Konsekwencje ukrywania nazwisk testowanych graczy

W minionym tygodniu zespół Piasta rozegrał ostatni w tym roku sparing. Marcin Brosz zaprosił na tą grę kilku nowych zawodników. Część nazwisk ujawniono, część nie. Trener Piasta nie jest pierwszym i pewnie ostatnim szkoleniowcem, który nie chce zdradzić wszystkich personaliów graczy biorących udział w sparingu. Praktykuje się to często w niższych ligach, ale czym wyżej tym mniej, bo jest to szkodliwe dla wizerunku klubu.

 

Trenerzy próbując utrzymać tajemnicę z kilku powodów. M.in. nie chcą, aby konkurencja dowiedziała się o zainteresowaniu danym piłkarzem. Czasem może być tak, że przyjeżdżający na testy zawodnik nie ma zgody swojego macierzystego klubu. W przypadku graczy z niższych lig, wykazanie zainteresowania  nim, powoduje podwyższenie wartości rynkowej testowanego zawodnika.

Jeszcze kilka lat temu w zasadzie było brak konsekwencji ukrywania personaliów zapraszanych do gier kontrolnych graczy lub  podawania nieprawdziwych  nazwisk. W dobie jednak mocno już rozwiniętego marketingu sportowego są one dość poważne.  Pojawiające się w sprawozdaniu pomeczowym  określenie zawodnik testowany psuje wizerunek klubu, wkurza kibica, który nie może się dowiedzieć, co to za facet biega  z nr 19. Odstrasza to też dziennikarzy od głębszego zainteresowania się w mediach klubem , co przekłada się na mniejszą liczbę publikacji. To w konsekwencji  wpływa na pomniejszenie współczynnika medialnego. Mówiąc prościej, czym mniej klubu w mediach, tym mniejsza wartość marketingowa drużyny.

Podanie nieprawdziwego nazwiska natomiast , skutkuje tym, że gracze ci lądują na różnych portalach internetowych w dziale transfery. I tak przypadku w Piasta na bardzo popularnym  portalu 90minut.pl mamy wpis: Przychodzą: Rafał Jankowski (N – Zagłębie Sosnowiec), Patryk Ogórek (P – Batory Wola Batorska), Mateusz Rabiej (P – LZS Leśnica), Dominik Witek (Cukrownik Włostów), Martin Laurinc (TJ Baník Ružiná), Martin Minarčík (?), Nílton de Oliveira Silva „Niltão” (América FC (Rio de Janeiro)), Zbigniew Grasman (Górnik Pszów). Ponad połowa z tych nazwisk to graczy klubów  ” B „A”, klasy i  okręgówki.

Trenerzy mogą  się tłumaczyć, że są to przyszłościowi zawodnicy, którzy być może za kilka lat będą gwiazdami ligi, tyle że na ten moment nimi nie są.

Można powiedzieć, ze wszystkim się nie dogodzi. W tej sytuacji ja mam dwie propozycje. Pierwsza, pełna jawność w  podawaniu personaliów. Za którą optuje. Druga to opracowanie uniwersalnych określeń na biegających za piłką mężczyzn  w tego typu grach.  I tak proponuję przy ustawieniu takim jak najczęściej gra Piasta następujące określenia

Golkiper

Prawy rozbijacz akcji , Stoper, Forstoper, Lewy rozbijacz akcji

Odbieracz piłek

Biegający prawoskrzydłowy – Rozgrywacz – Biegający lewoskrzydłowy

Fałszywy napastnik

Napadzior

W tej sytuacji, przynajmniej będzie można rozróżnić zawodników występujących na poszczególnych pozycjach, bo jak mamy  w sprawozdaniu pomeczowych cztery określenia zawodnik testowany to nie wiadomo , który jest który

Grzegorz Muzia

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze