Józef Dankowski był jednym z tych trenerów, którzy wprowadzali Piasta do Ekstraklasy. W 2007 roku razem z Piotrem Mandryszem osiągnął ten historyczny wynik, a wcześniej jako pierwszy trener wprowadził Piasta do II ligi (2003). W sobotę po raz pierwszy zawitał jako szkoleniowiec na nowe Okrzei. Prowadzony przez niego Górnik szczęśliwie zremisował z Piastem, ale zdobył też niezwykle ważny punkt w walce o czołową ósemkę.
Angel Perez bardzo mądrze ustawił drużynę. Gliwiczanie nie wdali się z trójkolorowymi w wymianę ciosów. Dali gościom trochę swobody, wyprowadzając zabójcze kontry. Gdyby nie pechowa interwencją Piotra Brożka, niebiesko-czerwoni wygraliby to spotkanie. Na pocieszenie hiszpańskiemu szkoleniowcowi możemy powiedzieć, że jest pierwszym trenerem Piasta w historii, który w jednym sezonie ani razu nie przegrał z Górnikiem. Niewykluczone, że oba zespoły jeszcze raz w obecnym sezonie się zmierzą o ile będą w dogrywce w tej samej ósemce.
Angel Perez (Piast)
Pierwsza połowa była dla nas trudna, Górnik cały czas naciskał, ale udało nam się oprzeć temu naporowi. W drugiej połowie graliśmy lepiej, stworzyliśmy więcej sytuacji, właściwie wszystko się zmieniło, w konsekwencji wyszliśmy na prowadzenie. Co do spornych sytuacji, chyba musieliby nam zabić zawodnika w polu karnym, żeby sędzia odgwizdał rzut karny. Dla mnie faul bramkarza Górnika na Wilczku był ewidentny. Niestety mieliśmy troszkę pecha. Bramka Piotra Brożka nie pozwoliła nam zainkasować kompletu punktów. Mieliśmy to spotkanie właściwie wygrane, a ta sytuacja z końcówki zabrała nam dwa punkty.
Józef Dankowski (Górnik Zabrze)
Jak się okazuje, każdy sposób na grę w piłkę jest dobry. Można grać, mieć przewagę, strzelić dwie bramki i niekoniecznie wygrać. Można też zagrać z tyłu, ostrożnie, czekać na błąd przeciwnika, być aktywnym i prokurować błędy rywali i też strzelić dwie bramki. Było to ciekawe widowisko, sporo emocji do samego końca.
Kontuzja Radosława Sobolewskiego zdezorganizowała nam grę. „Szewa” zastąpił Radka, Adam Danch został przesunięty do pomocy, i dopiero po jakimś okresie czasu pozwoliło nam to przejąć kontrolę nad wydarzeniami. Po raz kolejny muszę pogratulować zawodniko, że przy niekorzystnym wyniku stanęli na wysokości zadania, grali do końca i zaowocowało to bramką remisową. Tracąc dwie bramki trzeba się zastanowić co jest do poprawy w defensywie, a do poprawy jest dużo. Przy pierwszej bramce Błażejowi przeszkodziła najprawdopodobniej kępka trawy, w efekcie czego źle podał. Być może była to też dekoncentracja, dwie minuty przerwy, gra się układała i zdarzyło się nieszczęście.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Piast dzisiaj za bardzo dał się zdominować górnikowi, nie wiem czy to wynika ze złego przygotowania czy może piłkarze byli zbyt spięci i zestresowani ze względu na wagą tego spotkania.Trzeba przyznać, że ten remis to jak wygrana patrząc z perspektywy całego spotkania. Cieszy zabójcza skuteczność Piasta ale na Boga, nie można tak się cofnąć przed jakimś tam górnikiem! Wierzę, że Piast ma potencjał, szczególnie w ofensywie ale co mają zrobić, jeśli trener każe im bronić remisu. Także trzeba się obudzić, bo znowu może być powtórka emocji z zeszłego roku.
Czy ten Warzycha nie może wreszcie zdobyć uprawnień? Co za klub żeby dyr. sportowy był I trenerem. Wcześniej wybrali prezesem niejakiego Waśkiewicza, który jak się później okazało nie był prezesem żeby nie zapłacić Rozwojowi należnych im pieniędzy za Milika.
