1
3-go w piątek Piast rozegra swój kolejny mecz ligowy. Gliwiczanie jadą do Krakowa, by zmierzyć się z rozpaczliwie potrzebującą punktów Cracovią – Piątek trzynastego dla Hiszpanów nie jest szczęśliwy, ale to może być pechowy piątek dla obu drużyn. Przy konsekwentnej grze kwestia pecha czy szczęścia nie będzie miała wielkiego znaczenia – tak skomentował ten to Angel Perez.
Oba zespoły są w takiej sytuacji, że bardzo potrzebują punktów, choć na ten moment walczą o inne cele. Piast wciąż gra o pierwszą ósemkę, Cracovia o to, by nie znaleźć się w strefie spadkowej. Każdy mecz, każdy zdobyty czy stracony punkt, będzie oddalał lub przybliżał do tego celu te ekipy. – Tabela jest bardzo spłaszczona i te odległości między drużynami są niewielkie. Każdy jest w stanie wygrać z każdym. Ale nie przygotowywaliśmy się specjalnie do tego meczu i będzie on walką tylko o trzy punkty. Jeśli uda nam się w Krakowie wygrać, da nam to dobrą pozycję w tabeli – podkreśla Perez.
W Gliwicach jeszcze się o tym nie mówi, ale w przypadku przegranej w Krakowie posada trenera na pewno będzie zagrożona. Kolejna porażka może sprawić, że niebiesko-czerwoni znajdą się blisko strefy spadkowej. Zwycięstwo pozwoli natomiast wyraźnie odbić się w górę tabeli i złapać drużynie oddech.
W Krakowie natomiast już zaczynają się zastanawiać czy pojedynek z Piastem nie będzie ostatnim dla trenera „Pasów”. – To jest tak gorące krzesło i taka praca, że nie takich trenerów jak Podolińskiego zwalniano po przegranym meczu. Nie zamierzam jednak spuszczać głowy i twierdzić, że jestem na to przygotowany. Jestem w pracy, nikt mnie jeszcze nie zwolnił i czekam na kolejny mecz. Jestem dobrej myśli, bo to, co zobaczyłem, to nie była zła Cracovia, ale nieskuteczna i nieuważna – mówił po porażce z Górnikiem Łęczna szkoleniowiec Cracovii.
W Krakowie szepta się nawet, że następcą Podolińskiego może być Marcin Brosz. Nad Wisłą bowiem duże wpływy ma Jerzy Dudek, brat Dariusza – asystent Brosza, gdy ten pozostawał trenerem Piasta. Paradoksalnie więc Perez może załatwić Broszowi pracę, choć to Hiszpan zastąpił go 10 miesięcy temu.
Bez wątpienia Cracovia jest w zasięgu Piasta. Gospodarze piątkowego meczu wiosną spisują się fatalnie. Łatwo tracą bramki, a ich nie strzelają. W konsekwencji zajmują ostatnie, bezpieczne miejsce w tabeli
– Wszystkie mecze są tak samo trudne. Cracovia też potrzebuje punktów – chyba nawet bardziej niż my, bo im wygrana pozwoli oddalić się od końca tabeli. Mimo że mamy dobre wspomnienia ze stadionem Cracovii, to nie będzie łatwe spotkanie. Ale cel jest jeden – wygrać – powiedział na konferencji prasowej Gerard Badia.
Co więc trzeba zrobić, aby w piątek zwycieżyć? – System gry będzie taki jak zawsze. Nic nie chcemy zmienia zmieniać. Zwyczajnie, będziemy próbować atakować i bronić jak najlepiej – mówi Perez.
Piłkarze Cracovii w 25 rozegranych meczach strzelili rywalom 22 gole. To jeden z najgorszych wyników lidze. Najlepszym strzelcem „Pasów” jest Deniss Rakels, który ma sześć trafień na koncie. Wiosną Litwin nie trafił jeszcze ani razu. Za to w ostatnich spotkaniach trafiał Miroslav Čovilo, mierzący 193 cm wzrostu Serb. Zawodzi natomiast pozyskany w przerwie zimowej Erik Jendrišek. Napastnik, mający za sobą grę w Bundeslidze w ostatnim meczu z Łęczną dokonał nie lada wyczyny Słowak nie trafił do pustej bramki z 40 centymetrów. – Nie wiem, co się stało, ale mam to w głowie i całą powrotną drogę o tym myślałem – przyznał później – Jendrisek.
Za Piastem przemawia też historia spotkań. Nie ma takiego drugiego zespołu z którym tak dobrze grałoby się gliwiczanom. W ostatnich dwóch meczach niebiesko-czerwoni strzelili bramkarzom „Pasom” aż dziewięć goli, tracąc przy tym tylko trzy. Historia jednak nie gra, jak ma zwyczaj powtarzać Tomasz Podgórski i słusznie. Statystyki to tylko ciekawostki, a każdy mecz jest inny.
Angel Perez ma jeszcze jeden atut. Jego drużyna miała o dwa dni więcej odpoczynku i nigdzie nie musiała jeździć. Krakowianie wrócili z Łęcznej we wtorek nad ranem. A kadry nikt nie wypada. Jedynym kontuzjowanym zawodnikiem jest Jakub Szmatuła. W meczu z Górnikiem zastąpił go Dobrivoj Rusov i raczej już tak zostanie, bo Słowak pokazał się z dobrej strony i po to też był sprowadzany, aby być nr 1.
