Karpaty Krosno w tym roku obchodzą 85 rocznicę powstania. Jedną z drużyn, która uświetni ten zacny jubileusz jest Piast Gliwice. W Krośnie nie tylko kibice nie mogą się doczekać przyjazdu niebiesko-czerwonych, ale i trener Karpat – Bardzo się cieszymy, że zmierzymy się z Piastem. Będzie to wprawdzie mecz towarzyski, ale dla też bardzo prestiżowy. Na Podkarpaciu nie ma ani jednego zespołu grającego w Ekstraklasie.
Najbliżej mamy do Kielc, ale to i tak daleko, aby tam jeździć. Dla zawodników jest więc okazja, aby z perspektyw boiska zobaczyć jak gra czołowa drużyna ligi, a dla kibiców myślę że duża frajda – mówi w rozmowie piast.gliwice.pl, Szymon Szydełko. Wprawdzie ten mecz odbędzie się dopiero w sobotę, ale już od kilku dni w Krośnie żyją tym spotkaniem. Szkoleniowiec Karpat sądzi nawet, ze myśl o tym, że jego podopieczni zagrają z Piastem, była jedną z przyczyn ostatniej, ligowej porażki – W tym ostatnim spotkaniu zupełnie się nie popisaliśmy. Myślę, ze chłopaki w głowach już mają pojedynek z Piastem, bo myślami na pewno nie byli na boisku – zdradza nam trener.
W kadrze drużyny z Krosna dominują wychowankowie klubu. Aż 12 z nich to byli juniorzy Karpat. Czy więc skutki starcia z Piastem nie będą wyglądać jak zderzenie z czołgiem? – Mamy tego świadomość, wiemy z kim gramy, ale jak uczyć się, to od najlepszych. Dla moich chłopaków to będzie nie tylko wielkie przeżycie, ale i solidna lekcja futbolu. Poza tym wychodzę z założenia, źe co nas nie zabije, to wzmocni – oznajmia Szymon Szydełko.
Różnica kilku klas nie oznacza jednak, że zawodnicy Karpat nie będą mieli żadnych argumentów w starciu z Piastem. Trener z Krosna szans upatruje w cechach innych niż piłkarskie – Damy z siebie wszystko. Naszym atutem będzie wola walki i ambicja. Wynik myślę, że jest sprawą otartą, ale dla nas nie najważniejszą. Chcemy po prostu zaprezentować się z jak najlepszej strony – deklaruje trener Karpat.
Gliwice od Krosna są oddalone o 300 km, ale Piast nie jest tam nieznanym klubem. – W zeszłym sezonie często oglądałem Piasta w telewizji. Gliwiczanie byli przecież jedną z rewelacji ligi. Kibicowaliśmy im w pucharach. W tym sezonie mam mniej możliwości, bo kilka razy mecze Piasta nałożyły się z naszymi, ale nadrobię – deklaruje trener
Zespół Karpat jak wspomnieliśmy składa się głównie z młodzieży. Kadrę uzupełniają doświadczeni zawodnicy, ale też z Podkarpacia. Jakie są sile punkty zespołu z Krosna? – Młodzież ma serce do walki. Natomiast takimi naszymi czołowymi zawodnikami są Piotr Hajduk (bramkarz), Paweł Frydrych (pomocnik), Kamil Walaszczyk (pomocnik), Michał Zajdel (pomocnik).
Krosno to wcale nie jest mała miejscowość. Przed reformą administracyjną było to miasto wojewódzkie, a Karpaty grały na zapleczu Ekstraklasy. Teraz próbuje się odbudować tą pozycję na polskiej, piłkarskiej scenie. Temu włąsnie mają służyć takie mecze, jak z Piastem czy Widzewem – Chcemy przyciągnąć do klubu sponsorów, a na trybuny jak najwięcej kibiców. Takie towarzyskie gry są więc świetną okazją, aby z jednej strony promować klub, a z drugiej nabierać piłkarskiego doświadczenia – podsumowuje Szydełko.
Marcin Brosz to trener ambitny, który nie lubi przegrywać nawet w takich towarzyskich meczach. Gospodarze nie mogą więc liczyć na taryfę ulgową. Zapowiada się więc ciekawy i zacięty mecz.
Szymon Szydełko to młody, bo 30 letni trener II klasy. Karierę piłkarską zakończył wcześnie z powodu kontuzji, występował w Stali Rzeszów, Izolatorze Boguchwała, Pogoni Leżajsk, MKS-e Kańczuga i Resovii. Pracę trenerską rozpoczął w Boguchwale, najpierw u boku Grzegorza Opalińskiego i z rezerwami (m.in. awans do V ligi), a później przejął zespół w III lidze. Latem ub. roku trafił do Crasnovii, która po rundzie jesiennej zajmowała miejsce premiowane awansem, a wiosną nie mogła grać po odebraniu licencji przez Podkarpacki ZPN. Trenerem Karpat jest od 10 czerwca b.r.
źródło: piast.gliwice.pl





















