Glik – stalowy robot

Kamil-Glik-silaczGdy Kamil Glik przechodził z  Piasta do Palermo, nie brak było głosów, że robi to za wcześnie, że jest za młodym, że powinien nabrać doświadczenia. Pierwsze miesiące gry w Seria „A” wydawały się potwierdzać opinię sceptyków. Były piłkarz Piasta nie mógł się przebić do pierwszego składu piątej wówczas drużyny Serie „A”. Został więc wypożyczony do Bari, gdzie zaczął już regularnie występować.

Jesienią 2011 roku zmienił jednak klub na AC Torino. W pierwszym sezonie zagrał „tylko” 23 mecze, w drugim już jednak stał się podstawowym obrońcą, a obecnie nikt nie wyobraża sobie obrony Torino bez Glika.

Fani jego obecnego klubu wręcz oszaleli na jego punkcie. Przerabiane są zdjęcia, dedykowane koszulki, piosenki, transparenty, laurki, a nawet dowcipy stylizowane na te o Chucku Norrisie – włoscy fani Kamila Glika znajdują tysiące sposobów, żeby oddać swoją cześć polskiemu piłkarzowi. Kapitan Torino przeżywa właśnie najlepszy moment swojej kariery i zbiera mnóstwo pochwał za swoją dobrą grę na boiskach ligi włoskiej. A pomyśleć, że jeszcze niedawno mogliśmy go na żywo oglądać na Okrzei.

Dziennikarze piszą o nim „mur”, „ściana”, „zapora nie do przejścia” zauważając jego niezwykłą zdolność do wybijania wszystkich piłek, które wpadają w pole karne turyńskich „Byków”. Także kibice wyrażają wielką sympatię do obrońcy reprezentacji Polski, którą zaskarbił sobie przede wszystkim dużą walecznością. Jeden z fanów przygotował taki oto obrazek i podpisał go po prostu: Kamil Glik – robot

Zobacz więcej zdjęć
Zobacz więcej zdjęć

źródło: piast.gliwice.pl/www.sport.pl

 

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Trrrr

No i co z tego, że „mur”, ściana”, czy jeszcze inaczej. Trener kadry i tak zapaskudził Druzynę Narodową swoimi płazami. Na układy nie ma rady. Jest to przykre. Tylko PIAST!!!!!

pokrak

Wydaje mi sie ze jeśli Nawałka nie powołał by Glika w obecnej formie sam sobie strzelił by w kolano, dla mnie osobiście to na tą chwile najlepszy polski środkowy obrońca (nie oglądam ligi rumuńskiej dlatego trudno mi go porównać do Celebana). To co gra w ostatnich meczach to klasa sama dla siebie w meczu z Milanem dla mnie osobiście „man of the match”, do tego ciągle robi postępy, liczę że słowa dotrzyma i karierę skończy w Piaście.Powodzenia Kamil, bo przy takich pokładach ambicji zajdziesz naprawdę daleko