Po raz kolejny goryczy porażki posmakował KS Bojków. Drużyna z południowej części Gliwic przegrała tym razem 1:2 z Leśnikiem Łącza i z dorobkiem 4 punktów okupuje ostatnie miejsce w tabeli.
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Zdjęcia: Michał Duśko





















