W jednym z poprzednich artykułów poruszyliśmy problem, który może (ale nie musi) zaistnieć, jeśli nie uda się przedłużyć kontraktów z Pawłem Oleksym i Damianem Zbozieniem, czyli dwójką kluczowych obrońców Piasta. W tym tekscie przyglądamy się bramkarzom. Wydawać by się mogło, że sytuacja jest stabilna jeśli chodzi o tą pozycję, bo zarówno Dariusz Trela jak i Jakub Szmatuła mają ważne kontrakty. Bardzo udany sezon w wykonaniu Treli, może jednak zmienić tą sytuację. Kończy się natomiast umowa wypożyczenia Kubie Szumskiemu. Nie ma wprawdzie przeszkód, aby ją przedłużyć, jednak młodzieżowy reprezentant Polski za priorytet stawia sobie regularną grę, a na taką w Gliwicach , jak zresztą sam przyznaje szans nie ma.
– Często w takich sytuacjach, kiedy wiedziałem, że nie mam szans na grę, czego bym nie zrobił na treningach, a uważam, że całkiem nieźle wyglądałem, przychodzą jakieś chwile załamania. Ale ja wiedziałem, że mam swoją robotę do wykonania, żeby dać sobie radę na zgrupowaniu kadry U-21. Końcówka sezonu to właściwie była moja indywidualna praca, żeby jak najlepiej się zaprezentować w kadrze, a nie po to, by walczyć o miejsce w składzie, bo wiedziałem, że czegokolwiek bym nie zrobił, za wiele to nie da – mówi w wywiadzie dla sportslaski.pl – Jakub Szumski.
Szumski doskonale zdaje sobie sprawę, że Dariusz Trela jest niekwestionowanym nr 1. w Piaście. Trela w każdym kolejnym meczu pokazywał, że ma nieprzeciętne umiejętności, czego efektem była nominacja na bramkarza sezonu. Wychowanek Skawinki tylko raz nie wyszedł na boisko, ale tylko dlatego, że pauzował za czerwoną kartkę. Szumski w swoim debiucie w Ekstraklasie zaprezentował się nieźle, ale to wciąż za mało, by w głowach trenerów choćby na chwilę zakwitał myśl, by dokonać roszady w bramce na dłużej.
Wypożyczony z Legii Warszawa bramkarz przyznaje, że nie zna jeszcze swojej najbliższej przyszłości. – Być może zostanę w Piaście, być może będę szukał jeszcze innego klubu. Wiadomo, jaka jest sytuacja w Gliwicach. Przez rok nie dostałem szansy i nie jest wcale powiedziane, że teraz dostanę. Uważam, że w drugiej rundzie nie było już w zasadzie rywalizacji. A bardzo tego potrzebuję, bo to sprawia, że mogę się rozwijać. Zobaczymy, jakie będą decyzje. Na razie prowadzimy rozmowy i mam nadzieję, że mecze reprezentacji też pomogą mi ustatkować swoją pozycję po okienku transferowym, bo najwyższy czas, żeby zacząć gdzieś już grać – wyjawia w rozmowie z portalem Szumski.
Niewykluczone jednak, że sytuacja rozwiąże się sama. Jak wspomnieliśmy Dariusz Trela ma ważny kontrakt, ale już w trakcie rozgrywek był obserwowany przez managerów, nie tylko polskich klubów. Kto wie czy Trela nie wróci tam, gdzie się urodził, czyli do Krakowa. Z Wisły odchodzi bowiem Sergei Pareiko. „Biała Gwiazda” będzie potrzebować solidnego bramkarza. Nowy trener krakowian, Franciszek Smuda ma obiecane pieniądze na transfery. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by złożyć Piastowi ofertę kupna. Przy Okrzei wprawdzie dramatycznie pieniędzy nie potrzebują, ale doskonale zdają sobie sprawę, że za pół roku Trela będzie mógł podpisać kontrakt z nowym klubem i to bez zgody Piasta, bo tak stanowią przepisy. Dziś można więc na piłkarzu zarobić i to nieźle.
Sam bramkarz zapytany na temat swojej przyszłości odmówił jakichkolwiek komentarzy. Kontrakt jego jednak nie należy do wygórowanych. Pod Wawelem mógłby liczyć na pieniądze, jakich Piast mu dać nie może. Jeśli by Dariusz Trela odszedł, to otworzyłaby się szansa dla Jakuba Szumskiego, o ile wygra rywalizację z Jakubem Szmatuła. Biorąc jednak pod uwagę to, że Szmatuła w minionym sezonie na boisko wszedł tylko raz, i to gdy Trela zobaczył czerwoną kartkę, szansę na regularne występy, akurat ten golkiper ma na ten moment najmniejsze.
Franciszek Smuda ma zacząć budować nowy zespól Wisły już w najbliższych dniach. Zobaczymy więc czy te przypuszczenia się sprawdzą.
Opracowanie własne
Cały wywiad z Jakubem Szumski na sport.slaski.pl






















Jak chcemy się osłabiać – spoko, sprzedajmy jeden z naszych monolitów. Potem będą piłkarskie problemy. Bo 40% naszej defensywy to Darek.
Zresztą, nie wydaje mi się, żeby Darek chciałby się stąd ruszać. Jest mu dobrze, ma miejsce w pierwszym składzie, regularną wypłatę. Nie mogę się na to powoływać, bo sama tego nie słyszałam, jednak mówił, że kupuje mieszkanie w Gliwicach. Czy mając to w planach mógłby brać pod uwagę przenosiny?