Tomas Docekal był zapowiadany jako Ibrahimović wschodniej Europy. W meczu z Termaliką dostał szansę gry od pierwszej do ostatniej minuty. W ocenie jego postawy na boisku zdecydowana większość obserwatorów była zgodna – najsłabsze ogniwo Piasta. Docekal był wolniejszy od rywali, mniej zwrotny, a co najważniejsze , mimo że mierzy prawie dwa metry wzrostu, zdarzało mu się przegrywać pojedynki główkowe. Nawet jeśli już udało mu się oddać strzał głową, to albo był niecelny, albo zbyt słaby i czytelny, by zaskoczyć bramkarza.
Na dodatek trener trzymał go do końca na boisku, mimo że w drugiej połowie ten napastnik zupełnie opadł z sił. Zapytany na konferencji prasowej o postawę Docekala, Marcin Brosz bronił go – Uważam że Tomasz wniósł dużo do zespołu. Przy bramce asystował. Nie chciałbym jednak na gorąco oceniać moich zawodników. Podsumuje ich grę w
najbliższym czasie – powiedział szkoleniowiec Piastunek. Brosz przyznał jednak, że to co miało być siłą Piasta, okazało się słabością – Bardzo liczyliśmy na stałe fragmenty gry. Mieliśmy tu przewagę wzrostu. Tu szukaliśmy swoich szans i to można uznać za minus – usłyszeli dziennikarze a konferencji.
Swojego kolegę bronił też Wojciech Kędziora – Tomek pokazał charakter, walczył, czyścił, dogrywał, miał asystę. Według mnie zagrał dobre spotkanie. – oceniał Kędziora. Trudno jednak oczekiwać, że partner z boiska czy trener negatywnie wypowiadał się o swoim podopiecznym
Tomasowi Docekalowi nie tylko brakuje sil do biegania, ale i po prostu siły fizycznej. M.in. dlatego zawodnicy z Niecieczy znaleźli na niego sposób. Przy wyskoku po prostu łapią go za koszulkę i ściągają w dół (patrz zdjęcie).
Docekal nie tylko w pierwszym zespole nie błyszczy. Gola nie strzelił też jeszcze w rezerwach. W grach kontrolnych w przerwie zimowej tylko raz wpisał się na listę strzelców. W rundzie jesiennej w kadrze Piasta był podobnego wzrostu piłkarz, Kamil Groborz. Najlepszy strzelec ligi okręgowej poprzedniego sezonu w zasadzie nie ustępował umiejętnościami Czechowi. Został jednak wypożyczony do innego klubu.
Tomasa Docekala do Piasta sprowadził pełniący w Piaście rolę skauta, Bogdan Wilk, który w przeszłości był drugim trenerem Podbeskidzia, w czasie, gdy drużynę z Bielska prowadził Marcin Brosz. Z Docekalem podpisano 2,5 letni kontrakt. Na razie jednak transfer ten można określić jako niewypał. Miejmy jednak nadzieję, że jego umiejętności wkrótce eksplodują.
Grzegorz Muzia





















