Od momentu odejścia Marcina Brosza i przejęciu sterów władzy przez Adam Sarkowicza zmieniła się również filozofia pozyskiwania zawodników do pierwszego i drugiego zespołu. Za kadencji poprzedniego trenera i prezesa Kołodziejczyka, piłkarzy ściągano głównie rekomendowanych przez menadżerów. W ostatnim czasie stworzono jednak dział skautingu na czele, którego stoi Marek Majka. Na efekty ich pracy trzeba było i jeszcze będzie trochę poczekać. Nie mniej jednak ostatnie transfery wydają się być dużo bardziej trafione niż te, co miały miejsce w przeszłości.
Pozbyto się zawodników drogich w utrzymaniu, czyli z dalekich krajów. Przypomnijmy, że jeszcze rok temu Piast był wieżą babel, Marokańczyk, Kolumbijczyk, w wcześniej Liberyjczyk z holenderskim paszportem. Spora grupa Hiszpanów. Z niektórych Piast miał pożytek, ale z większości nie. Teraz w kadrze dominują trzy nacje: polska, słowacka i czeska. Są też Słoweńcy i Chorwat, ale wszystkich ich łączy to, że mogą się łatwo dogadać na boisku bez tłumacza.
W rozmowie z Dziennikiem Sport Marek Majka zdradza jak pracuje dział skautingu w Piaście
– W tym roku widziałem na żywo mniej, więcej 150 spotkań. Pracujemy nie tylko w weekendy, ale także w tygodniu jeśli są jakieś pucharowe spotkania. Myślę, że mamy dość dobry obraz talentów w naszym obszarze. Głównie skupiamy się na południu Polski, kiedyś ograniczaliśmy się do Górnego Śląska, a teraz oglądamy piłkarzy także w województwie opolskim czy mazowieckim, na Lubelszczyźnie a także u naszych południowych sąsiadów. Staramy się w miarę możliwości penetrować rynek czeski i słowacki – opowiada Majka
Więcej na katowickisport.pl






















Opolskie to też jest Górny Śląsk. Co więcej, Opole jest stolicą Górnego Śląska – było nią już 800 lat przed powstaniem Katowic.
Panie Marku a co z wychowankami. Przecież jest kilka chłopaków wyróżniających się
kibic, a czym Ci nasi wychowankowie się wyróżniają? Różowymi lub pomarańczowymi butami? Czy może homoseksualną torebką? Bo jakoś patrząc na Ich grę np. w rezerwach, to oczy bolą…
„Panie Latal, zdegradował pan skauting Piasta do swojej listy telefonicznej, ale na tej liście faktycznie są piłkarze wiedzący, o co w tym wszystkim chodzi. Gratulujemy”. Tak portal „Weszło” ocenił pańską pracę panie Majka. I trudno się z nimi niezgodzić. Nakupował pan młodych ponoć zdolnych polskich grajków którym trzeba płacić pensje, i z którymi nie wiadomo co zrobić.
Kaziutek, tak w zasadzie to o co ci chodzi, bo nie do końca rozumiem ?
Pamiętajcie jak długo czekalismy na Osyre??
Kaziutek rozumiem ze jakbys byl prezsem to oni by grali za darmo 🙂 Polityka sciagania mlodych ma te wade ze na efekty trzeba czekac wiele lat i miec mnostwo cierpliwosci ktorej tobie brakuje. Lepiej sciagac mlodych i czekac az zaczna grac niz brac kolegow trenera typu Cilfuentes czy Anime albo Nieves 🙂
Kaziutkowi chodzi chyba o to, że wszyscy ( prawie wszyscy ) zawodnicy ściągnięci przez Latala wypalili a z tych, których odkrył Majka pożytku na razie ( patrząc na grę rezerw ) niewiele…….
A czy Murawski , Szeliga czy Osyra blyszczeli w rezerwach ? Kiedys ktos napisal ze jednym meczu rezerw ze Szeliga to najwieksze drewno w Piascie 🙂 A dzis jeden z liderow szkoda ze dopiero na wiosne wroci.
Wyniku rezerw , junior nie maja zadnego znaczenia , miarą to jak sie pracuje z mlodymi jest to ilu z nich trafia do pierwszego zespolu. Tak wiec z rezerw do pierwszej kadry przeszli Murawski , Szeliga , Osyra . Nastepni czekaja jak Dziczek czy Kwasniewski. Zobaczymy za rok ktory z tych mlodych sciagnietych sie przebije do 1 kadry i wtedy ocenimy jakosc pracy z mlodymi i skutecznosc skautingu. Pozdrawiam
Murawski to akurat zapowiadał się od początku. Przecież to reprezentant młodzieżówek. Ja nie twierdzę że nie należy ściągać zdolnej młodzieży, ale nie w takiej ilości, i w sytuacji gdzie odeszło z naszego klubu 14 piłkarzy. To miała być nowa polityka kadrowa, i gdyby Latal się nie postawił zamykalibyśmy tabele z Górnikiem.
Nasza drużyna gra świetnie i nie pisałbym o tym gdyby nie ten artykuł. Naprawdę nie ma się czym chwalić panie Majka.
PS. Nasz sąsiad z zza miedzy ma kłopoty kadrowe może pan ich poratujesz jak pan taki fachowiec. Tym bardziej że ma pan u nich badziej zasłużony niż dla Piasta.
W Górniku nie ma w tej chwili żadnego skautingu. Dlatego taka sytuacja jest u nich jaka jest. Jest na ten temat fajny artykuł p. Surmy na Sport,śląski. Poczytajcie o problemach żaboli. Miło to się czyta 🙂
Odnośnie naszego skautingu…popieram Kaziutka. Gdyby nie telefony Latala to mielibyśmy gó*no. Majce za dużo przypisuje się sukcesów. Jego zawodnicy w większości oprócz Pietrowskiego) nie łapią się nawet do osiemnastki meczowej. Może to fajna inwestycja, tak trzeba poczekać na efekty, zgadzam się. Tylko gdyby oni wystąpili w pierwszej 11-tce, to bylibyśmy na poziomie Górnika. Krótko…dzięki Latal za swój skauting.
a ja chciałbym zapytać się osób z młyna KIEDY szanowne grono kibiców zamierza podziękować trenerowi Latalovi skandując jego nazwisko podczas meczu ???
Czy Majki talenty się rozwiną to melodia przyszłości. Na dzień dzisiejszy nie sprowadził nikogo kto od razu wskoczyłby do pierwszego składu.
Znam Majke i jest on bez życia i pewnie i takich jak on sam poszukuje w niższych klasach.
Z niego widać taki sam skaut jak z Wilka. No ale w sztabie szkoleniowym Wilk się odnalazł skoro Latal nie protestuje. Może Majce dać inne zadania, bo skaut z niego marny.