Pierwsza wygrana Latala. Piast – Śląsk, relacja

piast-slask2015Pierwsze zwycięstwo pod wodzą Radosłava Latala odniosła drużyna Piasta. Gliwiczanie pokonali przed własną publicznością dużo wyżej notowany Śląsk i to 2:0. Obie bramki dla gospodarzy zdobył super rezerwowy – Łukasz Hanzel, choć przy drugim golu pomógł mu trochę Juanito, który zmienił lot piłki.

Pierwsze 20. minut tego meczu w zasadzie było bez historii. Oba zespoły grały tak, jak to miało miejsce w ostatnich meczach z ich udziałem, czyli niemrawo i bez pomysłu na stworzenie sobie okazji do zdobycia bramki. Dopiero w 26 min kibice zobaczyli akcję, która mogła zakończyć się golem. Po zagraniu Dudu, nieznacznie pomylił się Marco Paixao. 5. minut później Osyra zgubił piłkę, przejął ja Droppa i uderzył z szesnastego metra tuż nad poprzeczką. Goście zaczęli wypracowywać sobie przewagę, podkręcili też tempo meczu, ale gliwiczanie też nabrali pewności siebie, a co ważne wreszcie drużynie pomógł Rusov, który tym razem już takich błędów jak ostatnio nie popełniał.

Po zmianie stron pierwsi zaatakowali gliwiczanie i od razu zakotłowało się pod bramką Śląska. Bliski szczęścia był Moskwik, którego strzał w ostatnim momencie zablokowali obrońcy gości. W odpowiedzi uderzał Dankowski, Rusov to wybronił. Potem Wilczek bliski był otwarcia wyniku tego spotkania. W odpowiedzi Pich uderzył z dystansu, Rusov odbił piłkę przed siebie, ale żaden z graczy Śląska nie zamykał tej akcji, a była też ze strony gliwiczan dobra asekuracja. W 57. min na murawie pojawił się Danielewicz i swój występ zaczął od tego, że zobaczył żółtą kartkę. Ledwie 7. min zawodnik ten zobaczył drugi żółty kartonik i w konsekwencji musiał opuścić plac gry. To był kluczowy moment tego spotkania. Piłkarze Piasta poczuli, że osłabiony rywal może nie wytrzymać do końca meczu. Zaraz potem jak Danielewicz udał się do szatni, na murawie zameldował się Hanzel. Wyciągnięty z głębokich rezerw piłkarz, w 76 min po zagraniu Mokwy uderzył w kierunku bramki, piłka przeszła po rękach Pawełka i wpadła do siatki. osłabieni goście jeszcze podjęli próbę doprowadzenia do remisu i nawet bliski był tego Flavio Paixao. Portugalczyk strzelał głową, ale piłka przeszła tuż nad poprzeczką. W 84. min Podgórski też z prawej strony zagrał do Hanzela, który mając trochę miejsca uderzył w kierunku bramki, piłka odbiła się od nogi Juanito, zmieniła lot, co zupełnie zmyliło bramkarza Śląska i zrobiło się 2:0 dla gliwiczan. jak się prowadzi różnicą dwóch bramek na sześć minut przed końcem meczu, to sztuką byłoby go przegrać. Niebiesko-czerwoni nie tylko nie dali sobie odebrać zwycięstwa, ale też nie pozwolili rywalom nawet na zdybcie honorowej bramki. .

Wygrana ta pozwoliła Piastowi złapać oddech i miejmy nadzieję, że to już koniec kryzysu jakie dotknął gliwiczan na początku rundy wiosennej.

11 kwietnia 2015, 18:00 – Gliwice, ul Okrzei
Piast Gliwice –  Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 71` Łukasz Hanzel (asysta Kamil Wilczek)
2:0 – 84`Juanito) (asysta Łukasz Hanzel)

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 22. Tomasz Mokwa, 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 14. Adrian Klepczyński (66, 20. Łukasz Hanzel) – 17. Tomasz Podgórski, 9. Radosław Murawski, 84. Konstantin Vassiljev (90, 4. Carles Martínez), 11. Paweł Moskwik – 10. Kamil Wilczek, 77. Rubén Jurado (74, 26. Bartosz Szeliga).

Śląsk: 33. Mariusz Pawełek – 23. Paweł Zieliński, 3. Piotr Celeban, 6. Tomasz Hołota, 12. Dudu Paraíba – 10. Róbert Pich (72, 21. Juanito), 20. Lukáš Droppa (56, 5. Krzysztof Danielewicz), 4. Tom Hateley, 28. Flávio Paixão, 30. Kamil Dankowski (68, 29. Peter Grajciar) – 19. Marco Paixão.

żółte kartki: Wilczek, Podgórski – Dudu Paraíba, Droppa, Danielewicz.
czerwona kartka: Krzysztof Danielewicz (62. minuta, Śląsk, za drugą żółtą).
sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
widzów: 5007.