Piast jest faworytem piątkowego starcia. Piłkarze lubią też Pereza, pewnie więc po raz kolejny dadzą z siebie więcej niż wszystko, by zagrać o jego posadę i oby wygrali.
Cracovia – Piast Gliwice 13.13.2015 – godz. 18:00.
Cyt. Za piast-gliwice.eu/krakow.sport.pl






















Aż się boję, kolejny zespól przed nami, który puka do drzwi dobroczyńców z Gliwic aby ten pomógł odbić się od dna?
Boże mniej nas w swej opiece 🙂
Panowie kopacze oczekujemy zaangażowania, ambicji i trzeszczących goleni, ratujcie posadę dla Pereza!
Skład na ten mecz musi obyć sie bez;
Brożka. Mokwy, ,Martines’a i Podgórskiekgo bo to były najsłabsze ogniwa w ostatnim meczu.
„Co więc trzeba zrobić, aby w piątek zwycieżyć? ? System gry będzie taki jak zawsze. Nic nie chcemy zmieniać. Zwyczajnie, będziemy próbować atakować i bronić jak najlepiej ? mówi Perez.”
Az sie boje i pozostawiam bez komentarza
Ja również. Czyli gramy tzw. „systemem Zawisza”,,, A co do użytkownika local – MartineZ jest bardzo dobrym defensywnym pomocnikiem, którego laik nie zauważa.
kolego dookey,
To ze Martinez jest dobrym pomocnikiem to każdy wie, ale nie czytaj miedzy wierszami, napisałem że to dotyczy ostatniego meczu-a statystyki nie kłamią.” Tylko laik tego nie zauważył”
System gry będzie taki sam jak zawsze… Badii pociągnie flanką i na afere w pole karne na Wilczka… a zgadzam się z dookey Martinez bardzo dobry defensywny pomocnik tylko niech mu nie robią krzywdy wrzucając go w obronę. PGozdro
No Martinez w obronie to akurat dramat. Dlatego niech gra gdzie gra.
Panowie to Perez ustala skład i to on bedzie ponosił lub nie ewentualne konsekwencje decyzji.
Poczytajcie prase sportową- eksperci za najlepszych w Pieście wskazuja Murasia, oraz Carlosa.Jeśli chodzi o defensywe fakt -są jednymi z lepszych z lidze
Podstawa to i tak Jurado Janczyk Atak….Wilczek moze coś strzela ale to takie drewno że nawet Rasiak przy nim się chowa w lidze okregowej masz lepiej wyszkolonych a ten gość ładuje na farcie do pustej zazwyczaj.Jurado Janczyk to gwarancja lepszych wyników i gry całego zespołu a nie czekanie bo może Wilczek coś tam dobije….
„Gospodarze piątkowego meczu wiosną spisują się fatalnie. Łatwo tracą bramki, a ich nie strzelają”. Autor tego zdania nie zna chyba wiosennych statystyk, Cracovia bramki 3-4, Piast 5-7. To chyba raczej my te bramki zbyt łatwo tracimy w tej rundzie.
Nie ma co kalkulować, kto komu leży,lub nie,trzeba grać i wygrać.
Obie drużyny potrzebują tych punktów,do istnienia w lidze.
Piast już wykorzystał wszystkie nieszczęścia i najwyższy czas,
wygrać te mecz,stabilizując swą pozycję w tabeli.
Myślę,że tym razem nie będzie jakiejś głupiej wpadki i
nie wbijemy sobie samobója,jak już strzelać,to przeciwnikowi.
Czarno to widzę.Z ostatnich 10 meczy z drużynami które w końcu miały się przełamać Piast wszystkie przegrał.Nasz klub jest pod tym względem idealny.Chcecie się odbić od dna?-zagrajcie z Piastem!W Cracowi wiel;ka mobilizacja,będą gryźli trawę.A na Okrzei?-luz,bloues,ch..d..i kamieni kupa!
Już widzę argumentację ,, bo 13 stego w Piątek” 😀 a tak serio jak Piast przegra kolejny wyjazd bez walki nie jadę w tym sezonie na żaden wyjazd bo pewnie żadnego nie wygrają.
CŻPG załamka?.
Ja odzyskałem wiarę w Piasta.Zawodnicy chyba już czują , że jest gorąco koło ich doopy. Wiedzą, że po przegranej w Krakowie mogą stracić trenera . Tego nie chcą, bo mają luz i go lubią i nie wymaga od nich za dużo. Przy np Smudzie by ku*wy leciały.
CŻPG głowa do góry. Dziś jest tylko jeden zwycięzca – Piast!!!.
Wystarczy nie wystawiać Wilczka na pierwsze minuty i Cracovia straci koncepcję gry. I tu widzę szansę wygranej. Chyba Angel widzi to, że na wyjazdach Wilczek ma plastra albo 2 w meczu i ni ch*ja nic sam nie zrobi.
Niech dadzą do ataku obojętnie Ciechańskiego, czy Kędziorę i Cracovia Is Dead.
Z całym szacunkiem do Kędiego ale on nie pogra już. Stawialbym na Ciechanskiego, bd gryzł trawę byle żeby się pokazac. Kariera przed nim a Kędziora zmęczony kontuzjami, odpuszcza niektóre piłki bo boi się o nogi. Niestety nasza ex to fizolnia straszna
scorpio obyś miał rację. Co do ataku Ciechański na Atak wraz z Janczykiem. A Kędziora ja tu bym krzyżyka na nim nie stawiał jeszcze się zdziwicie.