O tym, że Piast Gliwice rozmawia z Legią na temat wypożyczenia Mateusza Cichockiego, mówił Marcin Brosz na ostatniej konferencji prasowej. Obrońca Legii jeszcze do Gliwic nie przyjechał, bo kluby targują się o pieniądze – informuje SPORT. – Piast chciałby nie tylko nie płacić za wypożyczenie zawodnika, ale dostać od mistrzów Polski pieniądze za to, że będzie ogrywał ich gracza. Trwają także spory o to, kto ma wypłacać pensję piłkarzowi. Czekamy więc na dalszy rozwój wypadków.






















Te kxrwy z Warszawy nie dość,że mają tyle kasy to jeszcze są się targować no kurwa paranoja jakaś.
Torcik KOŃCZ – wstydu oszczędź !!!
Może by się przydał !!! ale pytanie jak skonstruowana będzie umowa Cichockiego odnośnie ilości minut jakie miałby spędzić na boisku w pierwszym składzie!!! a to może być problem, bo jeśli będzie bez formy ,a Legia wynegocjuje, że musi spędzić np. 900 min w pierwszym składzie, to będzie dla trenera problem!!! Legia lubi właśnie takie zapisy przy wypożyczeniu !!! Więc warto się zastanowić!!