Paweł Oleksy może być zadowolony ze swojego występu w meczu z Polonią, ale czuć też i niedosyt. Wypożyczony z Zagłębia Lubin obrońca miał w tym spotkaniu okazję na zdobycie gola, jednak po rogu wykonywanym przez Podgórskiego nie trafił w piłkę. Zaliczył natomiast bezpośrednią asystę przy bramce Rubena. Oleksy podkreślił też, że gliwiczanie chcieli godnie zakończyć piłkarską jesień sezonu 2012/2013 grając przed własną publicznością.
Pewnie, że chcieliśmy wygrać, ale patrząc na to w ten sposób, że przez całą drugą połowę goniliśmy wynik, to z tego jednego punktu należy się cieszyć. To kolejny punkt zdobyty jeszcze w tej rundzie i na pewno ważny.
Ruben zdobył gola po moim dośrodkowaniu. Bardzo się cieszę, że dołożyłem swoją cegiełkę do tego punktu.
Byliśmy bardzo niepocieszeni po tej porażce w Kielcach i chcieliśmy jak najszybciej się zrehabilitować, ale przede wszystkim godnie pożegnać z naszymi kibicami. To był ostatni mecz tej jesieni tu przy Okrzei. Do końca nie jesteśmy w pełni zadowoleni, bo nie udało się wygrać, ale jak się nie da zdobyć kompletu punktów, to trzeba cieszyć się z tego jednego.
Tą straconą bramkę na pewno dokładnie przeanalizujemy. Mieliśmy spokojnie zacząć tą drugą połowę, aby nie powtórzyła się sytuacja z Kielc. Tam też zaraz na początku traciliśmy szybko gole.





















