Zarówno trener Wisły jak i Piasta nie ma komfortowej sytuacji przed niedzielnym meczem. W zespole z Gliwic zabraknie dwóch kluczowych graczy. Z powodu kontuzji nie wystąpi Wojciech Kędziora i tak będzie już do końca sezonu. Po meczu z Jagiellonią wiemy już, że jego brak to jednak spore osłabienie. Drugim z ważnych, brakujących ogniw, będzie Dariusz Trela, który za czerwoną kartkę, którą ujrzał tydzień temu, to spotkanie obejrzy z wysokości trybun.
Wciąż zgody na wejście w rytm meczowy nie mają Alvaro Jurado i Jakub Świerczok, którzy przechodzą rehabilitację po urazach kolana. Do ich nieobecności zdążyliśmy się już jednak przyzwyczaić. Brak jest informacji o stanie zdrowia na temat Adriana Sikory, ale wiadomo, że w Krakowie go jeszcze nie zobaczymy. Do dyspozycji trenerów będzie natomiast już Łukasz Krzycki.
W zespole Wisły na pewno nie wystąpi Radosław Sobolewski, który będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek. To z pewnością duże osłabienie Białej Gwiazdy. Sobolewski jest nie tylko kapitanem, ale i liderem w środku pola.
Kontuzje natomiast leczy obrońca – Michał Czekaj. To jednak nie martwi Tomasza Kulawika, który i tak nastawia się na grę ofensywną – Chcemy spróbować zagrać tylko z jednym defensywnym pomocnikiem, Czarkiem Wilkiem i dać szansę ofensywnym zawodnikom. Na Lechii było widać, że brakowało nam tej ofensywy, nie mogliśmy przytrzymać piłki w przodzie. Łukasz Garguła był już próbowany razem z Michałem Chrapkiem i Ivicą Ilievem. Wybór jest tu duży – mówi trener Tomasz Kulawik przed niedzielnym meczem z Piastem Gliwice.
Opracowanie Grzegorz Muzia/TV Wisła





















