Piast zaskoczył wszystkich

piast-radosc2015Po czterech rozegranych meczach na koncie Piasta jest 9. punktów. Jak na razie daje to drugie miejsce w tabeli. Tak udanego początku rozgrywek w wykonaniu niebiesko-czerwonych chyba nikt się nie spodziewał. Zresztą przeczyła temu logika i  zdrowy rozsądek. Przypomnijmy, że zaraz po sezonie podziękowano aż 15. zawodnikom.

W ich miejsce sprowadzono wprawdzie nowych, ale albo młodych, albo nieznanych jeszcze w Polsce graczy. Zespół miał bardzo mało czasu na zgranie, co zresztą podkreślał Radoslav Latal. W sparingach letnich gliwiczanie nie prezentowali się zbyt dobrze, tracili dużo bramek, mało strzelali.

Na inaugurację ekstraklasy obecnego sezonu Piast wymęczył zwycięstwo z Termaliką. Potem przegrał z Ruchem. Wydawało się więc, że sceptycznie nastawieni do zespołu z Okrzei kibice będą górą. Tymczasem derbowe starcie z Górnikiem zostało określone meczem kolejki, a pojedynek z Cracovią to popis wręcz gry w wykonaniu niebiesko-czerwonych. Przypomnijmy, że do momentu, kiedy drużyny zmieniły się stronami, gliwiczanie przegrywali 0:1, ale w drugiej połowie na boisku niepodzielnie już rządził Piast.

– W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, ale przytrafił się błąd w kryciu Hebertowi i padł gol dla Cracovii. Takie rzeczy się zdarzają, ale to nie może zamazywać obrazu gry. Po przerwie już nie popełniliśmy błędów, a że jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu, wyszliśmy na prowadzenie. Nie oddaliśmy go do końca, bo byliśmy dobrze zorganizowani w obronie i świetnie ustawialiśmy się przy rzutach rożnych, które są mocną stroną Cracovii – tak tłumaczy dobrą formę swoich podopiecznych Radoslav Latal.

Gdy zespół wygrywa, to chwalić trzeba wszystkich, ale w każdym z tych zwycięskich spotkań Piast miał swoich bohaterów. Jednym z nich jest Patrik Mraz. Ten występujący na lewej obronie piłkarz ma już na koncie dwa gole i dwie asysty.

– To fakt, wygląda to bardzo dobrze. Jeszcze w żadnym klubie, w jakim grałem, nie miałem takiego strzeleckiego wejścia. Mogło być jeszcze lepiej, bo na początku drugiej połowy bramkarz Cracovi bardzo fajnie złapał mój strzał z rzutu wolnego, który leciał niemal w okienko bramki – powiedział po wygranym z „Pasami” spotkaniu słowacki obrońca.

Nie zawodzi też Martin Nespor. Pozyskany ze Sparty Praga napastnik ma już na koncie trzy gole, a sposób w jaki zdobywa bramki, robi wrażenie.

– Neszpor ma duży potencjał i stać go na wiele, choćby na strzelenie 15 czy 20 goli w sezonie – ocenia na łamach „Sportu” pracujący niegdyś w polskich klubach – Werner Liczka, czeski szkoleniowiec.

Wiemy już jak trener i zawodnicy tłumaczą dobrą grę w wykonaniu Piasta. Okiem kibica wygląda to tak, że w końcówce minionego sezonu, gdy Radoslav Latal przejął zespół, drużyna koncentrowała się głównie na obronie. Teraz gliwiczanie grają do przodu z trzeba bardzo ofensywnie ustawionymi piłkarzami. Nespor, Barisc i Żivec, to przecież napastnicy, a wspomagający ich Vacek też potrafi grać do przodu i uderzyć z rzutu wolnego. Jak wiadomo, najlepszą formą obrony jest atak, bo gdy gra się do przodu, mniej okazji na popełnieni błędów mają obrońcy i bramkarz.

Cieszyć się z wygranych trzeba, ale też nie można popadać w drugą skrajność. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie GKS Bełchatów po czterech kolejkach był liderem, a pierwszej porażki doznał dopiero w 7. kolejce. Dziś tej drużyny nie ma już w ekstraklasie. Na szczęście głosy dochodzące z szatni Piasta mówią, że zawodnicy jeszcze nie bujają w obłokach.

