W 3 kolejce obecnych rozgrywek gliwicki Piast pojechał na nowo budowany stadion w Zabrzu aby spotkać się z rywalem zza miedzy. Było to w upalne sierpniowe popołudnie.
Lato tegoroczne było bardzo ciepłe. Pierwsze kolejki ligowe toczyły się przy bardzo wysokich temperaturach. Nie inaczej było 4. sierpnia gdy w Zabrzu spotkały się zespoły Górnika i Piasta. Początek spotkania był wyrównany, jednak pierwsi bramkę strzelili gospodarze a konkretnie Maciej Małkowski. W Gliwicach znów nastroje opadły bo zanosiło się na kolejną już łatwą porażkę z rywalem, który w ostatnim czasie ewidentnie nie leży piłkarzom Marcina Brosza.
Dziesięć minut po przerwie jednak za sprawą niezawodnego Marcina Robaka, który wtedy jedną nogą był już w Szczecinie mieliśmy wyrównanie. W drużynie zapanowała ogromna radość bo została zwietrzona szansa na wygraną. Niestety, nic z tego. Tuż przed końcem doświadczony Radosław Sobolewski ładnie z woleja uderzył piłkę wykorzystując niezdecydowanie niebiesko-czerwonej defensywy i odebrał nadzieje gościom na korzystny wynik.
Po tym meczu z zespołem pożegnał się Robak. On więc gola już nie strzeli. Liczymy teraz wszyscy, że formą strzelecką błyśnie Ruben Jurado i to właśnie Hiszpan zacznie pisać nową historię spotkań pomiędzy Górnikiem a Piastem.
źródło: piast.gliwice.pl





















