Po wygranej przy Kałuży przyszła pora na pierwszy w sezonie meczu przy Okrzei. 28 lipca do Gliwic zawitał zespół prowadzony przez Pavla Hapala. Zagłębie miało być wtedy łatwym kąskiem dla rozpędzonego po poprzednim sezonie Piasta.
Niebiesko-czerwoni byli wtedy po pierwszym w historii wyjazdowym spotkaniu w dalekim Azerbejdżanie. W związku z tym Marcin Brosz dokonał kilku zmian w składzie. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in. Tomasz Podgórski czy Marcin Robak.
I wydawało się, że pomysł trenera spali na panewce. Już bowiem po niespełna 10 minutach niebiesko-czerwoni przegrywali 0:1 po ładnej kontrze Lubinian i golu Miłosza Przybeckiego. Przy tej bramce swój udział miała oczywiście obrona niebiesko-czerwonych oraz Jakub Szumski, który zastępował kontuzjowanego Trelę.
Po tym golu obraz gry niewiele się zmienił. W grze Piastunek było ewidentnie widać brak Podgórskiego, Robaka czy Rubena Jurado, którzy spotkanie rozpoczęli na ławce rezerwowych.
Po pierwszych 45 minutach trener Brosz uznał, że pora skończyć męczarnie niektórych w potwornym upale jaki tego dnia miał miejsce. Od momentu gdy na boisku zaczęli pojawiać się po kolei Podgórski, Robak i Ruben obraz gry ulegał powoli zmianie. Zagłębie zaczęło opadać z sił a Piast przyciskał. Przyniosło to efekt na 10 minut przed końcem gdy najpierw były zawodnik Zagłębia – Kamil Wilczek przy małej pomocy bramkarza wyrównał a dwie minuty później Ruben Jurado zapewnił komplet punktów niebiesko-czerwonym.
Piast po może nienajlepszej grze pokonał Zagłębie 2:1. Wtedy jednak nie styl był ważny a punkty bo przed zespołem Brosza był rewanżowy mecz z Karabachem w Lidze Europy.






















Chyba w eliminacjach LE w lidze Europy gra tylko Legia z marnym skutkiem!Piast w eliminacjach przyniósł tylko wstyd i dobrze że w tym sezonie spadnie!Jak można na eliminacje pucharów wzmacniać sie rezerwowymi i oszukiwać fanów że grało się w pucharach!
Przynajmniej na Piasta mozesz ponarzekac To dobrze ,bo kazdemu to lata kolo h,ja co ty piszesz ,a wyszalejesz sie na forum za pozniej bedziesz mogl spokojnie zjesc jak codziennie kropniaka z kartoflami ,J tez bym byl zly ,Sprobuj sobie znalesc dziewczyne ,oczywiscie na miare swoich mozliwosci ,wiem ze duzo chetnych nie bedzie ,ale moze nie bedziesz musial wszystkiego zawsze zwalac na Piasta raz bedzie musial sie przyznac do ulomnosci ze z toba nie wszystko jest tak jak trzeba.