Docekal, Kędziora i Robak – trzy żądła Piasta

Jeszcze parę dni Marin Brosz miał do dyspozycji jednego, zdrowego, nominalnego napastnika. Nie mając więc wyjścia postawił na Tomasa Docekala, który odwdzięczył mu się, strzelając trzy bramki, dające Piastowi cztery punkty. Przed meczem z Lechią, szkoleniowiec jedenastki z Okrzei będzie miał nie mniejszy problem, czyli kogo wystawić w ataku na ten pojedynek. Do klubu bowiem dotarł już certyfikat Marcina Robaka.   Były gracz tureckich klubów będzie więc do dyspozycji trenerów. Gotowy do gry powinien być też Wojciech Kędziora.

 

W ataku nagle więc zrobił się nadmiar bogactwa. Każdy z tej trójki ma swoje walory. Robak i Kędziora byli królami strzelców I ligi. Robak regularnie też trafiał, grając w polskiej Ekstraklasie. „Kędi” i w tym sezonie pokazał, że potrafi pokonać bramkarzy drużyny przeciwnej, a an dodatek jeszcze świetnie zagrywa.    Docekal wystrzelił ostatnio jak z armaty. Trzy gole w dwóch meczach sprawiły, że stał się tematem nr 1, przynajmniej w  na lokalnych portalach i gazetach sportowych.  Sytuacja jeszcze bardziej się „skomplikuje” jak do zdrowia wrócą Adrian Sikora i Jakub Świerczok. Pierwszy to jakby nie było, były reprezentant Polski, drugi nadzieja polskiego ataku.    Podsumowując – będzie ciekawie, a rywale niech już się zaczynają bać.

Grzegorz Muzia

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic

Ja bym nie zmieniał nic w sensie przez całą jesień funkcjonował atak Ruben i Kędziora wiem,że Dockal strzela teraz bramki ale więcej bramek w 1 Lige i Ekstraklasie strzelał Kędziora. Moim zdaniem Ruben i Kędziora bez zmian. Dockal i Robak na zmianę w tym ,że jak bym ich wpuścił w drugiej połowie obydwóch.

Czytelnik

Musiałabym widzieć ich na najnowszych treningach, aby stwierdzić na kogo postawić. Robaka na razie nie brałabym pod uwagę, ponieważ dopiero co przybył. Nie byłabym też za tym, aby ściągać Docekala. Po pierwsze – trzeba go nagrodzić, po drugie – zwycięskiego składu się nie zmienia, po trzecie – on teraz się przełamał, zatem nie wiemy co stracimy, gdy posadzimy go na ławce. Może zacznie regularnie strzelać? A może były to gole przypadkowe i znowu będzie zawodził? Trzeba sprawdzić. W drugiej połowie ewentualnie wpuścić zmiennika. Co do Kędziory, (zakładając, że zagramy dwoma napastnikami) pozwoliłabym mu grać. Oficjalnie teraz jest naszym najlepszym napastnikiem i podziwiam go. Myślę, że w grze daje nam więcej od Tomasa.
Ale nie jestem znawcą, więc nie będę narzekać, gdy stanie się inaczej, niż ja bym uczyniła. Zaufam jedenastce, na którą zdecyduje się Brosz.

Łabędy

Trenerzy nie zdecydują się na grę dwoma napastnikami [chyba] tylko z podwieszonym ofensywnym piłkarzem [np. Ruben] pod napastnikiem, Docekal jest typowym napastnikiem, tak samo Robak, nie wiem czy Kędziora grałby jako podwieszony [czy dałby radę], w momencie kiedy ucieka nam wynik można wtedy postawić wszystko na jedna kartę i wpuścić napastników, ale system gry który opracował duet Brosz-Dudek nie jest tak ofensywny, jest więc zgryz bo naraz jak byliśmy bez napadu tak mamy urodzaj. Nie zmieniał bym tej jedenastki z Docekalem na czele w następnym meczu, chyba że coś nie pójdzie po naszej myśli to w przerwie można coś zmienić.

WiklinowyNocnik

Zmiana na szpicy byłaby trudna do uzasadnienia – Docekal ma passę, Kędziora jest rekonwalescentem, Robak bez ogrania i zgrania. Spadek już nam nie grozi, zagrałbym bez kunktatorstwa 4-4-2 z Kędziorą i Docekalem od początku. Robak na zmianę – w zależności od sytuacji. Ale problem w napadzie, to nie problem… Co innego nasza obrona. Lechia zdobyła już 6 goli z karnych a ogólnie ma 26 strzelonych, co daje 4. bramkostrzelność w lidze. Kursy na dokładny wynik 2-2 zazwyczaj kręcą się koło 14-15. Można brać 😉

hesus

zwycięskiego składu się nie zmienia, więc liczę na Tomka od 1 minuty!