Dużo piszemy o sukcesach Jagody Zagały, która bez wątpienia jest numerem jeden gliwickiej, żeńskiej szpady. Na razie jeszcze w jej cieniu, ale już rośnie jej godna następczyni – jest nią Ewa Kawencka. Ta czternastoletnia szpadzistka Piasta właśnie została wybrana w Piekarach Śląskich, gdzie mieszka i uczęszcza do szkoły, najlepszym sportowcem w tym mieście w kategorii junior. Plebiscyt ten organizuje lokalny dwutygodnik „Twoje Piekary”, ale o wyniku decydują czytelnicy i specjalna kapituła. Dodajmy, że wygrała rywalizację z medalistami imprez rangi mistrzostwa Europy i Świata.
Zarówno nominacja jak i ten niewątpliwie zaszczytny dla niej tytuł nie jest dziełem przypadku. Szpadzista Piasta Gliwice zakończyła miniony rok w swojej kategorii wiekowej na pierwszym miejscu listy klasyfikacyjnej Polskiego Związku Szermierczego. Na jej podstawie zawodnik uzyskuje prawo startu w imprezach mistrzowskich, jak również kwalifikuje się do kadry narodowej.
Ewa Kawencka w zeszłym roku ze względu na zbyt młody wiek, jeszcze nie mogła startować w Mistrzostwach Polski, ale regularnie stawała na podium w zawodach o charakterze makroregionalnym i ogólnopolskim. Wygrała m.in. „Turniej Edukacji Narodowej”,

„Puchar Burmistrza Związku Górnośląskiego”, „Muszkieter Trophy”. Stawała też na podium „Gwiazdki ze Szpadą” czy „Pucharu Ziem Północnych”. Powoli też jest wystawiana w zawodach, gdzie startują starsze od niej zawodniczki. Ma już za sobą debiut w Pucharze Europy i zawodach Pucharu Polski, gdzie zajmowała wysokie, punktowane miejsca.
Zawodniczka ta jest świetnym przykładem na to, że nawet zaczynając dość późno uprawianie w profesjonalny sposób sportu, można szybko osiągać znaczące sukcesy. Jej przygoda z szermierką zaczęła się bowiem raptem, niespełna cztery lata temu – Zaczęło się od tego, że zawsze chciałam mieć kota. Pewnego dnia przyszedł do nas Zdzisław Mikulski, miłośnik kotów i jak się później okazało prezes klubu szermierczego Piast Gliwice. Pana Zdzisława poleciła nam znajoma mojej mamy z pracy. Później wszystko potoczyło się już bardzo szybko i od ponad trzech lat trenuję szermierkę – opowiada Ewa Kawencka.
Ewa ma dopiero 14 lat, ale robi szybkie postępy. To jest typ zawodniczki, która gdy walczy, to myśli, a na planszy wykorzystuje, to co potrafi w 90%. Oprócz tego ma dobre warunki fizyczne, talent. Jest to materiał na mistrzynię – chwali swoją podopieczną Maciej Chudzikiewicz.
– Początkowo byłam zaskoczona tym, że sobie tak dobrze radzi, bo należy do osób cichych i bardzo skrytych. Jednak kiedy wchodzi na planszę wszystko się zmienia i poczyna sobie znakomicie. Jestem z niej bardzo dumna – mówi pani Jolanta, mama Ewy.
Szpadzistka Piasta ma ambitne plany, chce nie tylko być najlepsza w Polsce. Jej marzeniem jest pojechać i walczyć na Igrzyskach Olimpijskich. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko trzymać kciuki i życzyć jej realizacji tych planów.

źródło: piast.gliwice.pl/Moje Piekary
Foto: Andrzej Oksztul





















