W sobotę Piast pojedzie do stolicy Wielkopolski, by spróbować urwać punkty jednemu z kandydatów do tytułu Mistrza Polski – Lechowi Poznań. Zadanie łatwe nie będzie. Gospodarze tego meczu bowiem w miniony weekend doznali jednej z najbardziej upokarzających klęsk w swojej najnowszej historii i pojedynek z Piastem traktują nie tylko, jako okazję do powiększenia punktowego dorobku, ale i zrehabilitowania się za wysoką porażkę z Pogonią.
– Nie pozostaje nam nim innego, jak tylko w meczu z Piastem wygrać wysoko, by jak najszybciej zmazać tą plamę – powiedział tuż po meczu z Pogonią – Hubert Wołąkiewicz, obrońca Lecha.
Wołąkiewicz to nowy kapitan „Kolejorza”. W starciu z Pogonią miał za zadanie upilnować Marcina Robaka. Nie wywiązał się z tego nawet na ocenę dostateczną. Jeszcze przed przerwą Robak oszukał go aż cztery razy. Wołąkiewicz nie zagra jednak w sobotę, gdyż będzie pauzował za żółte kartki. Sam więc sobie wymierzył karę.
Mariusz Rumak – trener Lecha ma kilka opcji jego zastąpienia. Na środku obrony może zagrać Manuel Arboleda lub sprowadzony zimą Paulus Arajuuri. Fin w ostatnich tygodniach zmagał się z problemami zdrowotnymi, ale na sobotę ma już być gotowy do gry. Na ławkę rezerwowych powędruje pewnie również Henriquez, który też nie miał najlepszego dnia, a prawdopodobnie zastąpi go wracający po pauzie Barry Douglas.
To nie koniec niedobrych wieści dla Marcina Brosza i jego podopiecznych. Także po pauzie za kartki do gry wraca Łukasz Teodorczyk, jeden z najskuteczniejszych napastników obecnego sezonu i strzelec obu goli w jesiennym meczu z Piastem. – Potrzebujemy na boisku silnego napastnika, bo gdy takiego mamy, także Kasper Hamalainen prezentuje się lepiej – mówi Mariusz Rumak. Wspierać Teodorczyka może nowe odkrycie ekstraklasy Dawid Kownacki, 17-letni napastnik, który strzelił Pogoni honorowego gola.
Mariusz Rumak wyciągnął wnioski i zapowiada, że kibice w sobotę zobaczą innego Lecha – Na pewno po porażce z Pogonią jeszcze kilka cierpkich słów padnie. Musimy pokazać, co funkcjonowało, a co nie, w związku z czym głowy są jeszcze opuszczone, ale raczej pozytywnie patrzymy na to, co jest przed nami, a nie dołujemy piłkarzy. Najważniejsze jest to, żebyśmy wygrali z Piastem i przede wszystkim pokazali innego Lecha – zapowiada trener „Kolejorza”.
Na starcie z podopiecznymi Marcina Brosza wraca też Karol Linetty, to z pewnością kolejne wzmocnienie rywala.
Mimo przegranej 1:5 w Poznaniu nie zmieniono mikrocyklu treningowego. Lechici trenują, to c zwykle przed meczami – Obok takiej porażki nie da się przejść obojętnie. Przed nami jednak kolejne spotkanie i powoli musimy o niej zapomnieć. Na razie analizowaliśmy to, co wydarzyło się w Szczecinie, a Piasta będziemy rozpracowywać dzień prze meczem – mówi Łukasz Trałka
W sobotę dostaniemy odpowiedź na pytanie, czy porażka z Pogonią to tylko wypadek przy pracy, czy może Lech po prostu nie trafił z formą na początek rudny wiosennej.
źródło: piast.gliwice.pl/lechpozna.pl/poznan.sport.pl





















