Lechia Gdańsk – Piast Gliwice, trenerzy o meczu

Perez-PogonJeszcze niedawno Piastowi wyraźnie nie leżał Lech Poznań. W tym sezonie jednak drużyną, która gnębi niebiesko-czerwonych jest Lechia. Gdańszczanie dwa razy już wygrali z Piastem i to 3:1. W obu tych meczach o zwycięstwie ekipy z Trójmiasta decydowały dość proste błędy gliwiczan , co przyznał Angel Perez na pomeczowej konferencji. Jerzy Brzęczek szkoleniowiec Lechii mógł odetchnąć z ulgą. w przypadku porażki jego drużyna ostatecznie straciłaby szanse na grę w pierwszej ósemce.

 

Angel Perez (Piast Gliwice): Dwie pierwsze bramki zadecydowały o przebiegu meczu i nie ukrywa, że padły po naszych błędach. Zawodnicy też są ludźmi więc czasem się moga pomylić. Mecz do czasu zdobycia przez Lechię pierwszego gola był wyrównany, a w drugiej połowie mieliśmy naprawdę dużo sytuacji. Graliśmy trzema obrońcami i dziwi mnie to że, nie strzeliliśmy bramki. Byliśmy skoncentrowani i wiedzieliśmy ile trzeba z siebie dać będąc na takiej pozycji w tabeli. To jest piłka nożna, raz się wygrywa a raz przegrywa. Mogliśmy w tym meczu zremisować, ale Lechia pokazała, że ma silną drużynę i powinna znajdować się wyżej w tabeli. Pozostaje mi tylko pogratulować ekipie gospodarzom.

 

Jerzy Brzęczek (Lechia Gdańsk): Gratuluję chłopakom, bo po ostatnich trudnych tygodniach dzisiaj pokazali, że mają serce, charakter i że nieprzypadkowo znaleźli się w tym klubie. Mam nadzieję, że to spotkanie dodatkowo scali drużynę. Nie popadamy w hurraoptymizm, ale ten wynik rzeczywiście bardzo nas cieszy. Janicki stracił przytomność. Nie pamięta jak wrócił do szatni. Czekają go teraz badania w szpitalu. Kiedy zszedł, to Bougaidis zajął jego miejsce. O zmianie Makuszewskiego zadecydowała czerwona kartka dla Bougaidisa. Musieliśmy coś zmienić w składzie. Być może początkowo obecność Garbacika mogła wydawać sie ryzykowna. Ale moim zdaniem warto było docenić jego wkład w treningi i grę w rezerwach. Oczywiście w debiucie nie ustrzegł się błędów. Jestem i tak z niego zadowolony.

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jan

Do artykuły należałoby dodać że Piast oba mecze przegrał po błędach tego samego piłkarza. Czyli bramkarza…

łabędyPiast

Trzy mecze u siebie–5 pkt, z Łęczna bardzo słabo i szczęśliwie, z Lechem dobrze a nawet bardzo dobrze i zwycięstwo, z Wisłą remis po dobrym meczu, teraz wyjazd na Lechię i brak Klepy, a na dodatek dlaczego bez Brożka? W tamtych meczach Cifuentes bronił średnio, to obrońcy raczej załatwiali robotę, teraz jak bramkarz miał bardzo pomóc drużynie to tego nie zrobił, z prozaicznych powodów, jest średniakiem ligowym i to z tej dolnej połówki, z nim w składzie nie wyjdziemy po wyżej 10 pozycji, roszady w składzie nie pomagają drużynie, Podgórski na ostatnie 15 minut może jeszcze ale od początku to nie, Jańczyk jakby zapomniał strzału i cwaniactwa, może nie mieć kondycji ale tego co miał lata temu dobre nie powinien zapominać, lepszy byłby Ruben Jurado, porażka porażce nie równa, ale na nich powinniśmy się uczyć, a tak ten mecz przypomniał starcie z pierwszych kolejek tego sezonu, a nawet starcie z wiosny gdzie w dziesiątkę strzelili nam 2 bramki, skończyło się standardowo 1-3, Angel Perez Garcia uczy się nadal, obok wielkich wyników ma [mamy] tez wstydzące, brakuje nam serii np. 4 meczów zwycięskich, może na wiosnę, teraz trzeba odbudować morale i pokonać Pogoń.

