Piast – Podbeskidzie, przed meczem

piast-podbeskidzie2015Tym razem w niedzielę i godzinie 15:30 Piast rozegra 34. już mecz w tym sezonie. Gliwiczanie będą podejmować doskonale sobie znany zespół, bo Podbeskidzie Bielsko Biała. Niebiesko-czerwoni w tym sezonie już cztery razy zmierzyli się z „Góralami”, z tego trzy pojedynki miały miejsce wiosną. W lidze dwukrotnie lepszy był Piast, wygrywając jesienią 4:2, a wiosną 3:0. W Pucharze Polski górą było Podbeskidzie.

Ta ostatnie porażka miała dla bielszczan bardzo poważne konsekwencje, bo Podbeskidzie po tym spotkaniu, praktycznie straciło szanse na awans do czołowej ósemki. Kilka dni później pracę stracił Leszek Ojrzyński, trener „Górali”. Zastąpił go Dariusz Kubicki, który jednak specjalnie nie odmienił oblicza drużyny. W ostatniej kolejce Podbeskidzie przegrało u siebie z Ruchem Chorzów 0:2 i wciąż nie jest pewne ligowego bytu.

Piast w miniony wtorek rozbił Bełchatów 6:3. Wynik zrobił wrażenie również i na szkoleniowcu Górali.

– Pewność siebie jest teraz po stronie Piasta. Wynik był imponujący, ale przecież każdy mecz jest inny. Mam nadzieję, że rywale takiego występu już nie powtórzą. Pracujemy, żeby się dobrze przygotować do starcia z Piastem – mówi trener Podbeskidzia.

Gliwiczanie także jeszcze nie są pewni ligowego bytu, ale po tym, jak Zawisza zremisował z Łęczną, zwycięstwo praktycznie zapewni Piastowi utrzymanie. Z tego zdają sobie też sprawę podopieczni Radoslava Latala – Nasza sytuacja nie zależy od innych drużyn. Mamy swój los we własnych rękach. Musimy więc skupić się na tym, aby w niedzielę zagrać dobry mecz i zdobyć trzy punkty. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie – mówi Konstantin Vassiljev.

Najważniejsza w tym meczu jest wygrana, ale kibicować będziemy też Kamilowi Wilczkowi. Napastnik Piasta z dorobkiem 20. goli prowadzi w klasyfikacji na najlepszego strzelca ekstraklasy. Ma więc szansę założyć koronę króla strzelców.

Potencjał sportowy Podbeskidzia jest zbliżony do Piasta. Gliwiczanie grają jednak u siebie. Wszyscy zawodnicy są też do dyspozycji czeskiego szkoleniowca. Tak komfortowej sytuacji nie ma natomiast treren Podbeskidzia. W bielskiej drużynie w niedzielę zabraknie kontuzjowanych Antona Slobody, Piotra Malinowskiego, Sylwestra Patejuka, Macieja Korzyma i Krzysztofa Chrapka. Do składu za to po karencji za żółte kartki wraca Bartłomiej Konieczny.

opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu/Podbeskidzie Bielsko Biała

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
wieczorek

Własne boisko nić Piastowi nie pomoże,trzeba grać i to dobrze grać,
Mieliśmy już przykład przegranego meczu z Łęczną,
mimo własnego boiska,była wpadka,że aż głowa bolała.
Podbeskidzie to dobra drużyna,jest w stanie zaskoczyć,
każdą drużynę naszej ekstraklasy,to walczący Górale.
Lekko nie będzie,ale warto postawić kropkę nad i,by było utrzymanie.

benekpg

Podbeskidzie jest poważnie osłabione, a wygrywając jutro z nimi mamy praktycznie zapewnione utrzymanie. Ten mecz musimy wygrać!

bolec

Musimy, musimy tylko najważniejsze jest żeby wyszli na mecz bez kalkulowania przekonaniem o wygranej .
Z Podbeskidziem idzie na nie źle ale jak pisze Wieczorek jest to tak nie obliczalna drużna że nigdy nie wiadomo jak mecz z nimi się potoczy.
Szczególnie kiedy nasi mają chimeryczną formę, na pewo musimy uważać na Malinowskiego i jego strzały z daleka.
Wiadomo jeden taki mu wyjdzie na początku meczu to potem trzeba gonić i narażać się na ich kontry.
Myślę że kiedy nasi przykładają się do roboty i biegają to jesteśmy zdecydowanie lepszą ekipą od nich, to wszystko będzie jutro w głowach naszych grajków.
Kiedy będą chcieli to spokojnie wygrają, natomiast kiedy zaczną minimalistycznie kalkulować to może być rożnie.

Kuba

Jeśli wygramy ten mecz to utrzymanie na 99%

fan-gliwice

podbeskidzie—kontuzje/Korzym/Sloboda/Patejuk/Chrapek/Malinowski—-

Piastol

Kurcze chcialem byc na tym meczu ale tutaj w kolumnie po prawej stronie pisze że mecz już się zaczął. 23.05 15.30 więc nie zdążę.Sorry. 😉

gucio

słuszna uwaga mecz jest 24 a nie 23

I mała podpowiedz dla Latala
w pierwszym składzie Ziwec zamiast Podgórskiego i Badia zamiast Hanzela