 

23 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
rotten

Po raz pierwszy od ok.1,5 roku z zadowoleniem oglądałem grę Podgórskiego ,coś w tym jest że gdy On gra dobrze gra Piasta się klei.Za tydzień 3 pkt.i zacznę myśleć o I ósemce

franekusa

A za dwa tygodnie to juz o pierwszej trojce bedziez marzyl .To nic nie kosztuje, tylko troche smiesznie wyglada..

rotten

W tak płaskiej tabeli 40pkt. może wystarczyć więc……

dookey

Wreszcie bardzo dobry mecz w wykonaniu naszych pilkarzy! Nastapila pelna odwilz po taktyce: kopnij i moze Wilczek straci to glowa.

bolec

Ufff, jak dla mnie styl taki sobie, była wałka i to się liczy, Hanzel to chyba jakiegoś dopalacza wziął w szatni, bo wyskoczył na murawę z takim przekonaniem że zaraz coś wpadnie, no i wpadło 🙂 .
Zdania o nim nie zmieniam, aczkolwiek powiem szczerze i z bólem że to on a nie Muraś powinien grać od początku.
Muraś od początku rundy tylko na Legii coś pograł, a tak równia pochyła, nie wiem jakim cudem jest powoływany na Reprę, bo jak dla mnie gra straszą padakę.
Na tej pozycji Martinez, potem Hanzel, a Muraś niech pogra w rezerwach i niech do niego wreszcie dojdzie że zatrzymał, wręcz cofa się w rozwoju.
Wilczek nie strzelił, ale co bym o tym chłopaku złego nie powiedział to on naprawdę tyra po całym boisku i za to dzięki wielkie.
Ta wygrana cieszy bardzo ale chłopaki dalej motają się po boisku jak dzieci we mgle ze średnim pomysłem na grę.
Co by jednak nie mówić najważniejsze są punkty i utrzymanie Piasta w Ex i tego się trzymajmy.

wieczorek

Cieszy ta gwiazdka nadziei na lepsze jutro,dla piasta i kibiców.
Mam nadzieję,że już nie będzie tych głupich wpadek,
tak bramkowych,jak i zmęczonych zawodników,że wreszcie
trener dobierze zawodników którzy chcą grać i
dadzą wszystko z siebie dla drużyny.
To jest ich praca i zarobki,ci którzy tego nie wytrzymują,
niech raczej zmienią zawód.

sadam

Pierwsza połowa ze wskazaniem na Śląsk, ale od początku drugiej nawet jeszcze przy grze 11 na 11 zaczęliśmy dominować., Brawo dla Rubena, najpierw czerwona kartka po faulu na nim, a później świetne podanie do skrzydła przy pierwszej bramce. Może nie jest tak efektowny ja Zivec, ale za to bardziej konkretny. Murawski w pierwszej połowie dosyć słabo z dużą liczbą strat, ale w drugiej było już całkiem nieźle.Nie ma co patrzyć zbyt daleko, z Jagiellonią trzeba walczyć.

Kaziutek 56

No to co sieroty po Perezie, może wreszcie dacie nowemu trenerowi popracować? Nie jest tak spontaniczny i sympatyczny jak Hiszpan, ale zaczyna być widoczna jego praca. A poza tym ruszcie wreszcie tyłki z przed telewizora, i na stadion. Dotyczy to zwłaszcza młynka bo młynem ich nie nazwę. Gdyby nie dziewczyny to można by was na palcach policzyć.Czy większość z was przychodzi tylko na Górnika z nadzieją na drakę?

dookey

W ramach ciekawostki w tym temacie napisze tylko, ze Szczakowianka Jaworzno jakies 4 lata temu na mecz z CKS-em Czeladz wystawila 250 osobowy mlyn w A Klasie. Szkoda, ze w Gliwicach jest tak slabo rozwinieta „zajawka kibicowska”. I nie krytykuje, bo sam do mlynow juz nie chodze, ale stwierdzam smutny fakt.

gonzo

Znowu wygrywamy w dużej mierze dzięki czerwonej kartce dla przeciwników, to trochę martwi. Cieszą natomiast 3pkt. które mogą okazać się niesamowicie ważne w ostatecznym rozrachunku. Co wart jest Latal pokażą nam mecze po fazie zasadniczej, gdzie będziemy walczyć z drużynami, które tak jak my będą miały nóż na gardle. Patrząc na tabelę, zapowiada się bardzo nerwowa końcówka sezonu, oby ze szczęśliwym dla nas końcem.

CŻPG

zgodzę się z gonzem wygrywamy podobnie jak z Bełchatowem po czerwonej kartce. Choć jest prawdą ,że styl był lepszy. Ale ja bym nie strzelał taką euforią bo teraz mecz wyjazdowy a wyjazdy w naszym wykonaniu są fatalne. Jeżeli z Jagą padnie remis to wtedy będzie można mówić ,że coś drgnęło a gdyby się udało wygrać to wtedy z pełnym optymizmem można patrzeć na resztę meczy.

gość

Wreszcie była wola walki,to mnie osobiście ucieszyło.Styl….taki sobie.Dużo luzu miał Śląsk-to niepokoi.Punkty są,a to najważniejsze.

