Za nami 27. kolejka spotkań o mistrzostwo Ekstraklasy. W meczach w dolnej części tabeli tym razem niespodzianek nie było. Bezsprzecznie najlepsza drużyna rundy wiosennej – Zawisza Bydgoszcz rozbił GKS Bełchatów 4:1. Brunatni zostali zepchnięci na przedostatnie miejsce w tabeli i wszystko wskazuje na to, że do końca rundy zasadniczej już tej lokaty nie poprawią, a mogą nawet spaść niżej, bo aktualnie grają najgorszy futbol w ekstraklasie.
Ze strefy spadkowej natomiast wydostał się Ruch Chorzów. Niebiescy przeskoczyli także Cracovię, według ekspertów kolejnego pretendenta do spadku. Wiosną katastrofalnie też spisuje się Śląsk, co bezlitośnie wykorzystał Piast, wygrywając w minioną sobotę 2:0.
– W sobotnim spotkaniu zdobyliśmy bardzo cenne trzy punkty, które dają nam lekki oddech. Musimy również wygrać w Białymstoku, aby było spokojniej – tak wynik ten skomentował Kamil Wilczek.
Punkty zdobyte w meczu ze są wręcz bezcenne, bo wraca nadzieja na to, że gliwiczanie zakończą rozgrywki na miejscu nie gorszym niż 12, a to daje duży handicap w postaci czterech spotkań na własnym stadionie w rundzie dodatkowej.
Niektórzy piłkarze nawet jeszcze wierzą, że możliwy jest nawet awans do pierwszej ósemki – Nadal możemy atakować pierwszą ósemkę. Śląsk to bardzo mocna drużyna i jeżeli potrafiliśmy ich pokonać, to nie możemy bać się nikogo. Na naszej drodze teraz staje Jagiellonia i pojedziemy napędzić im stracha i wyszarpać trzy punkty – deklarował po meczu z wrocławską drużyną Ruben Jurado.
Optymizm i wiara Rubena cieszy, ale gdyby uwzględniać wyniki osiągane rpzez Śląsk tylko w rundzie wiosennej, to drużyna z Wrocławia byłaby na przedostatnim miejscu w tabeli.
Aby zakończyć rundę zasadniczą w pierwszej ósemce trzeba by wszystkie mecze, które pozostały do końca rundy zasadniczej po prostu wygrać. Realnie patrząc na sprawę i to, że Piast gorzej gra na wyjazdach u siebie, to bardziej prawdopodobne jest zdobycie pięciu jeszcze punktów (Zakładamy remis w Białymstoku, wygraną z Podbeskidziem i remis w Łęcznej)
38. zdobytych oczek to też byłby wynik całkiem przyzwoity. W meczu ze Śląskiem, nie mniej ważne od zwycięstwa, było to jak zagrali gliwiczanie. Podopieczni Radosłava Latala walczyli, biegali i dopiero, gdy prowadzili 2:0 oddali inicjatywę rywalowi. Nie dali jednak sobie wbić gola, co też napawa optymizmem.
Czas też pracuje na korzyść gliwiczan. Żadna seria i ta dobra i ta zła nie trwa wiecznie. Niebiesko-czerwoni największy kryzys zdają się mieć już za sobą, natomiast drużyny, które teraz wygrywają też wiecznie zwyciężać nie będą.
Po 27. kolejkach Piast zajmuje 12 miejsce w tabeli. Do miejśca ósmego gliwczanie tracą cztery punkty. Przewaga nad ostatnią drużyna w tabeli wynosi też cztery oczka. Pamiętać trzeba, że po podziale na grupy wszystkim drużyną zostanie zabrana połowa punktów.
opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu






















Panie Muzia jakie 5 pkt do 8 miejsca? 4 Pkt popatrz Pan na tabelę najpierw a potem pisz i wcale nie trzeba wszystkich wygrywać można z Jagą zremisować a dwa ostatnie wygrać. Tylko właśnie z Jagą nie można przegrać a to będzie dopiero odpowiedzią czy Piast ma kryzys za sobą wygrywać u siebie potrafimy ale wyjazdy to jest katastrofa. A więc Sobota da nam dopiero odpowiedź.
Mecz z Jaga to najwazniejszy mecz rundy. Wygrana pozwoli doskoczyc do 8 . tylko musimy liczyc ze Pogon i Podbeskidzie pogubia punkty , amy wygramy wszystkie 3 mecze do konca. Jesli Piast awansuje do osemki to jednak bedzie raczej dzielo przypadku niz jakiejs polityki klubu
Widzę że szczęśliwe zwycięstwo ze Śląskiem rozbudziło apetyty, nie wiem czy nie trochę na wyrost.
Też marzy mi się ósemka ale myślę że graniczy to z cudem, a te 3 pozostałe mecze wbrew pozorom mogą być cięższe niż te w których frajersko rozdawaliśmy punkty.
Także radził bym wylanie kubła zimnej wody na głowę bo zadanie jest z cyklu misja prawie niemożliwa, ważna jest wiara w siebie, walka i fura szczęścia.
Któremu też trzeba pomóc, ale gdyby jakimś fuksem nam się udało byłbym zachwycony, choć szczerze już sama dobra gra i nie tracenie punktów też byłby dobrym prognostykiem przed meczami o utrzymanie.
Optymizm bierze sie stad ze w meczu ze slaskiem 90 minut biegali i nie odpuszczali podobnie bylo w warszawie i gdyby nie reka po ktorej padla bramka smiem twierdzic ze 1 pkt bylby
Jestem pelen optymizmu przed meczem z jaga
Jesli zagraja jak te dwa ostatnie mecze to punkt powinni przywiezc jak nie 3
7
Ja zgadzam się w 100% z Bolcem. Znowu wgrywamy w przewadze. Fakt że chłopaki lepiej wyglądają kondycyjnie, więc o to się już nie boję, ale te 3 mecze są ciężkie.Na szczęście Jaga ma kryzys, albo na siłę nie chcą ligi europejskiej. Dlatego tu liczę choć na jeden punkt, jednocześnie mając nadzieję na zwycięstwo. Myślę że chłopaki powalczą do końca i jeśli nie 8 to w 12 skończą rundę zasadniczą. Najtrudniej będzie z Łęczną, bo tam chyba jeszcze nie wygraliśmy. Pozdrawiam kibiców i piłkarzy Piasta.
od jakiegos czasu na mysl o meczach wyjazdowych skacze mi cisnienie ale jak zagraja z taka ambicja jak ze Slaskiem to powinno byc dobrze :):)