Jak można wydać uprawnienia analfabecie ? Warzycha mówć – tak.
Ale czy Warzycha czytac i pisać, tego nikt nie wie.
Z innej beczki. Jakim cudem kibice gównika zostali wpuszczeni na sektor D? Jakim prawem bili oni kibiców Piasta na tym sektorze?
Kaziutek czy ty nie masz innych problemów.
Nie bo to zaśmieca polską piłkę. Takie rzeczy nie powinny być tolerowane. Niby zrobili porządek ze zmianą trenerów w czasie rundy, a to jeszcze gorsze. Lubię poczytać pomeczowe wypowiedzi trenerów i zdanie Dankowskiego nie jest ważne bo to figurant.
Dziękujemy żabolom za wczorajsze zapełnienie obiektu Piasta
Wypad na rybki sie udał?
Jak na kogos kto jeszcze wczoraj miał całego tego Piasta w dupie , wykazujesz dosć duze zainteresowanie.
Dzięki udał tylko troche dziś chory jestem….I nie tylko Piasta mam w du…Górnika też!Żaboli dopisało na meczu ,Piast trochę zarobił na biletach
nie kazdy moze sobie pozwolic na 0,7 i kilka piwek
tych zaboli nie bylo az tylu!
I po hu zagladasz komus w kieszen?
wiemy, że jestes chory i życzymy ci wyleczenia sie z kompleksow. Jak twoja glowa bedzie zdrowa to i poczujesz sie lepiej.Naprawde. Ps Aha i z ziół to bierz tylko melise
Szkoda tego błędu Brożka,no ale takie jest życie.
Pierwszą połowę Górnik chciał zjeść Piasta,
Piast przetrzymał ten potop Szwecki i mógł wygrać ten mecz.
Na koniec został remis i trzeba to szanować, walcząc dalej.
Panie trenerze Wilczek od 70 minuty w zasadzie w ogóle nie angażował się w grę defensywną, dlaczego więc grał do końca? Poza tym to gwiazdor, który nie nadaje się na kapitana – po jednej z akcji skrzydłem Szeligi bardzo długo i sugestywnie gestykulował swoje niezadowolenie, że podanie poszło do Zivece a nie do niego. Tak zdeprymował Szelgę że ten przy następnej kontrze będąc w świetnej sytuacji zamiast strzelać na siłę szukał podania do środka.
Opadł z sił znacznie wcześniej.Niestety.
A mi się coś zdaje i pisze to po raz pierwszy że Perez jak niespodziewanie do nas przyszedł po rundzie zasadniczej tak po niej odejdzie.
Zaraz posypią się na mnie gromy, żeby was uspokoić powiem tyle że nie jestem zwolennikiem zwalniania trenerów jak i lubię Pereza jako człowieka to ….
Niestety każdy to widzi nie potrafi przygotować on zespołu do rund,niestety Pl to nie SP tutaj trzeba kłaść większy nacisk na wysiłek fizyczny dlatego też trzeba na obozie zaaplikować kopaczom większe jego dawki.
Żeby potem nie człapali po boisku jak to robią obecnie, poza tym zamiast dyscypliny widzę ciągle uśmiechające się twarze i to w sytuacji kiedy dostajemy prawie wszystko w czapkę.
Tutaj jest następna rola trenera,no ale jak oni mają go słuchać, ufać mu czy podporządkować się jak chłop potrafi tylko kilka słów po polsku powiedzieć.
Sorry ale powinien mówić po polsku, nawet jak analfabeta ale jakoś powinien, następnie jego taktyka zaczyna przypominać tą za ostatnich dni Brosza, taktyka wczoraj jak i w ostatnich meczach kompletnie nie trafiona.
Nie wiem być może nie ma wykonawców być może ci co grają chcą go sami zwolnić ale wygląda to tragicznie, u nas co najmniej 70% grajków to paralita na paralicie.
No ale w końcu to Perez powiedział w przerwie zimowej że nowych grajków nie potrzebujemy bo mamy wystarczająca ilość dobrych piłkarzy na każdą pozycję.
