Gra o Trelę wciąż się toczy

Dariusz-Trela2013Dariusz Trela nie pomoże Piastowie w sobotę. Zawodnik nie będzie mógł zagrać ze Śląskiem, bo wciąż jest mocno przeziębiony i to jest prawda. Decyzja o tym, że nie zostanie włączony do kadry zapadła w ostatniej chwili.  Nie mniej jednak w mediach od dłuższego już czasu trwają spekulacje czy Trela w ogóle jeszcze stanie pomiędzy słupkami gliwickiej bramki. Realne bowiem jest, że tak się nie stanie, choć klub podjął wyzwanie i wprawdzie późno, ale jednak zaproponował zawodnikowi nowe, całkiem przyzwoite warunki.

Bramkarz za podpisanie nowej, trzyletniej umowy dostałby pensje 30 tys. brutto zł miesięcznie. Dodatkowo mógłby liczyć na premie meczowe i jednorazową wysoką wypłatę za podpisanie kontraktu.

Problem jednak jest taki, że zawodnik nie pali się do zaakceptowania tych warunków. Ma ku temu jednak powody. Nie ma praktycznie meczu w Gliwicach, aby na trybunach nie zasiedli skauci obserwujący jego grę, a na własnym stadionie Trela spisuje się znakomicie. Jego interwencje budzą zachwyt nie tylko kibiców. Dzisiejszy „Sport” informuje, że Trelą interesuje się jeden z klubów z Kazachstanu, który jest gotowy płacić mu 25 tysięcy dolarów miesięcznie. Zdaniem gazety – Trela do takiego wyjazdu nie pali się, ale jaką siłę mają pieniądze to powszechnie wiadomo.

Zawodnik też jest w kręgu zainteresowań polskich klubów. Na krajowym podwórku wcale jednak nie musi dostać wypłaty niż w Gliwicach. Za wyjątkiem Legii i Pogoni wszystkie kluby tną koszty, a akurat w/w bramkarzy nie brakuje.

Wychowankowi Skawiny kontrakt kończy się w czerwcu przyszłego roku i wtedy może odejść za darmo. Z nowym pracodawcą może dogadać się już jednak wcześniej. Klub z Okrzei ma więc kilka wariantów. Pierwszy już wykorzystał, czyli zabronował nową, znacznie lepszą umowę. Druga to taka, że „sprzeda” zawodnika już w styczniu za stosunkowo niedużą kwotę, ale zawsze jest to  jakiś wpływ do budżetu. Trzecia opcja to taka, że pogodzi się z jego odejściem, Trela wtedy dograłby sezon do końca.

Kolejny wariant to taki, że klub jeszcze podniesie stawkę, ale wtedy trzeba zadać sobie pytania, czy będzie to opłacalne. Wartość rynkowa polskich bramkarzy nie jest tak duża jak zawodników z pola. Nawet uzyskanie miliona euro odstępnego wydaje się być kwotą mało realną  do osiągnięcia. Trela bowiem nie był powoływany do reprezentacji, nie miał też okazji pokazać się na europejskich boiskach, bo w meczach z Karabachem bronił Szumski.   W tej sytuacji, gdzie w grę wchodzą naprawdę duże pieniądze dla wszystkich, nad emocjami powinien zapanować rozsądek i spokój.

źródło: piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy/Sport

 

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
scorpio

Tylko prosze pamiętać, że połowę sumy z kontraktu dostanie Wisła za wyszkolenie Darka. Na takich warunkach Darek przyszedł do Piasta, czyli za darmo.

Reimon

O ile Trela nie będzie wstanie zagrać w sobotę,to niech trener do bramki wstawi Szmatułę on ma obycie i staż i potrafi zachować się
w groźnych sytuacjach,nie chcę krytykować Szumskiego ale on jest
początkującym bramkarzem i popełnia dużo podstawowych błędów
za 2 lub 3 lata będzie z niego bramkarz nadający się do Ekstraklasy.

gonzo

Tylko gdzieś to doświadczenie bramkarskie trzeba zdobyć. Szumski jest perspektywicznym młodym zawodnikiem i to właśnie na niego należy stawiać przy braku możliwości korzystania z usług Treli.

CŻPG

Mi się zdaje,że to jest robienie szumu. Darek raczej głupi nie jest i umie kalkulować. A sądzę,że 30 tys + premie styka jak narazie. Zwłaszcza,że wie ,że tu ma pewne miejsce w składzie. Tam w Kazachstanie czy innym Polskim klubie tej pewności nie ma może skończyć jak Kasprzyk. Poszedł do Lecha i co 2/3 mecze i ława.

Piastunka

„Na krajowym podwórku wcale jednak nie musi dostać wypłaty niż w Gliwicach.” – przetłumaczy ktoś?