Na ostatnim meczu w Gliwicach zabrakło ulubieńca najmłodszej części publiczności, czyli maskotki orła, który nie tylko zabawia dzieci na trybunach i pozuje do zdjęć, ale też kibicuje drużynie. Jaki był efekt, to wiemy – Piast przegrał 0:2 z Lechem Poznań. W dziale marketingu poinformowano nas, że Piastuś chwilowo dochodzi od siebie po ciężkiej pracy jaką wykonał w ostatnim okresie. I rzeczywiście, naszego Orła można nawet potkać poza granicami Gliwic. Odnaleźliśmy go w Pyskowicach, jak prowadził dożynkowy pochód dzieci ze SP nr 6. Szkoła ta od pewnego czasu może korzystać z boiska Orlik, stąd też pomysł, aby Orzeł uświetnił Orlika.
Pyskowice to teren do niedawna nieprzyjazny dla niebiesko-czerwonych barw, ale i to się zmienia – Piastowski orzeł razem z maskotką Górnika zabawiali dzieci na festynie szkolnym – informuje nas Błażej Kupski, nauczyciel SP nr 6 z Pyskowic. Czas skończyć z antagonizmami. W Pyskowicach nie brak fanów Górnika i Piasta, niech dzieci uczą się pozytywnego wspólnego kibicowania – słusznie zauważa pedagog.
Piastuś w towarzystwie dzieci spokojnie przemaszerował ulicami Pyskowic. Na wszelki wypadek jednak schował do kieszeni emblemat Piasta, który na co dzień dumnie zdobi jego pierś.
Orzeł w dożynkowym pochodzie
























ekstra.. Brawo dla dyrektora szkoły no i maskotek. O to własnie chodzi !!
Koniec antagonizmów ??? to po co chowali herb !!!!! kpiny z ludzi
,,niech dzieci uczą się pozytywnego wspólnego kibicowania” Haha wolne żarty przez 68 lat jest kosa z Górnikiem i raczej to się nigdy nie zmieni. Tak jak nie zmieniło się to w Krakowie gdzie kosa między tymi dwoma klubami trwa dłużej niż miedzy Gliwicami a Zabrzem.
Oczywiście w Krakowie mam na myśli Wisłę i Cracovię dla tych co lubią czepiać się szczegółów.
pokaz bratania się … ale herb w kieszeń he ale oni są delikatnie mówiąc śmieszni
kibic
jak papierz umarł to sie pogodzili
lol 😀
loth
To nie papierz umarł ,tylko papież !