Wprawdzie do zamknięcia okienka transferowego pozostało jeszcze sporo czasu, ale wydaje się, że temat ściągnięcia do Gliwic braci Mateusza i Michała Maka powoli umiera. Nie dlatego jednak, że przy Okrzei nie chcą utalentowanych bliźniaków. Po po prostu chodzi o pieniądze. W Bełchatowie bracia zostali wycenieni na 500 tys. Euro.
Piast tak dużych pieniędzy za zawodników z pewnością nie zapłaci. Władze klubu z Okrzei zaproponowały inne rozwiązanie. Kwota odstępnego miałaby być znacznie mniejsza, natomiast GKS Bełchatów dostał by duży udział przy ewentualnym, kolejnym transferze tych graczy.
Pomysł trzeba przyznać całkiem rozsądny, bo w Ekstraklasie znacznie szybciej bracia mogliby się wypromować i pójść dalej. W I lidze szansę na wybicie są zdecydowanie mniejsze. Także i wartość rynkowa nie jest taka sama.
W Bełchatowie jednak nie godzą się na takie rozwiązanie. Marcin Szymczyk, prezes górniczej jedenastki na łamach Sportu określił nawet ofertę Piasta jako niepoważną.
Mateusz i Michał Mak na celowniku Marcina Brosza znaleźli się już dawno. Braci byli nawet na letnim zgrupowaniu Gliwiczan w Wiśle. Trener Piasta, szczególnie chciałby mieć u siebie Mateusza, bocznego pomocnika. Aktualnie bowiem nie ma alternatywnego gracza dla Tomasza Podgórskiego, który ostatnio w najlepszej formie nie jest.
Prezes Bełchatowa tłumaczy jednak, że nie tylko względy finansowe są przeszkodą w transferze Maków do Piasta – Aby sprowadzać dobrych zawodników, musimy wkładać w to dużo wysiłku. I tak też było w przypadku Michała i Mateusza, za których zapłaciliśmy Ruchowi Radzionków określoną sumę pieniędzy. Zmuszeni jesteśmy podchodzić do sprawy biznesowo. Co więcej, mamy na ten sezon konkretny cel sportowy. No i nie możemy się zgadzać na wszystko tylko dlatego, że ktoś chciałby naszych piłkarzy u siebie – tłumaczy Szymczyk.
Choć o Makach jest głośno w Gliwicach, to jednak nie są to zawodnicy pożądani w innych klubach. W mediach przewijała się informacja, że interesuje się nimi Lech Poznań, ale klub ze stolicy Wielkopolski oferty nie złożył. Na placu boju jest wiec tylko Piast, co przyznaje prezes z Bełchatowa – Wokół Michała i Mateusza tworzy się jakaś trylogia, choć w naszej kadrze są zawodnicy cieszący się większym zainteresowaniem. Bo tak naprawdę pismo w sprawie braci Maków wystosował tylko Piast – kończy prezes GKS-u.
Czy warto więc aż tyle energii i czasu poświęcać bliźniakom z Suchej Beskidzkiej?
Opracowanie własne/cyt za Dziennik Spor






















Żadnych Maków w Gliwicach!!!Należy za wszelką cenę zatrzymać Robaka i Trelę-bo popłyniemy do I-wszej ligi szybciej niż się wielu wydaje.Co do Podgóra-to gra on jak ostatnia łajza tylko w meczach z Górnikiem.Zważywszy na to,że tych meczy jest niewiele-generalnie strat punktowych się prawie nie odczuje.
Dajcie spokój sobie z Makami, niepoważnymi małolatami. Niech sobie grają w I lidze. Tam ich miejsce. Tak jak pisze Bodzio, te kasę dajcie Robakowi, żeby pozostał w Piaście. I szukajcie 2 dobrych obrońców. Treli też szkoda (za żadne pieniądze bym go nie sprzedał) ale tu mi się wydaje , że Szumski go powoli mógłby zastąpić. Za Trelą można wziąć fajną kasę i poświęcić kasiorę na obrońców. Kar-Tel daje bańkę, więc kasa na transfery (rozważne )jest!!!
I jeszcze jedno, to już wcześniej pisałem. To co też Bodzio zauważył. Podgórski z Górnikiem grał na gumowych nogach. Porównałem na spokojnie mecz z Górnikiem sprzed roku i ten w niedzielę i…kopia a nawet kserokopia występu Podgóra. Uwielbiam Tomka, ale nie mogę zrozumieć czego on się boi Górnika. Jeżeli będzie powtórka tamtego sezonu, to teraz Podgór, po meczu w Zabrzu będzie grał jak szatan…myślę i mam zarazem takową nadzieję.
http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/376193/napastnik-wyspiarzy-na-celowniku-piasta-gliwice
Tylko nie to…
Tylko nie co…?
Tylko nie MAK