– Teraz nie można się zachłysnąć tymi wynikami, bo granica między wygraną a przegraną jest bardzo cienka. Przed nami jeszcze wiele spotkań i wiele mamy do poprawy – zaznacza Marcin Pietrowski.

Przed Piastem teraz chyba najtrudniejszy sprawdzian. W sobotę do naszego miasta  zawita niepokonana jeszcze w tym sezonie Legia Warszawa. Jeśli jednak gliwiczanie zagrają tak jak z Górnikiem i Cracovią, to jest szansa na to, że punkty zostaną na Okrzei.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt: za katowickisport.pl

13 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
scorpio

Mecze z Legią i Lechem zweryfikują to, nad czym się zastanawiamy.
Czy to przypadek, czy wyrafinowany plan trenera Latala?.
Na razie czapki z głów.

Piastol

W sobotę o 20.30 mecz na szczycie.Wicelider podejmie Legie.A po meczu-Mamy lidera! W Gliwicach mamy lidera!!! Czasem marzenia się spełniają :-)Trzymam kciuki i w sobotę wszyscy na mecz!

scorpio

Kurcze Piastol-u, ja tę chwile czekałem tyyyyyle lat, orion pewnie też.
Choćby raz w życiu chciałbym zobaczyć Piasta na fotelu LIDERA, choćby na jedną kolejkę Ekstraklapy. Faktycznie tak mało brakuje. Legia jest cienka. Byleby chłopaki nie przestraszyły się. Widać, że lubią gryźć trawę. Będzie dobrze!!!.

witas

Piast był już raz liderem ekstraklasy,w sezonie 2008/2009.Stało się tak po pierwszej kolejce i wygranej 2-0 z Cracovią w Wodzisławiu.

scorpio

Dzięki za przypomnienie, ale to „wtedy” nie było „tym” 🙂

Lubie GKS

Ruch zremisował ogramy starą k…e i mamy lidera nikt nas nie dogoni w tej kolejce.I nie widzę inaczej.

Piastol

Pierwsze się spełniło-Ruch tylko remis.W sobotę o 20.30 na Okrzei mecz na szczycie.Zachowac zimną krew i do przodu.Legie można pokonać. Przecież pamietamy wiosnę i piękne 3-1.Licze teraz na 2-1 🙂 i mamy lidera!!!

Piastol

Powinno być wiecej ludzi niż na derbach.Okrzei 20-tu tworzy się HISTORIA!!! Sobota 20.30-nie widzę lepszego terminu!

powlos98@wp.pl

Wszyscy na derby !!!! Drugi Najważniejszy mecz Piasta w tym Sezonie
Wielka Mobilizacja

Tomek

Panowie nie popadajmy w hura optymizm. To dopiero 4 mecze…. a gdzie 37. Zobaczymy za 10 kolejek – jak wypadną mecze z Legią, Lechem, Pogonią, Śląskiem na wyjazdach. Jestem jak najbardziej na tak za zespołem, natomiast liczę żeby tylko była ta górna część tabeli i nie było nerwówek jak w poprzednich sezonach. Co prawda składu dalej nie ma optymalnego – widać brak prawego obrońcy – wymuszający zmiany taktyczne, skrzydłowi – hmmmm Badia bez 100% formy, Szeliga. Gra się opiera na Nesporze, Vacku, Zivcu. Zivec ponownie jak sezon temu – jeździec – robi dużo szumu, i niewiele z tego wynika.
Vacek – wiele mu jeszcze brakuje, pozatym nie jest to typowy playmaker. A zdolności swoje np. pokazał Kostia – u nas niestety nie starał się tak jak w Jadze (mimo tego i tak był dobry).
No i zmiennicy? Musiolik? Moskwik? Mokwa zagrał parę dobrych minut i potem nie wszedł nawet na sekundę.

wieczorek

Jest na razie dobrze,ale na glorię za szybko,
to dopiero początek sezonu i wiele meczy przed nami.
Coś więcej możemy powiedzieć po meczu z mistrzem i
wicemistrzem,o wartości piasta.
Trzeba też brać pod uwagę puchar Polski.

PIastun

Piast baranie wieczorek z DUŻEJ LITERY! – staraj się bardziej, – dasz radę – już parę razy udało Ci się tak napisać (choć w dalszej części postu twego dalej było z małej litery).

PIastun

Tak w Krakowie narodził się wreszcie WIELKI PIAST