Mecz rezerw Piasta ze Skalnikiem Gracze wzbudził duże zainteresowanie, szczególnie wśród obecnych i byłych decydentów Piasta. Na stadionie obecnych było aż trzech prezesów Piast S.A. Z perspektywy środka boiska poczynaniom piłkarzy przyglądał się Józef Drabicki. Na balkonie, albo jak kto woli stojącej loży VIP, grę podopiecznych Dawida Cholewy oglądali Grzegorz Jaworski i Adam Sarkowicz. Oprócz nich obecny był też członek Rady Nadzorczej Zbigniew Kałuża i dyrektor generalny Zdzisław Kręcina.
Na trybunach też zasiadło trzech członków sztabu szkoleniowego z Angelem Perezem na czele. Może Hiszpanowi nie idzie w lidze, więc sympatia kibiców nie ochłodziła się, ale jakby nie patrząc były piłkarz Realu Madryt nie unika sympatyków Piasta. Kto chciał mógł podejść, pogadać czy zrobić sobie fotkę z trenerem. trenerowi Piasta towarzyszyła jego małżonka, oraz drugi trener – Alojzio.

Od lewej: Grzegorz Jaworski, Zbigniew Kałuża, Adam Sarkowicz, Krzysztof Szumski Zygmunt Kajda, Bogusław Nazarkiewicz, Zdzisław Kręcina, ???
Trenerzy Piasta i małżonka Angela Pereza

Józef Drabicki






















Józef Drabnicki… Od kiedy odszedł to burdel jest w klubie , piłkarze odchodzą a szrot przychodzi ;/
Oby takie patrzenie przyniosło tylko jakiś EFEKT.
Fakt, że poprzedni prezes i trener olewali II drużynę, ale z samego patrzenia nic nie wynika.
Panowie!!!
Wyciągajcie wnioski ( tyle osób toż prawdziwa burza mózgów) i to szybko, póki nie za późno.
Wybory samorządowe tuż, tuż…
Co by tu jeszcze zdupcyć ,to mi się ciśnie na usta patrząc na te zdjęcia,
Świetna riposta 🙂
Od razu przypomniały ni slłowa piosenki Wojtka Młynarskiego:
…”Słów kilka w sprawie grupy facetów chcę tu wyglosić
lecz zacząć muszę nie od konkretów, lecz od przeprosin.
Skruszon szalenie o przebaczenie pokornie proszę,
że troszkę pieprzna będzie balladka, którą wygłoszę,
lecz mam nadzieję, że choć się w słowie tutaj nie pieszczę,
to wybaczycie mi to, Panowie, raz jeden jeszcze.
A więc: faceci wokół się snują co są już tacy,
że czego dotkną, zaraz zepsują. W domu czy w pracy
gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,
bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
„Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?”
Czasem facetów, by mieć to z głowy, ktoś tam przerzuci
do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia…
Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.
A oni myślą w ciszy domowej czy w mózgów treście:
„Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?”
Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie – sprawnie i krótko,
czasem faceci, gdy nikt nie widzi westchną cichutko.
Bo mając tyle twórczych pomysłów, takie zdolności,
martwią się, by im czasem nie przyszło tkwić w bezczynności.
A brak wciąż wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczem:
„Jak długo można pieprzyć, Panowie? No jak długo jeszcze?!”
Pozwólcie proszę, że do konkretów przejdę na koniec.
Okażmy serce dla tych facetów, zewrzyjmy dłonie, weźmy się w kupę,
bo w tym jest sedno, drodzy rodacy by się faceci czuli potrzebni
w domu i w pracy.
Niechaj ta myśl im wzrok rozpromienia, niech zatrą ręce,
że tyle jeszcze jest do spieprzenia, a będzie więcej…”
Pozdrowienia 🙂
Na stojącej loży wi-aj-pi pierwszy z prawej (podpisany ???) to Tadeusz Lachawiec, kierownik ds. Bezpieczeństwa w GKS Piast SA
Nie chce robić sensacji ale tyle osób w jedym meczu to nie przypadek. Garcia jego zastępca i Szumski to normalka to o tyle 3 prezesów i do tego Kręcina nie jest normalne coś mi mówi,że za niedługo zobaczymy Kolumbijczyka i Janczyka w pierwszej 11.