Jan

Wiesz, co by nie powiedzieć to drugą połowę zagrali nieźle, w meczu 30 dośrodkowań z czego chyba 22 w drugiej połowie, posiadanie 63%, z czego w II połowie pewnie z 80%…

sadam

Cifeunetes nie miał dzisiaj swojego dnia, ale zwalanie całej winy nie niego nie jest w porządku. Przy każdej bramce miał po prostu pecha (dwie wpadły od słupka), nie za bardzo mógł zrobić coś więcej przy każdej z nich. Zresztą trzecia to błąd przede wszystkim Hanzela do spółki z Carlesem, a przy drugiej piłkę powinien wybić Hebert. Przegrać oczywiście można, szkoda jednak że od początku nie spróbowaliśmy wygrać, wychodząc ultradefensywnie, jak to nasz trener określił ustawiając się w roli skromnego klubu. Dlaczego praktycznie w ogóle nie gra Ruben, a z boiska ostatnio praktycznie nie schodzi może efektowny, ale jednak mało efektywny Zivec.

łabędyPiast

Tak, Cifu miał pecha, tylko że- w Gliwicach miał pecha i przegraliśmy, z Jaga miał pecha bo sędzia nie zauważył ręki Dżalamidze kiedy Cifu wybijał po za szesnastką, dzisiaj miał pecha przy trzech bramkach, a jeszcze można powymieniać, potrzebujemy bramkarza bez pecha a rzemieślnika ze szczęściem w bramce, wtedy i obrońcy czuja się dobrze. Perez ustawił zespół tak że Lechia nas zdominowała od początku, wyglądaliśmy tak jakby piłkarze dopiero co z plaży wrócili, i jakby nie było czerwonej kartki było by może i lepiej, może Zivec strzeliłby na 1-2, a w drugiej połowie kto wie, można gdybać, ale trzeba coś z tym zrobić, Cifu to tykająca bomba, jego bieganie na 20 metrze to zawały dla wielu fanów Piasta, Noyer też tak gra, ale jak Bayern strzela po 5 bramek to może sobie biegać, nasz bramkarz nie.

Kaziutek 56

Przecież my mamy bramkarza, młodzieżowego reprezentanta. Dlaczego się na niego nie stawia. Ja rozumiem teraz to ponoć ma kontuzję, ale wcześniej. To że przegrywał rywalizację z Trelą, to rozumiem, ale żeby z Alberto? Przecież Perez nie faworyzuje Hiszpanów( Jurado), daje szanse młodym(Osyra, Szeliga, teraz Moskwa) którzy się sprawdzają, dlaczego więc stawia na tego weterana? Może się mylę, ale myślę że Młynarczyk zna się na rzeczy, bo ma pretensje o to do naszego klubu. Boję się że Szumski może podzielić los Treli.

wieczorek

Trener piasta obiecał nam niespodziankę i to piłkarze zrobili z uśmiechem na twarzy.
Grając z przewagą zawodnika,pół meczu,nie potrafili chociaż zremisować.
Gra Piasta nie rozpieszcza,coś tam osiągną,ale zaraz stracą,tak z bramkami i z punktami.
Mimo,że ponoć mają dobrych graczy,przynajmniej w słowach tych piłkarzy.
Przykre,trzeba przerwę zimową spędzić w ósemce spadkowej i tych parę marnych punktów,
nad spadkowiczami,nie daje nawet 20% pewności utrzymania.
Wygląda to nie wesoło…

heniek1959

masz debilu w swoim smętnym życiu choć jedną radość panie wieczorek czy jonder jak cię tam zwać żmijo jedna

