Liczę, że zagram już w niedzielę – Marcin Robak

W środę Marcin Robak złożył swój podpis pod umową wiążącą go z Piastem.  W czwartek wziął udział w pierwszych zajęciach z resztą drużyny. Z uwagą piłkarzowi  przyglądali się nie tylko trenerzy. Forma bowiem tego niewątpliwie nietuzinkowego piłkarza   dla wszystkich jest na razie niewiadomą, co przyznaje sam zawodnik  –  Ciężko jest   ocenić w jakiej jestem dyspozycji. Przez ostatnie dwa miesiące ćwiczyłem   indywidualnie. Dziś to mój pierwszy trening z zespołem. Forma jest więc i dla mnie sporym znakiem zapytania, ale jestem przekonany, że  szybko wejdę w  rytm treningowy i meczowy, i  będzie dobrze – mówi Marcin Robak.

 

Kilkanaście dni temu w śląskich mediach przewinęła się informacja, że Robak może trafić na Okrzei. Zaraz potem jednak łódzkie media podały, że Robak jest już dogadany z Widzewem, ale nastąpił zwrot akcji i ostatecznie zawodnik wylądował w Gliwicach. Jak do tego doszło? –  Widzew skontaktował się ze mną wcześniej niż Piast. Mi też zależało na grze w  tym klubie do którego mam duży sentyment. Ustaliliśmy warunki kontraktu, ale Widzew nie umiał się określić, kiedy podpisze ze mną umowę.  Nie mogłem i nie chciałem już dłużej czekać, bo w Gliwicach czekała na mnie konkretna oferta. Wybrałem więc Piasta – wyjaśnia Robak.

Fani z Łodzi mogą mieć pretensje, że napastnik nie zdecydował się, mimo wszystko na grę w Widzewie, wzmacniając bezpośredniego rywala. – Zrobiło się małe zamieszanie. Kibice Widzewa nie mogą mieć jednak do mnie żalu za to. Chciałem tam grać, ale jak powiedziałem, brak konkretu ze strony władz tego klubu spowodował, że jestem w tutaj.

W niedzielę Piast zagra w Szczecinie z Pogonią. Występ Kędziory jest wciąż pod dużym znakiem zapytania.  „Kędiemu” dalej dokucza kolano. W tej sytuacji Robak miałby szansę na grę, ale…- Na mecz jadę, ale nie wiem czy mój certyfikat dotrze do niedzieli. Jeśli przyjdzie, to może dostanę szansę od trenera, ale raczej nie zagram przez pełne 90 minut. Chciałbym w każdym razie pomóc drużynie. –  deklaruje zawodnik.

Były gracz Korony Kielce i Widzewa Łódź,  król strzelców I ligi  podpisał z Piastem dwu i pól letni kontrakt. Jeśli nawet nie zagra, to będzie jeszcze miał niejedną okazje, by pokazać trenerom, a przede wszystkim kibicom co potrafi.

Opracowanie: Łukasz Domagała
Foto: lodzkifutbol.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek

Witam !
TO DUŻA NIESPODZIANKA. DOPIERO MÓWIONO, ŻE TYLU PIŁKARZY JEST W PIAŚCIE, A TU JUŻ 31 ZAWODNIK. NIKT NIE WIE W JAKIEJ JEST W FORMIE, A PODPISUJE SIĘ PONAD DWULETNI KONTRAKT ! TO JEST DOŚĆ DZIWNE.
POZDRAWIAM.

WiklinowyNocnik

Nieprzygotowany do sezonu zawodnik z zaległościami to wspaniały kandydat do debiutu na wyjeździe dla Dariusza Dudka – trenera klasy knurowskiej. Docekal dziwnie się zachowywał w poprzednim meczu – prawdopodobnie nie zrozumiał, że Piast celuje w 14. miejsce – dlatego pójdzie na ławę. Obrona w składzie Lazdins, Osyra, Polak, Buryan powinna dostarczyć mocy atrakcji bo przecież Pogoń Szczecin potrzebuje punktów bardzo, a my jeszcze mamy kupę czasu na zapunktowanie.

kris

Okrojony budżet,31 piłkarzy w najbardziej rozbudowanej kadrze w Ekstraklasie.Jeśli bierze się nowych to każdy normalny klub pozbywa się albo wypożycza tych co nie mają szans grania. U nas nie odszedł nikt.Robak-31 lat,Kędziora-32 lata,Sikora 33 lata to najbardziej perspektywiczny atak w całej lidze.

adamos

Graczy w kadrze moze byc i 40, jak cos miasto nie da nam znignac i siegnie po nowe srodki

Łabędy

31 graczy w tym siedmiu kontuzjowanych i paru młodzików, to obraz tej szerokiej kadry, nie jest źle, nie liczmy na ilość tylko szukajmy jakości, bywał taki sezon że mieliśmy spory problem z bramkarzem, gdzie w Warszawie na Legii musiał stanąć w bramce żółtodziób który nie umiał do poprzeczki doskoczyć, wtedy tez niektórzy pisali- a po co nam dodatkowy bramkarz, po sezonie i tak będzie przegląd kadry i niektórym się podziękuje, tym co mało grają lub wcale, zgodnie z zapowiedziami.

Czytelnik

Trenerzy powiedzieli, że po tej rundzie przeanalizują dokładnie każdego zawodnika i pozbędą się tych najbardziej niepotrzebnych. Nie wiem jednak dlaczego nie zrobili tego w zimie. Może nie chcą oceniać po kilku spotkaniach, ale zobaczyć cały sezon? Nie bądźmy pesymistami, jest dobrze.