JaKochamPiasta

Brawo Piast do końca nie dowierzałem że 1 bramka weszła pytałem się kumpla 3 razy szok z młyny było widać jak by nie weszła brawo 3 pkt w Gliwicach na jagę najmniej po 1 pkt jak nie 3

łysy

Jaga ostatnio nic nie gra,jakby się bali pucharów,trzeba to wykorzystać

Hans

Zdecydowanie najlepsi na boisku:Herbert i Podgórski,po drugiej stronie Jurado,szkoda,że nie zszedł po pierwszej połowie.Lubię go,ale jest kompletnie bez formy.

ŁabędyPiast

Ruben Jurado–to ten gość na którym był faul i osłabienie gości,przy pierwszym golu podanie jego na skrzydło do Mokwy było kluczowe,statystyki nie kłamią,Ruben był bardzo przydatny w tym meczu.

aaa

Jondek szmato co ty na to

CŻPG

Ruben przytrzymywał i rozgrywał piłki więc nie wiem gdzie były osoby co mówią ,że był w tym meczu słaby. Nawet Podgórski się przebudził i grał lepiej niż ostatnim czasie. Fakt jest faktem,że mecz z Jagą da odpowiedz na wszystko jeżeli przegrają to nic się nie zmieniło jak zremisują będzie ok.

seal

Szkoda że inni też punktują.

bolec

Jak dla mnie Ruben grał trochę lepiej niż ostatnio, widać że brak mu grania, więc nie określałbym go jako słabe ogniwo.
Herbert grał fajnie, nawet Rusov już trochę pewniej,Podgór pewniej ale widzę że jak on więcej biega to brak mu sił na porządne „przyłożenie” i traci na dokładności.
Moskwik i Mokwa niby nie najgorzej ale widoczny jest albo brak umiejętności albo pewności, ja z kolei od dawna obserwuję Klepę i uważam że bez tego chłopa byłoby nam ciężko.
Oczywiście ktoś powie że nic specjalnego nie gra, czasem nie zdąży wrócić, ale przecież to jest nominalnie środkowy obrońca a gdzie go nie ustawią to tam tyra.
Bo tego mu odmówić nie możemy , oczywiście fajnie by było gdyby miał w sobie więcej jakości, ale jak na swoje lata nie wygląda źle, wręcz powiedziałbym że na środku może jeszcze spokojnie pograć z 2-3 lata.
Jak dla mnie to najgorzej wyglądał środek o ile Vassiliev pokazał się z Legią, to ze Śląskiem tracił śmieszne piłki, rywale widzą że kiedy da się mu mniej miejsca chłop ma ciepło, Murawski jeszcze gorzej, jak wcześniej wspominałem gra obecnie straszną padakę.
Generalnie wczoraj zrobiłem sobie taką wirtualną kalkulację bazującą na pozostałych meczach z której wychodzi że szanse na 8 miejsce mają jeszcze Podbeskidzie, Pogoń i Korona, a przy jakiejś mega transformacji jeszcze my.
Reszta to już raczej grupa spadkowa i zajęcie najlepszego miejsca, my jeśli grajki ugrają chociaż 3-4pkt to w najgorszym wypadku miejsca 1-4 w grupie spadkowej, a gdyby więcej(choć wątpię), to może zdarzy się cud…

gonzo

Na cud moim zdaniem nie ma już co liczyć, awans do pierwszej ósemki został pogrzebany w meczu z Koroną. Jeśli chodzi o środek pola, to faktycznie nie wygląda on obecnie zbyt dobrze. W Białymstoku za Murawskiego powinien zagrać Martinez, chociaż ja najchętniej sprawdziłbym na tej pozycji Nievesa. Vassiljev raczej musi grać, co prawda wkurza nas wszystkich swoją niefrasobliwością, ale daje nadzieję na jakieś nieszablonowe podanie, które jest w stanie rozłożyć każdą obronę.

CŻPG

Są szanse na 8 ale jest jeden ważny warunek z Jagą 1 pkt i z Podbeskidziem i Łęczną po 3 pkt. Jeżeli z Jagą 1 pkt nie wyciągną to koniec. Oczywiście wtedy muszą dwa ostatnie wygrać by po podziale mieć większą przewagę nad spadkowym.

bolec

Dokładnie, oczywiście jest to wersja bardzo optymistyczna, ale z Podbeskidziem i Łęczną nawet nie do samego końca chodzi o nasze pkt, tylko o to żeby oni ich za dużo nie ugrali.
A z Łęczną ciężko będzie cholernie bo z nimi nam się średnio gra, że o Jadze nie wspomnę, ogólnie ciężko coś powiedzieć po Śląsku.
Bo gra i walka niby trochę lepsze, ale zwycięstwo szczęśliwe, cudów nie był, kwestia tego ile mentalnie zmieni to spotkanie, czy stać ich na odrodzenie w stylu Zawiszy.