Zawisza – Piast, przed meczem

kamil-wilczek-zawiszaTylko cztery dni mieli piłkarze Piasta na regeneracje sił po meczu z Bełchatowem. Już w najbliższą sobotę gliwiczanie w Bydgoszczy zagrają z tamtejszym Zawiszą. Do Bydgoszczy podopieczni Angela Pereza jadą by bronić ósmego miejsca. Aby osiągnąć ten cel, może wystarczyć remis, ale aby mieć pewność utrzymanie tej pozycji, trzeba Zawiszę pokonać.

Teoretycznie niebiesko-czerwoni zadanie mają łatwe. Bydgoszczanie to najsłabszy w tym sezonie zespół Ekstraklasy. Niebiesko-czarni we wszystkich statystykach wypadają najgorzej, nawet w meczach u siebie. Zawisza przed własną publicznością  rozegrał 11 spotkań, zdobywając w tych spotkaniach 8 pkt.   Inna sprawa, że podopieczni Mariusza Rumaka w całych rozgrywkach wywalczyli tylko 11 oczek. Bilans bramkowy też nie przemawia za gospodarzami. 11 strzelonych ledwie goli, przy 18 straconych. Angel Perez jednak tradycyjnie już przestrzega przed lekceważeniem rywala.

– Czeka nas mecz z ostatnią drużyną w tabeli, ale nie będzie to dla nas łatwe spotkanie. Gra Zawiszy po przerwie zimowej znacznie się poprawiła o czym świadczy remis uzyskany w ostatnim spotkaniu z mocną Lechią. W Bydgoszczy zrobią wszystko, aby opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Łatwo nie będzie, ale jesteśmy dobrze przygotowani i podbudowani wygraną z Bełchatowem – mówi trener Piasta.

Gliwiczanie jednak poza domem  radzą sobie gorzej niż u siebie. Biorąc pod uwagę tabelę uwzględniające tylko spotkania wyjazdowe, to Piast zajmuje 11 miejsce. Na boiskach przeciwnika niebiesko-czerwoni zdobyli 8 z 29 punktów, które mają na koncie. Kiepsko na wyjazdach jest też ze strzelaniem goli. Tylko osiem razy zawodnicy Piasta wpisywali się na listę strzelców na terenie rywala.

– Ostatnio nasze mecze wyjazdowe rzeczywiście były nie najlepsze, ale nie zgodzę się, że gramy gorzej poza domem. Zrobimy wszystko, aby w Bydgoszczy zwyciężyć – zapowiada Carles Marc.

Od września 2014 roku trenerem Zawiszy jest Mariusz Rumak, który nie raz z Piastem wygrywał, ale jako szkoleniowiec Lecha Poznań. Rumak zdaje sobie sprawę, że nie dysponuje aktualnie tak markowymi piłkarzami jakich miał do dyspozycji w Poznaniu.

– Przede wszystkim tak mówimy, jak nie kiedy to teraz, jak nie z kim to z Piastem? A proszę zwrócić uwagę na tabelę i z tymi dwoma przeciwnikami, z którymi graliśmy są niżej w tabeli niż Piast Gliwice. Ja bym raczej nie był takim optymistą, że przyjeżdża do nas najsłabszy z tych trzech zespołów z którymi graliśmy w tej rundzie. A wręcz powiedziałbym odwrotnie, zespół, który ma najwięcej punktów z tych trzech. Więc ostrzegam przed tym, żeby ktoś mówił, że Piast Gliwice to drużyna, którą musimy pokonać. Natomiast gramy u siebie i musimy zrobić wszystko, żeby zdobyć trzy punkty i jesteśmy na to gotowi – podkreśla Mariusz Rumak.

Ostatnia wizyta w Bydgoszczy skończyła się dla Piasta największą klęską w historii występów w ekstraklasie, bo przegraną 0:6. Co zrobić, aby zamazać w pamięci kibiców tamtą porażką?

– Przede wszystkim nie możemy myśleć o tym, że gramy z ostatnią drużyną w tabeli. Zawisza to zespół, który u siebie prezentuje się dobrze. Mówię to mając w pamięci co stało się tam rok temu. Teraz musimy zrobić wszystko, aby wygrać i przywieźć do Gliwic trzy punkty – zaznacza Carles Marc. .

Co takiego zmieniło się w przerwie zimowej, że w Bydgoszczy liczą na dobry wynik?

– Poprawiliśmy grę defensywną, jesteśmy zespołem, gramy w kompakcie i to naprawdę wygląda obiecująco. Brakuje nam…bramki. Wydaje mi się, że po zdobyciu tego pierwszego gola, zeszła by trochę nerwowość i każdy pewniej by się poczuł, szczególnie dotyczy to nowych piłkarzy – mówi Mariusz Rumak.

Jednym z nowych zawodników, którzy dołączyli do do Zawiszy jest Giorgi Alawerdaszwili. Dla Gruzina Zawisza jest jego 13. w karierze klubem. Oprócz niego do ekipy Mariusza Rumaka m.in. dołączyli jeszcze doskonale znani w Gliwicach zawodnicy: Jakub Smektała i Jakub Świerczok. Pierwszy to pomocnik, drugi napastnika. Obaj zadebiutowali już w barwach Zawiszy, jest więc szansa, ze ich w sobotę zobaczymy.

Angel Perez nie będzie mógł w tym spotkaniu skorzystać z usług Kornela Osyry. Stoper Piasta pauzuje za cztery żółte kartki. Wiadomo już, ze zastąpi go Csaba Horvath. Nie wiadomo też czy gotowy do gry będzie Paweł Brożek. Reszta zawodników powinna już być do dyspozycji trenerów.

Gospodarze raczej nie mogą liczyć na wparcie swoich kibiców. W pierwszym meczu rozegranym w tym roku na stadionie Zawiszy zasiadło ledwie 1210 widzów. To antyrekord w tym sezonie w ekstraklasie.

Mecz ten poprowadzi Marcin Borski i to też wzbudza niemałe emocje wśród gospodarzy. Borski był sędzią technicznym w meczu Zawiszy z Piastem wiosną 2012 roku, kiedy oba zespoły walczyły o awans do ekstraklasy. Był wtedy bohaterem kontrowersji, kiedy dopuścił do powrotu na boisko stojącego za linią boczną Rubena Jurado. Napastnik Piasta przejął wówczas piłkę na połowie Zawiszy i padł gol. Gliwiczanie awansowali do ekstraklasy. Bydgoszczanie dokonali tego rok później.

Mecz z Zawiszą zostanie rozegrany w sobotę, 28 lutego o godz. 15:30.

Opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/www.wkszawisza.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jondek

Potrzebuje łatwej kasy postawiłem na Zawiszę,wygra spokojnie!

Jondektochuj

Ciągnij lachy pod Estadio da Gruz na Roosvelta jak potrzebujesz łatwej kasy.

seba_8511@interia.pl

Jondek a wlasciwie Ka………ek ty masz zryty beret na maxa ty i twoje wywody jestes zryty
P.S niestety wiem kto sie podszywa pod tego debila

gonzo

…”- Przede wszystkim tak mówimy, jak nie kiedy to teraz, jak nie z kim to z Piastem?…” – wiele się człowiek musi natrudzić, żeby przebrnąć przez artykuły zamieszczane na tej stronie. Przyzwoitość nakazuje chociaż raz przeczytać tekst przed jego opublikowaniem i to powinno wystarczyć, żeby wyłapać takie „kwiatki”.