W piątek Piast jedzie do Bielska Białej, by spróbować zrehabilitować się za poniedziałkową porażkę z Lechem. Szansa na to jest duża, bo gospodarze tego meczu, po odejściu Roberta Demjana, która strzelców Ekstraklasy minionego sezonu, mają ogromny problem ze zdobywaniem goli, a w konsekwencji punktów. Do tej pory zawodnicy Podbeskidzia strzelili rywalom tylko sześć bramek. Wprawdzie w tabeli jest ich 8., ale dwa to trafienia samobójcze.
Zresztą, jedna z tych samobramek dała bielszczanom w meczu z Koroną jedyne w tym sezonie zwycięstwo. Drugi, najskuteczniejszy strzelec Podbeskidzia minionego sezonu – Fabian Pawela na razie nie spełnia oczekiwań trenera i głównie wchodzi z ławki. Na piątek ma być za to gotowy Damian Chmiel. To kolejna, strzelecka, na razie jednak niespełniona nadzieja Podbeskidzia. Zawodnik ten bowiem ostatnio głównie leczy kontuzje, ale na Piasta ma być gotowy – Po kontuzji nie ma już śladu. – mówi w rozmowie z drugastrona.org – Chmiel. Widać jednak, że dwa tygodnie nie trenowałem. Będę teraz nadrabiał zaległości, aby do meczu z Piastem być w pełnej dyspozycji. – optymistycznie dodaje zawodnik.
Czesław Michniewicz zresztą cały czas szuka rozwiązania problemu. W ostatnim meczu do ataku asygnował pomocnika Piotra Malinowskiego – Na pewno lekkie zaskoczenie było, kiedy trener powiedział, że zagram w ataku. Nie pamiętam kiedy ostatnio zagrałem na tej pozycji – mówi Malinowski. Były gracz Górnika Zabrze nie zaliczył jednak dobrego występu, bo jego zespół przegrał z Pogonią 1:2 – Miałem kilka sytuacji do strzelenia bramki, w których mogłem zachować się lepiej i pewnie wtedy by coś wpadło – powiedział po tym meczu zawodnik, który na co dzień gra na boku pomocy. Te rozwiązanie nie wypaliło, więc pewnie trener Podbeskidzia poszuka innego rozwiązania.
Kolejnym napastnikiem, który miał być postrachem bramkarzy drużyn przeciwnych jest Krzysztof Chrapek. Kiedyś wyborny strzelec Podbeskidzia, potem przeszedł do Lecha Poznań, gdzie jednak głównie leczył kontuzję. W styczniu 2011 roku został wypożyczony do Piasta Gliwice, ale jeszcze w okresie przygotowawczym zerwał ścięgno Achillesa. Po przerwie, próbuje wrócić do formy i gry.
Mimo wszystko w tej sytuacji największe zagrożenie pod bramką Dariusza Treli może stwarzać Marcin Wodecki. 25-latek zdobył dwie z sześciu strzelonych bramek przez zawodników Podbeskidzia. W odwodzie Michniewicz ma jeszcze 19. latka z Gdyni, Sebastiana Bartlewskiego. ten jednak na razie gra w rezerwach.
źródło: piast.gliwice.pl/drugastrona.org






















Mają ogromny problem ze zdobywaniem goli… to jest chyba na temat Piasta a nie Podbeskidzia 😉
Podbeskidzie ma problem ze zdobywaniem bramek-ale fajny tekst.To teraz właśnie w piątkowy wieczór nastąpi przełamanie.Do Bielska przyjeżdża drużyna,która na poziomie E-klasy ma tylko bramkarza.Pozostali to typowi kopacze rowów melioracyjnych.Przy stanie 2:0 Brosz w doliczonym czasie gry wpuści na plac Rabiolę i Collinsa licząc na odwrócenie losów meczu.
Witam !
Przełamanie chyba będzie w Bielsku, ale przez Podbeskidzie. Jakoś dziwnie się składa, że tylko z Piastem zespoły się przełamują.
Pozdrawiam.
Bodzio
W życiu ci się nie układa i dlatego obrażasz innych w tym zawodników? Jesteś kibic sukcesu, janusz. Jak dobrze to machasz chorągiewką, jak źle to wychodzisz w 80 minucie i wyżywasz się w necie.
Benek nie unoś się chłopaki mają rację. Nie można mówić, że jest dobrze jak jest źle. Miłość do drużyny może być ale do tego jeszcze rozsądek chyba, że Ci nie zależy na jaką ligę będziesz chodzić ale mi zależy. Nie śmiejcie się z Górnika, że gonili kopaczy, bo akurat to wyszło na dobre i zarząd otworzył oczy a u nas będą śpiewać jak na reprezentacji „nic się nie stało” i gra będzie też taka jak w reprezentacji. Ja również jestem za bojkotem niech Kołodziejczyk teraz się wykaże, bo puki co to tylko gadać umie a robote partaczy.
Kuba ja np wstrzymuje się do meczy z Podbeskidziem i Ruchem. Ale prawda jest,że żabole wtedy jak gonili piłkarzy zrobili niby źle a wprawdzie dobrze. Płacili za bilety więc jest tekst ,,płace wymagam”. U nas na młynie głównie się oklaskuje piłkarzy za ich kalectwo. Ja bym poszedł w druga stronę i pokazał im okrzykami kurwa mać Pieście grać,że robią źle i nie maja co liczyć na poparcie bez poprawy gry i wyników. Niby tragedii nie ma bo mamy 11 pkt po 9 meczach dla porównania w tamtym sezonie po 9 meczach mieliśmy 12 pkt ale styl był wtedy lepszy. Dla tego powtarzam poraz kolejny w meczach z Podbeskidziem i Ruchem 6 pkt jak nie będe namawiał na bojkot reszty meczy.
Masz rację poczekajmy