Kaziutek 56

Wieczorek nie siej defetyzmu. Patrz lepiej co tam u twoich na Roosvelta. Mamy naprawdę silną pakę, i długą mocną ławkę . I to paradoksalnie jest przyczyną nierównej formy , bo trener za bardzo rotuje składem. Do tego dochodzi stawianie na dwóch graczy którzy na to nie zasługują(Cifuentes i Podgórski). Poza tym Perez powinien wrócić do gry dwoma napastnikami. Wilczek jest w dużym gazie, ale ciągle podwajają mu krycie, więc trzeba wprowadzić kogoś kto go odciąży. Nie powinno być z tym kłopotów bo mamy jeszcze dwóch dobrych grajków na tej pozycji. Zresztą Kamil z Jurado dobrze sobie radzili, więc powinno się wrócić do tego ustawienia.

scorpio1956

Pierwszy spadek z Ekstraklasy „zawdzięczamy” Kwapiszowi. Oby teraz znowu bramkarz nie miał wpływu na pozycję Piasta. Na razie, niestety, MA!.
Paczkę mamy taką jakiej nie mieliśmy jeszcze. W zimie powinniśmy poszukać dobrego bramkarza i lewego obrońcę. Wczoraj widzieliście, Brożek nie mógł zagrać to była du*a. Lechia wyczuła to i dawaj…grała prawą stroną. Hebert zabezpieczał swoja pozycję i latał wciąż na lewą stronę, bo Carles nie nadążał.
Reasumując na razie Szmatuła na bramkę i poszukać nie pomocników, których mamy w nadmiarze, ale lewego obrońcę.

CŻPG

Nie chce mi się czytać waszych wypocin. Rozumiem rozżalenie sam jestem rozżalony tym co Piast pokazał w tym meczu. Ale zawiodło dwóch piłkarzy. Panie Perez jeżeli Pan to czyta nie trzeba być ekspertem czy trenerem by widzieć,że Martinez na lewej obronie to porażka Herbert musiał co chwila go asekurować bo nie radził sobie na tej pozycji. Nie rozumiem czemu Brożek zasiadł na ławce. Prędzej zamiast Martineza można było wstawić niezłe według mnie spisującego się Nievesa w rezerwach. Cifuentes nie wiem co mu się dzisiaj znowu stało nie pewny w swoich decyzjach i tak miewa ten bramkarz tak często 2/3 mecze na dobrym poziomie przychodzi mecz gdzie można zbliżyć się do pierwszej ósemki i zaś gra słabo. Może pora Panie Perez jakoś na ważne mecze gdzie można wzbić się wyżej w tabeli zmotywować dodatkowo jakoś piłkarza. Janczyk za Rubena? Hm też tego nie rozumiem. Ruben jest zasłużonym piłkarzem dla Piasta i gdy wynik jest niekorzystny to on powinien być wprowadzony do odrabiania strat wraz z Wilczkiem. Zresztą według mnie od początku powinien grać z Wilczkiem od pierwszych minut. Janczyka można stawiać gdy wynik jest korzystny dla nas. Podgórski od pierwszych minut no z całym szacunkiem dla niego ale nadal mu brakuje formą do Szeligi było widać gdy wszedł Szeliga gra się ożywiła.Podsumowując popełnił Pan w tym meczu parę błędów mam nadzieję,że Pan sam o tym wie.

orion

Wieczorek smierdzisz jonderem. Zycie kibola gownika musi być parszywe jak tyle radości dają ci nasze porażki. Poza tym Piast przegrał pierwszy raz od 25 .10. to po chuj się tak podniecasz.

Kaziutek 56

Powtarzam Szumski wiosną na pozycję nr 1. Po co szukać kiedy mamy młodzieżowego reprezentanta. Na krajowym rynku nie widać kogoś wolnego. A za granicą można wyszukać drugiego Alberto. Szumski jest tu traktowany jak zło konieczne, za Pereza nie daje mu się żadnych szans na udowodnienie swojej wartości. Za Brosza próbowano go kosztem Treli, kiedy okazało się go nie zatrzymamy, ale szybko się wycofano. Jasny gwint chyba Młynarczyk zna się na rzeczy.

scorpio1956

Szumski popełniał bardzo podobne błędy jak Cifu np. puszczanie bramek między ciałem stojącym 0,5 m od słupka. Poza tym u Szumskiego w ogóle nie widać jakiejś więzi z klubem. Najpierw był zły, że trener Urban nie widział go nawet w rezerwach. Teraz kombinuje jak rozwiązać kontrakt z Piastem. Z niewolnika nie ma pracownika.

