W poniedziałek, na zakończenie 16. kolejki spotkań o mistrzostwo Ekstraklasy, Piast spróbuje w meczu wyjazdowym pokonać Górnika Zabrze. Jeśli się ta sztuka uda gliwiczanom, to przesuną się na szóste miejsce w tabeli. Ewentualna porażka pozostanie bez konsekwencji, bo trzy zespoły, które były tuż za ekipą z Okrzei przegrały swoje mecze. Zabrzanie natomiast, jeśli wygrają, to wskoczą na podium. Nie tylko jednak wynik będzie ważny. Kibice obu drużyn zastanawiają się jak ich zespoły poradzą sobie w sytuacji, gdy obaj trenerzy nie mogą sięgnąć po zawodników, którzy decydowali o obliczu ich zespołów w rundzie jesiennej.
W przerwie zimowej z Górnika odszedł Arkadiusz Milik, autor siedmiu goli. Nadzieja polskiego ataku, grając w Bundeslidze próbuje pójść w ślady Roberta Lewandowskiego. Drugi najskuteczniejszy strzelec zabrzan i największa gwiazda tej drużyny, Prejuce Nakoulma podczas ostatniego sparingu nabawił się kontuzji. Poważny uraz leczy też Mariusz Magiera, obrońca mający za sobą grę w Wiśle Kraków.
Z Piasta nie odszedł nikt, ale przed poniedziałkowym meczem 1/3 kadry jest kontuzjowana. Sytuację pogarsza fakt, że wszyscy to zawodnicy z pola. Największym osłabieniem będzie brak Kędziory, Izvolta i Zganiacza. Ta trójka miała znaczący wpływ na wyniki osiągane przez gliwiczan w rundzie jesiennej.
Atutem zabrzan z pewnością będzie ich boisko oraz wsparcie kibiców. Ze względu na przebudowę obiektu przy Roosevelta, gliwiczanie nie mogą liczyć na doping swoich fanów. U siebie Górnik jesienią przegrał tylko raz, w meczu z Zagłębiem Lubin (0:1). Była to jednocześnie jedyna porażka podopiecznych Adama Nawałki w tym sezonie.
Górnicy chwalą się najlepszą obroną w lidze. Bramkarz zabrzan puścił tylko 11 goli. Golkiper Piasta czynił to aż 24 razy. Defensywa jest więc z pewnością mocną stroną gospodarzy poniedziałkowego meczu. Trójkolorowi mają też o dwa trafienia więcej niż Piast (23-21).
Nie oznacza to jednak, że nie można z Zabrza wywieźć punktów. Jesienią sztuka ta udała się m.in. Pogoni Szczecin. Drugi z beniaminków bezbramkowo zremisował z Górnikiem.
Atutem gliwiczan może być ich bezkompromisowa gra. Podopieczni Marcina Brosza na boisku nie kalkują, tylko starają się grać konsekwentnie do przodu, nawet jeśli pierwsi stracą bramkę. Taka taktyka opłaciła się choćby w meczu ze Śląskiem. Mimo że wrocławianie prowadzili 1:0, to kolejne trzy gole w tym spotkaniu strzelili zawodnicy Piasta.
Jesienią, kilkakrotnie też niebiesko-czerwoni byli w meczach wyjazdowych skazywani na pewną porażkę. Udało się jednak wygrać na boiska rywali m.in. z Lechią i Jagiellonią.
Biorąc pod uwagę wyżej opisane fakty, to większe szansę na zwycięstwo ma Górnik i to ta drużyna będzie faworytem tego starcia. Często jednak bywa tak, szczególnie w meczach otwarcia, że nawet zdecydowany faworyt, grając pod presją gubi się i popełnia błędy i w tym można upatrywać szansy Piasta na dobry wynik.
Opracowanie: Grzegorz Muzia






















Drugi z benjaminków? czyli MY? bezbramkowo zremisowalismy?
beniaminek oczywiscie :))
Drugi z beniaminków- czyli Pogoń Szczecin, a poprawcie sobie w tekście że Zagłębie Lubin wygrało w Zabrzu 2-0.