Jak się okazuje coś chyba nie miał nosa bo Brożek ze spotkania na spotkanie prezentuje się coraz gorzej jego zmiennicy to już w ogóle poziom bliski zeru prezentują.
Reszta podobnie a już wielokrotnie wspomniana taktyka „kop na Wilczka ja nie wies co zrobić” przyprawia mnie o odruchy wymiotne, poza tym powiedźcie mi co oni tam robią na tych treningach jak np naszemu zawodnikowi prze nikogo nie atakowanemu piłka potrafi na 5m przy odbiorze odskoczyć, przecież to są podstawy, to co dopiero mówić o reszcie.
szczerze będę się modlił żebyśmy w tej pierwszej ósemce skończyli bo jeśli tak się nie stanie to nie wiem czy damy radę się utrzymać.
Receptą na sukces jest chyba fura szczęścia jaką mieliśmy wczoraj z żabolami, ani postawa tych panów mieniących się piłkarzami, ani doskonała myśl szkoleniowa Pereza naw w tym nie pomogą.
Racja. Jego decyzje są coraz mniej zrozumiał. Ot np. stawianie na Szmatułę a wcześniej na Alberto. Wczoraj okazało że ten młody chłopak jest naprawdę dobry. Martinez to najlepszy nasz dp a on eksperymentuje z Hanzelem. Dlaczego nie ściągnął kogoś na boczną obronę? No i ta defensywna taktyka. Gramy teraz jak za Brosza toporną piłkę jak to określił Bobo Kaczmarek.
A co będzie jak po sezonie opuści nas Wilczek? Tragedia.
Bo Ruben nadaje się conajwyzej na zmiennika, nie mówiąc o Janczyku.
Zwycięskiego składu się nie zmienia po cholerę sciągał Ziveca i Badie.
Od 70 min przestaliśmy istnieć na boisku. Szkoda tylke że jeszcze Vasiljewa nie sciagnął.
Perez jest za miękki,nie ma żadnej dyscypliny.A tutaj towarzystwo trzeba złapać za twarz.Będzie cięzki bó o utrzymanie.Ten kto jeszcze wierzy w pierwszą ósemkę-sorry nie zna się na kopanej.Gołym okiem widać,że gramy największa padliną w lidze.Zero pomyślunku,zero taktyki,zero kondycji.To się musi źle skończyć.Wyjazd do Turcji-to największy błąd.Wystarczyło pojechać do Ustronia,każdego grajka zaprzęgnąc do opony z traktora i wio pod Równicę.Kiedyś naszym atutem były mecze wyjazdowe,które z reguły kończyły się naszym sukcesem,dzisiaj każdy wyjazd w plecy a u siebie – remis to szczyt marzeń.Wiosna jest tragiczna!Co wyście k..a grajki w zimie robili????
Piast przestał grać futbol nie potrafią podawać piłki i grają bez stylu. Górnik grał dużo lepiej tylko zabrakło im szczęścia. Klub i trener przestali szanować Rubena który zasługuje bez wątpienia na pierwszy skład. Jego styl gry nadaje rozpędu I stwarza więcej sytuacji do ataku. A Wilczek który myśli ze jest Ronaldo ewidentnie jest już zmęczony. Teraz piast gra defensywie co widać nie przynosi efektu. Zaczyna to przypominać czasy Brosza. Miejmy nadzieję że niebawem cały sztab szkoleniowy zostanie zdegradowany.
No proszę bolec.Przecież ja piszę o tym samym od” paru chwil”Poza tym popatrz co się dzieję.Wprowadził taki luz w drużynie,że chłopcy non stop są zadowoleni-ciekawe z czego.Przepraszam ale to nie malediwy…Ja często spotykam Rubena,Badię(nie wiem czy piszę poprawnie) i Martineza.Zawsze zadowoleni! Wikt i opierunek jest,klub płaci,słońce świeci i cóż tu więcej dodać.
