Określenie Górnik kojarzy nam się zazwyczaj ze Śląskiem. W przypadku piłki nożnej z klubem z Zabrza. W Łęcznej jednak od minionego sezonu też jest Górnik. Nazwa nieprzypadkowa. W mieście tym bowiem funkcjonuje kopalnia węgla kamiennego, która od lat jest głównym sponsorem drużyny z którą w sobotę zmierzy się Piast.
Gliwiczanie po raz pierwszy w tym sezonie przystąpią do meczu w roli zdecydowanych faworytów. Za gospodarzami sobotniego starcia przemawia wszystko. Pozycja w tabeli, forma sportowa, miejsce rozgrywania meczu. W Łęcznej nie zamierzają się jednak położyć przed Piastem. Hasło, które mobilizuje do walki graczy Górnika brzmi – Bij lidera. – Goście szans na dobry wynik upatrują w tym, że dobrze im się gra z drużyną z Okrzei. Oficjalny portal klubu przypomina spotkanie z poprzedniego sezonu. – W pierwszym meczu rundy rewanżowej przeciwnicy szybko wyprowadzili dwa ciosy i do szatni na przerwę schodzili z bezpieczną, wydawałoby się, zaliczką. W drugiej połowie Górnik zaliczył jednak fantastyczny comeback, doprowadzając ze stanu 0:2 do zwycięstwa 3:2. Była to nasza trzecia w historii wygrana nad gliwiczanami. Tyle samo padło remisów, natomiast pokonać nas rywale zdołali jak dotąd tylko raz – czytamy na gornik.leczna.pl Rzeczywiście była to chyba jedna z najbardziej upokarzających przegranych Radoslava Latala, od czasu gdy został trenerem Piasta.
11 maja 2015 roku na długo pewnie utkwi w pamięci trenerom Piasta, ale w sobotę nie zobaczymy już większości zawodników, którzy dali wtedy ciała. W podstawowej jedenastce mają szansę znaleźć się tylko Szmatuła, Osyra i Murawski.
Górnicy w tym sezonie odnieśli dwa zwycięstwa, obie te wygrane miały miejsce w meczach z drużynami ze Śląską. W I kolejce Łęczna pokonała Ruch i to w Chorzowie 2:0, a potem okazała się lepsza od Górników z Zabrza. Zespół z Roosevelta wszyscy w tym sezonie leją, więc to nie sztuka z nimi wygrać, ale Niebiescy radzą sobie całkiem nieźle.
Sobotnie starcie będzie ostatnim przed przerwą na reprezentację. Wynik tego spotkania pewnie wytyczy priorytety dla trenerów obu ekip na te kolejne dwa tygodnie. W Gliwicach już wiedzą, że przez ten czas Piast będzie spoglądał na pozostałe drużyny z pozycji lidera. Niewiadomo tylko jaka będzie miał przewagę nad wiceliderem, a najlepiej, aby była jak największa.
źródło: piast.gliwice.pl/gornik.leczna.pl






















Więc najwyższy czas przełamać ten regres z Górnikiem.
Piast będąc na fali przełamywania,rzeczy niemożliwych,
powinien,zrobić to samo co w Poznaniu.
Niby prosta sprawa,wygrać mecz i basta,sprawa z głowy.
Lekko nie będzie,ale spróbować należy koniecznie.