We wczorajszym meczu Pucharu Polski w barwach Lechii od początku zagrał Michał Mak, strzelając piękną i zarazem jedyną dla gdańszczan bramkę. Jego brat bliźniak od sierpnia jest zawodnikiem Piasta. Mateusz przechodził rehabilitację po dwóch zabiegach kolana, jakich musiał się poddać jeszcze jesienią minionego roku. Jak informuje jego menedżer na Twitterze – Daniel Weber – Po prawie 14 miesiącach przerwy Mateusz Mak jest już w 100% gotowy do gry.
24-letni pomocnik od tygodnia już trenuje z pierwszą drużyną i wsiadł nawet do autokaru, który zawiózł piłkarzy do Wrocławia. Jego wytęp przeciwko Śląskowi jest mało prawdopodobny, ale pewnie stanie się to niebawem.
źródło: piast.gliwice.pl/slask.sport.pl
Foto: piast-gliwice.eu






















W sobotę do pomocy rezerwą w Jastrzębiu