Piast – Lechia Gdańsk, trenerzy o meczu

radoslav-latlaNa ławce trenerskiej Piasta i Lechii zasiadło dwóch byłych piłkarzy, którzy grali Bundeslidze. Z tej konfrontacji zwycięsko wyszedł Latal, bo gliwiczanie zagrali jak Niemcy, z sercem determinacją i do końca. Najbardziej negatywną  postacią tego meczu był arbiter. Sędzia nie wypaczył wyniku tego spotkani tylko dlatego, że mylił się w obie strony.

 

Radoslav Latal (Piast): Jestem dumny ze swojego zespołu, gdyż toczyliśmy bój z przeciwnikiem, który ma bardzo dobrą piłkarską jakość. Na początku było nam bardzo trudno, szybko straciliśmy gola, co było dla nas zaskoczeniem. Chcieliśmy atakować, ale niewiele nam wychodziło. Po przerwie zagraliśmy lepiej i udało nam się zdobyć zwycięskiego gola. Cieszę się z bramki strzelonej po stałym fragmencie, by te elementy pilnie trenowaliśmy i dobrze, że udało się to pokazać w meczu. Pod koniec zmieniłem taktykę na czterech obrońców. Pracy sędziego nie będę komentować. Było tyle kontrowersji, że musiałby za dużo powiedzieć.

 

Thomas von Heesen (Lechia): To było ciężkie spotkanie dla obu zespołów, które pokazały maksimum swojego zaangażowania. Dobrze je zaczęliśmy, zdobywając gola na 1:0. To dobry wynik, żeby zyskać spokój. My mieliśmy świetne kontrataki i powinniśmy zdobyć wtedy drugą bramkę. Wówczas łatwiej schodziłoby się nam na przerwę. W drugiej połowie straciliśmy kontrolę nad meczem i straciliśmy także gola po rzucie rożnym. Stały fragment wyniknął ze straty piłki przy linii. Nie możemy popełniać takich błędów. Po czerwonej kartce dla rywala mieliśmy w końcówce swoje sytuacje, m.in. tą po której piłka odbiła się od słupka. Z kolei przy stanie 1:1 należał nam się także rzut karny. Po tym spotkaniu nauczyłem się sporo o swojej drużynie. Pracujemy dalej, ale oprócz pracy potrzeba nam też wyników. Gratulacje dla Piasta za zwycięstwo, choć uważam, że remis byłby sprawiedliwszy.

12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
n.robert

ile nespor miał żółtych kartek przed lechią? 1

nokoments

Czerwona kartka dla Nespora to totalna kpina, żaden normalny sędzia za to niby uderzenie w twarz w życiu by nie pokazał drugiej żółtej kartki.
Do tego cała masa kretyńskich i stronniczych decyzji, które doprowadziły do awantury między piłkarzami w końcówce – to wszystko wina Frankowskiego, który ewidentnie jest za dużym kretynem żeby prowadzić mecze Ekstraklasy. W trakcie awantury też nie był w stanie opanować sytuacji, zarówno Borysiuk jak i Mila rzucili się na Koruna i Badię, a ten debil pokazał kartki tylko Korunowi i Mili. Mam nadzieję, że się tym zajmą w PZPN i tego pajaca odsuną od sędziowania meczów Ekstraklasy na jakiś czas.

Co do gry naszych to przypominało to trochę spotkanie z Pogonią, z tym, że to my dzisiaj zagraliśmy jak Pogoń, w pierwszej połowie bezbarwnie i bardzo słabo, ale z bramką do szatni, a w drugiej już w gazie, z wysokim pressingiem i zaangażowaniem. Gdyby nie praca tego debila Frankowskiego to bardzo możliwe, że wygralibyśmy dużo wyżej.
Z indywidualnych występów na pewno cieszy znaczna poprawa Koruna względem meczu z Pogonią i wciąż rosnąca forma Vacka, który był dzisiaj dosłownie wszędzie i świetna gra Murawskiego w drugiej połowie. Jeszcze kilka takich spotkań i o pierwszą 8 możemy być spokojni.

kreator70

Jest Pięknie!!!
Dzisiaj jako kibic Piasta rocznik ’70 – przeżywam najpiękniejsze chwile mojego życia.
Pamiętam finał PP w Piotrkowie Trybunalskim właśnie z Lechią Gdańsk.
Powiem krótko: dla takich chwil warto żyć !!!
Mamy fotel lidera ekstraklasy i wiele wskazuje na to że jeszcze długo na nim wygodnie będziemy
spoglądali na podwładnych!

ale…

Jako wieloletni kibic Piasta jestem zmuszony dodać drugi post..

seal

No i co z tym drugim postem:)

sadam

Zamiast czerwonej kartki dla Nespora powinna być żółta dla Janickiego za kiepskiej jakości symulkę. Jedno jest pewne – nie jesteśmy liderem z przypadku, już nie po raz pierwszy potrafimy się podnieść po ciosie zaraz na początku spotkania, Brawo Panie trenerze!

wieczorek

Ważne są trzy punkty dla Piasta,reszta w zwycięskim meczu
się nie liczy,mogli ten mecz przegrać i mogli też zremisować.
Gratulacje dla drużyny,za wpadkę w Szczecinie i
poprawienie humoru sobie i kibicom,trzymać tak dalej.

CŻPG

Zespół w drugiej połowie się zmotywował. Widać było w pierwszej połowie nie wymazana do końca porażka z Pogonią. Na szczęście w drugiej połowie to nie ciążyło już nad piłkarzami. Sędzia no jak sędzia gwizdał wszystko co dla Lechii a dla Piasta kiedy mu się zachciało. Odnoszę wrażenie,że sędziom też przeszkadza widok tabeli gdzie Piast na fotelu lidera siedzi.

seal

O co kaman z tym zarządem i Kałużą za co dostali te obelgi?
Bo atmosfera na młynie trochę popsuła widowisko.
Zwłaszcza w pierwszej połowie.

orion

Najlepsze ze ludzi w mlynie jak prawie zawsze mało. Wrzeszcza ze Piast to my a nie jacyś wy?Potem pomimo próśb spikera odpalaja race.Narazaja klub na kary.Jakby jeden gnoj z drugim zapłacił z własnej kieszeni to inaczej by się zachowywał. Ręce opadają. Piast nie ma budżetu jak Bayern żeby płacić kary za kilku baranów. Lepiej panowie młynowcy zacznijcie kurwa na mecze chodzić.

Kaziutek 56

Masz rację. Oni to naprawdę kurczaki. Paru ich przychodzi i tylko bluzgi, race i wyznaniea milosne do klubu Łukaszenki. Pikniki muszą ratować honor miasta. I ta żebranina na oprawy.

kibic J

gdyby nikt do skarbonki nie wrzucił za te race to może by zrozumieli w końcu

baz

Brawo Piast. Piłkarze zniwu zrozumieli że jeśli chcą wygrać to muszą trawe gryźć. Jest małe ale… jeśli mamy myśleć o wysokim miejscu musimy więcej bramek strzelać