Kaziutek 56

Popełniał. Jasne że popełniał. Jak się nie gra , to tak jest. Nie wierzę że gdyby grał od początku sezonu to byłby gorszy od tego pożal się boże Alberto. Jest młody musi się przetrzeć. De Ghea też na Old Trafford miał słaby początek a teraz to … Więc dać mu szansę. Za coś go do tej młodzieżówki powołują, mimo że nie gra. No chyba że Młynarczyk się nie zna , w co nie wierzę.Porozmawiać z chłopakiem zanim będzie za późno jak z Trelą

CŻPG

Zejdźcie już z tego Alberto Szmatuła we Wrocławiu też zajebał sytuacje. Ale fakt jest faktem ,że trener musi mu wbić do głowy ,że jeżeli będzie co 3/4 mecz tak grał to niestety ale straci miejsce w bramce.

darekp

Wydaje mi sie, że za stracone bramki obwiniać nie można wyłącznie Cifuentesa. Przeanalizujmy. Pierwsza bramka dla Lechii. Złe piąstkowanie naszego bramkarza i piłka trafia na głowę Wiśniewskiego, a w promieniu prawie 5 metrów nie ma przy nim nikogo z naszych. Mógł się rozejrzeć i zrobić z nią co chce. Druga bramka. Sytuacja jak przy rzucie rożnym, a przy pierwszym słupku nie ma nikogo z Piasta i piłka tam wpada. Trzecia bramka z bardzo podobnej sytuacji jaka miał Wilczek w pierwszej połowie. Wilczek wkręcił dwóch obrońców Lechii i strzelił minimalnie obok bramki. Wiśniewski miał więcej szczęścia bo do minięcia miał tylko Martineza i po ręce Cifu strzelił gola. Myślę, że było złe podejście do meczu. Trener już przed meczem mówił, że Lechia ma lepszych piłkarzy niż nasz Piast ?… Zagramy swoje i postaramy się wygrać, bo tak naprawdę nie jesteśmy dużo słabsi.? ? ciekaw jestem kogo maja lepszego… chyba tylko bramkarza, bo Wiśniewski miał najzwyczajniej szczęście. Trzeba zdecydowanie inaczej podejść do meczu z Pogonią, bo jak teraz stracimy punkty, to pierwsza ósemka nam się mocno oddali.

Beblok

Szczerze to nie mogę patrzeć na „parady” Cifuentesa, te jego ciągłe piąstkowanie pod nogi obrońców czy przeciwników to jest jakaś masakra.
Tak szczerze to i tak mamy szczęście że po tych jego pseudo interwencjach nie straciliśmy więcej bramek.
Powiem tak moim zdaniem jest to bramkarz jakich setki, nie jakiś „Pawełek” czy inny babol, tylko nie jest to człowiek który może wydatnie pomóc zespołowi.
Ot jest stoi tam i czasem coś obroni, ale co ma puścić w wielu przypadka, co nie powinien puścić to puści, po prostu poziom Pierwsza liga i tyle, już lepiej niech będzie tym modelem bo to wydaje się wychodzi mu lepiej 🙂 .

Ciepły Brąz

Po meczu z Pogonią musi powstać rzetelna analiza wszystkich straconych goli w rundzie jesiennej. Z niej musi wynikać, w ilu przypadkach bramkarz na pewno mógł zachować się lepiej, a kiedy po prostu nie miał szans. Do tego analiza postawy obrońców bezpośrednio związanych z tymi straconymi golami.
Na drugiej szali położyć zliczone skrupulatnie te udane interwencje bramkarzy, które bezpośrednio zapobiegły utracie goli. Wtedy będzie pełny obraz postawy bramkarzy.
A na koniec porównanie z dorobkiem Treli…