Piast Gliwice walczy o premię i medale

ruch-piast-radoscHitem 26 kolejki bez wątpienia będzie mecz w którym Piast zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Będzie to ważna bitwa nie tylko o miejsce na podium czy grę w eliminacjach do europejskich pucharów, ale też o gigantyczne jak dla zwykłego śmiertelnika pieniądze. Na murawie „czeka” na zawodników Piasta prawie półtora miliona złotych. Od tego, jakie zajmą miejsce w tabeli zależy ile z tego wpłynie na ich konta.

 

Kilka dni temu prezes gliwickiego klubu Jarosław Kołodziejczyk mówił „Faktowi” o premiach, jakie czekają na jego zawodników. Za wywalczenie ponad 16 punktów jesienią na ich konta już wpłynęło pół miliona złotych.

To nie wszystko. – Za utrzymanie się w ekstraklasie zespół ma obiecaną premię w postaci miliona złotych. Do tego dochodzi jeszcze premia za miejsce w lidze. Im ono wyższe, tym więcej trafi na konta zawodników. Tak powinno być, pieniądze powinny leżeć na boisku – tłumaczy Jarosław Kołodziejczyk.

Za każde miejsce powyżej 12. w ekstraklasie piłkarze mają otrzymać dodatkowe 100 tys. złotych. Łatwo obliczyć, że trzecie miejsce na koniec sezonu, to kolejny bonus w postaci 900 tys. złotych!

– Ja uważam, że ten system jest sprawiedliwy. Kontrakty są niższe, ale premie wysokie. Przez to trwa rywalizacja o miejsce w składzie, bo przecież każdy chce grać – podkreśla z filarów Piasta w tym sezonie Mateusz Matras, który niedawno zdobył swojego pierwszego gola w ekstraklasie.

Jak będzie w niedzielnym starciu ze Śląskiem? – Na pewno musimy zagrać lepiej niż z Ruchem. Kluczem będzie defensywa. Jeśli nie stracimy gola, to będzie dobrze, bo z przodu dla nas na pewno coś wpadnie – uważa Matras.

Źródło „Fakt”

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic

Dobrze,że u nas nie ma problemu z wypłacaniem pieniędzy piłkarzom oraz ,że są premie oraz premie za zajęcie miejsca. Bynajmniej jest o co grać bo nie czarujmy się piłkarze tylko dla przyjemności nie grają to też ich zawód i zarobek. Więc nie ma kasy nie ma wyników jest kasa są wyniki. I to u nas widać bo tam gdzie są problemy z wypłatami tych wyników takich nie ma. A piłkarze mogą dostać jeszcze więcej za sam udział w Lige Europy.