Marudzicie jak stare babcie. Wiem remis po samobóju jest niedosytem ale czy ktoś z was wg patrzy na statystyki? Piast króluje u siebie , Górnik zaś więcej punktów zdobywa na wyjazdach. Obydwa bilanse są zbliżone do siebie nie wiem jak inni ale ja wiedziałem,że to będzie bardzo ciężki mecz Piast był skuteczniejszy od Górnika ale to niestety Górnik miał więcej strzałów,posiadania piłki,dośrodkowań itd im tylko pomógł Brożek. Jeżeli Piast chce myśleć o pierwszej ósemce nie zostaje nic innego niż 6 pkt w dwóch najbliższych meczach. Jeżeli kolejny wyjazd z Cracovia zawalą to niestety do końca sezonu można być pewnego,że wyjazdy w dupę lub remisy komplety punktów tylko u siebie.
„Marudzicie jak stare babcie”. To jest właśnie urok tego forum.Najlepsze, że wszyscy mają rację.No może nie wszyscy 🙂
Ty i te Twoje statystyki…podaruj je sobie powoli bo jesteś monotematyczny.Bez urazy!
@CŻPG wiesz w Polsce się to nazywam marudzeniem, a na zachodzie po prostu wymaganiami, podziwiam Twój optymizm i ciągłe przypominanie o 6pkt w następnych dwóch meczach.
W sumie też jestem optymistą, ale nawet najwięksi optymiści tracą cierpliwość jak widzą co Ci ludzie zwący się piłkarzami wyprawiają na boisku.
A na dodatek Perez który już powoli zaczyna się w tym wszystkim gubić, brak mu twardej reki i odwagi żeby coś z tym zrobić.
@Gość sorki jeśli tego nie zauważyłem, ale jak widać w tej kwestii w pełni się zgadzamy, tak jak mówisz u nas panują inne realia, Malediwy pekne0byłem widziałem, z Hiszpanami tez pracowałem i oni tak mają, podejście do życia zawsze z uśmiechem, ma to swoje zalety i wady.
Generalnie ja widzę to tak że jest nieciekawie, może jakimś meczem się przełamią, ale to co wczoraj widziałem mnie przeraziło.
Bronić się z na prawdę słabiutkim górnikiem, bez pomysłu na grę parodia jakaś, następnie czepię się Murawskiego taki regres jaki ten chłopak zanotował w przeciągu roku to szok przecież w normalnym zespole on się nawet do rezerw nie nadaje, aż dziw bierze że Perez kolejną nie zrozumiałą decyzją od początku nie wystawił Martineza.
Który moim zdaniem jest chyba najrówniej grającym u nas piłkarzem, z pozytywów to chyba tylko Rusov na bramce.
Bolec,ja niestety o Malediwy nie zahaczyłem,ale parę latek spędziłem w Hiszpanii(job),także wiem jak jest.Wracając na ziemie…pomyślałem o Murawskim.Może to nie jego wina? Po prostu brak w klubie osoby,która by nim i innymi młodymi zdolnymi pokierowała,stąd ten regres,a nie progres.Co do reszty,to rzeczywiście bramkarz na plus.Ja niestety będę się czepiał trenera,który moim prywatnym zdaniem od jakiegoś czasu nic nie zmienia i nie chodzi tutaj tylko o wyjściowy skład.A o reakcję podczas spotkania.Przypomina mi to schyłek trenera Brosza,który tez tylko się przygadał.To przykre…
Panowie nie możemy do końca być tacy krytyczni wobec naszych grajków. Nie możemy zapominać że dwa dni wcześniej wiekszośc z naszych grała w mniej lub więcej w meczu pucharowym i zabrakło im świeżości. Zobaczymy jak zagrają z Craxą. Będą mieli więcej odpoczynku. Wszystkie zespoły prezentują zbliżony poziom w naszej lidze. Spójrzcie ile remisów było w tej kolejce.
Mamy drużyne jaką mamy- chyba najlepsza na ten moment, i na te możliwości.
Raz jest lepiej raz gorzej(i wpływu na to nie mamy)
Raz sie cieszymy raz wkurzamy.
Piast to nie Legia(a i ona przegrywa częściej niz powinna maja taki skład)
Zmiany w składzie konieczne, ale bez rewolucji.
