28 kolejka spotkań o mistrzostwo I ligi nie przyniosła radykalnych zmian, zarówno w czołówce jak i w dole tabeli, ale wyjaśniło się już kilka ważnych rzeczy. Ostatecznie już szanse na pozostanie w gronie pierwszoligowców straciła Olimpia Elbląg, przegrywając u siebie z Termaliką 0:1. Było to drugie z rzędu zwycięstwo niecieczan, po którym wszyscy są już zgodni, że jest to najrówniej grająca drużyna tej wiosny i główny kandydat do pierwszego miejsca, co zresztą potwierdza samodzielne liderowanie w tabeli.
Po raz kolejny rozczarowała Pogoń Szczecin, ulegając broniącej się przed degradacją drużynie Dolcanu Ząbki 1:2. Mimo przegranej portowcy wskoczyli na drugą, premiowaną awansem lokatę, bo mają lepszy stosunek bramek do zajmującego trzecie miejsce Piasta Gliwice. Ekipa Marcina Brosza musiała uznać wyższość Ruchu Radzionków, przegrywając 0:1.
Do gry o Ekstraklasę wróciła Bogdanka Łęczna. Górnicy pokonali u siebie Arkę Gdynia 2:1 i do drugiej Pogoni tracą tylko trzy punkty. Gdynianie natomiast nie wygrywając tego spotkania ostatecznie przekreślili swoje szanse na dogonienie czołówki.
Tylko jeden punkcik do lokomotyw ligi nadrobił Zawisza. Bydgoszczanie mogą pluć sobie w brodę, bo od 32 min prowadzili w Polkowicach, by dać sobie wbić gola na 6 minut przed końcem meczu. Natomiast dla gospodarzy, remis ten także oznacza praktyczną degradację o klasę niżej.
Niecodzienny przebieg natomiast miał mecz w Stróżach. Miejscowy Kolejarz już po kwadransie prowadził 2:0 z Polonią Bytom i kontrolował grę, by potem stracić trzy bramki w tym tą decydującą o porażce i wyłączeniu się z walki o Ekstraklasę w 90 minucie. Natomiast dzięki zdobytym trzem punktom, podopieczni Dariusza Fornalaka mogą wciąż realnie myśleć o pozostaniu w I lidze.
Krok wstecz natomiast w bitwie o utrzymanie statusu pierwszoligowca zrobił GKS Katowice, przegrywając u siebie z Wisłą Płock 0:1. To nie jest dobra wiadomość dla sympatyków Piasta, bo gliwiczan czeka jeszcze mecz z Gieksą, a wiadomo, że ciężej się gra z zespołem niepewnym swojego losu niż takim, co ma wyjaśnioną sytuację.
Specjalizująca się tej wiosny w wynikach remisowych Flota Świnoujście bezbramkowo zremisowała z Warta Poznań. Dla Floty, z którą to Piast zmierzy się w najbliższy piątek był to szósty tej wiosny remis.
Także remisem, ale już 1:1 zakończyło się starcie Olimpii Grudziądz z Sandecją Nowy Sącz. W dole tabeli jest jeszcze większy ścisk niż w górze. Zajmująca 8 miejsce Flota, ma tylko cztery punkty zapasu nad strefą spadkową. To oznacza, że i w piątek gliwiczanie będą musieli maksymalnie się sprężyć, aby wygrać z zespołem ze Świnoujścia.
Grzegorz Muzia





