Kadrowo drużynę mamy mocną jak nigdy, i ławkę ustępującą tylko Legii. Tylko dlaczego to tak słabo wygląda. Zarówno Ruch jak i Górnik mają skład o wiele gorszy (poza boczną obroną). Ot taki Górnik gdyby miał któregoś z naszych napastników np Ciechańskiego załatwiłby nas na amen. Tam się nawet Iwan łapie do wyjściowej jedenastki. Ławka krótka. A jednak ich gra jest bardziej przekonywująca. Oni grają na 110% procent swoich możliwości my na 40. Okres przygotowawczy został zmarnowany. Co oni w tej Turcji robili?
@seal – a ja myślę, że powinniśmy być krytyczni wobec naszych piłkarzy. To nic, że dwa dni wcześniej kilku z nich grało w meczu pucharowym. Skoro wszyscy piłkarze mówią, że ławka jest długa i zawsze znajdą się dobrzy zmiennicy to niech to pokażą na boisku, bo jak na razie to są tylko dobrzy w wywiadach. Jeśli na boisku (obojętnie dom czy wyjazd) pokażą walkę jakby to był ich ostatni w życiu mecz, to ja na nich złego słowa nie dam powiedzieć. A na razie to jest tak jak już ktoś tu napisał, jest kaska, jest wikt i opierunek i co więcej do życia potrzeba? Zaangażowania młodzi panowie, jeśli nie chcecie usłyszeć po meczu: „macie biegać i się starać a jak nie to ….”
🙂
Zobaczymy ilu z was co twierdzi,że nie mam racji do waszego marudzenia pojawi się na meczu z Koroną Kielce jak tylko 3500 to będzie oznaczać, że jesteście tylko sezonowcami na mecze Derbowe zwłaszcza a stękanie na zespół zamiast go wspierać to wasza mania. Typowy Polak nic więcej. Do tych co coś tam brzęczą o wymogach Zachodnich Ekstraklasa niestety nie jest i raczej przez najbliższe 25 lat nie będzie dorównywać ligom Zachodnim jak ktoś ma takie wymagania względem Ekstraklasy jest nawiedzony. By cos w tym kraju ruszyło z Ligą to tak jak i z Polityką muszą zajść zmiany o 360 stopni ale do puki świnie siedzą przy korycie nic się nie zmieni trzeba poszanować to co jest. Czyli jak już kibicujesz klubowi to pokaż się na trybunie a nie w komentarzach. Ja pokazuje się tu i tu i tak było , jest i będzie do końca życia !!
CŻPG. Chłopie!Tutaj nikt nie mówi o zachodnich ligach,ani nikt z nas nie jest malkontentem. I na mecze przypuszczam niektórzy z nas chodzą o tę ładnych parę lat od Ciebie dłużej.(tylko się nie obraź) Wiemy jakie są realia w naszej lidze jak i orientujemy się doskonale jak jest w tzw. polityce.
Chodzi nam o jedno:aby piłkarze tacy jacy są, z takimi a nie innymi umiejętnościami grali z nieco większym zaangażowaniem.Koniec kropka. I nie pisz głupot jak nie znasz ludzi.Pozdr.
@CŻPG – hej człowieku, co się napinasz jak jakiś młokos? Kibicujesz? no i spoko, ale nie rozstawiaj innych po kątach. a tak przy okazji jeśli chcesz żeby były jakieś zmiany to raczej o 180 stopni, bo przy 360 to będziesz gonił własny ogon (bez urazy) 😉
gość poczytaj komentarz od bolec wyżej to zrozumiesz. Jeżeli głupotą jest to,że zwracam uwagę na wasze ciągłe marudzenie no to sorry wybacz. Mnie też się dużo rzeczy nie podoba ( styl gry na wyjazdach w tym sezonie najbardziej ) ale jeżeli ktoś tu ciągle narzeka a nie chodzi na mecze tylko ogląda przed w Tv ( ten co tak robi ten wie by zaraz inni się zaś nie obrażali bo realia są takie 3500 na stadionie drugie tyle przed Nsport i Canal +) to taki dla mnie gość to dupa a nie kibic może i ty gość chodzisz dłużej ale ja też nie siedzę w tym sezon czy dwa i widzę jak jest jak przekroczę bramkę obrotową. Ja rozumiem Ekstraklasa to np nie Budesliga ale na 187 tys miasto te minimum 5000 chyba nie jest problemem bynajmniej tak mi się wydawało. Nie liczę wśród tych 187 tys zdrajców ,, Torcidy Gliwice” w tych derbach pokazali ilu ich w Gliwicach zostało 😀
CŻPG z całym szacunkiem dla Ciebie ale Gość chyba ma rację, to się nazywa „czytaj ze zrozumieniem”, generalnie powiedz mi kiedy wspominałem o „LIGACH ZACHODNICH”!!??
Chyba raczej o podejściu do życia tu i tam, ogólnie mówiąc tam są wymagania, dla mnie rzecz oczywista, a tutaj panuje minimalizm.
Jeśli masz większe wymagania to ludzie marudzą że „to typowo polskie marudzenie”, ogólnie źle trafiłeś bo ja właśnie po latach wróciłem „stamtąd”.
Gdzie nie marudząc, ciężką pracą piąłem się wyżej i wyżej, mogąc tam zostać, żyć sobie bezstresowo wybrałem polskie piekiełko, bo kocham ten kraj, takie zboczenie, cóż zrobić.
Ogólnie człowieku sam sobie przeczysz piszesz że niby chciałbyś zmian, ale się nie da, wiesz pierdząc w stołek i opowiadając banialuki że się nie da za wiele nie zrobisz.
Wracając do meritum, nikt tu cudów od graczy nie oczekuje, ale jeśli ja ok 45 letni człowieczek potrafię pracować i ćwiczyć i przebiec w tygodniu 40-50 km, mając dodatkowo czas na hobby.
To wymagam od 20-sto latka żeby chociaż przez 90 czy 180 min ruszył dupsko i pozapierd…ał, choć trochę bo za to mu się płaci, czasem nie najgorsze pieniądze.
Kurde oglądając Piasta drugoligowego xx lat temu bez względu czy wygrywał czy nie aż chciało się na to patrzeć bo chłopaki walczyli i posiadali jakieś umiejętności.
A tu co pełna improwizacja, osobiście nie wymagam od tych ludzi nie wiem czego, wiem jaki mamy potencjał, nie jesteśmy Legią, Lechem czy Lechią, znam miejsce w szeregu.
Ale oczekuję walki bo jak ktoś wspominał np taki górnik gra na 110%,a nasze towarzystwo wzajemnej adoracji zwane klubem uśmiechu daje z siebie 40% w przypływach 60-70% i o to tutaj chodzi.
A z Ciebie bije minimalizm i to jest problem w tym kraju, niestety bez ciężkiej pracy nigdy nie dojdziemy do poziomu lepszych lig(nie mówię najlepszych),niestety muszę Cię zmartwić nie stanie się to nawet za 25,35 lat jeśli mentalność ludzi się nie zmieni .
Minimalizm , nie da się? haha ja też chce zmian ale źle zrozumiałeś nie ode mnie to zależy czy coś się zmieni świnie z Góry muszą tego chcieć. Nie jeden z nas chciał by zmian ale jako zwykli obywatele od wymogów i wrzasków nic nie zrobimy. To ci z góry muszą zrozumieć jak jest a jak powinno być.
Bolec.Nawiasem mówiąc Ja też biegam…może gdzieś nasze drogi się „przetną”nie wspomnę o rowerku i piłce.Wracając do meritum…nie ma co ciągnąc wątku.Na pewno wszyscy chcemy wszystkiego najlepszego dla klubu.Amen Pozdr.
Ja też życzę wszystkim naj, , a najbardziej klubowi, tylko niech Ci ludzie zaczną chcieć, niech robią kariery.
Kto z nas by nie chciał być tam gdzie oni, myślę że wszyscy kochamy piłkę ,a wielu nie miało tyle szczęścia czy możliwości żeby znaleźć się tam gdzie są oni.
CŻPG sorki jeśli uraziłem, @Gość,szczerze wątpię obecnie mieszam w Małopolsce na mecze dojeżdżam, podobnie jak do GL do rodzinki czy znajomych, a na zawody już mi się nie chce, wolę po lesie czy w domu, ale na meczu czemu nie :).