Polowa sezonu 2011/12 już za nami. Zespół Piasta zakończył tą część rozgrywek na czwartym miejscu z dorobkiem 28 pkt. Gliwiczanie wygrali 8 spotkań, 4, zremisowali, 5 przegrali. Stosunek bramkowy wyniósł 26-24. Do lidera, Pogoni Szczecin zespół Marcina Brosza traci 4 oczka. Do drugiego, premiowanego awansem miejsca 3 pkt. W analogicznym okresie poprzedniego sezonu Piast miał na koncie 36 punktów. Na to składało się 10 zwycięstw, 6 remisów i tylko 1 porażkę. Imponujący też był bilans bramkowy, który wyniósł 31-12.
Do prowadzącego wówczas w wyścigu do Ekstraklasy ŁKS Łódź, niebiesko-czerwoni tracili 4 oczka, do drugiego Podbeskidzia 3 pkt. W tym sezonie sytuacja jest więc bardzo podobna, jak w poprzednim. W rundzie rewanżowej nie udało się jednak Piastowi wywalczyć awansu do Ekstraklasy.
Tym razem jednak Piast będzie miał przynajmniej teoretycznie łatwiejsze zadanie, bo za dwoma wyjątkami, będzie rozgrywał mecze na własnym stadionie. Te dwa wyjazdy mogą mieć jednak kluczowe znaczenie. Gliwiczanie będą walczyć w Szczecinie i Łęcznej, gdzie o punkty jest bardzo trudno.
Jesienią 2010 r., 6 spotkań rozegranych w Wodzisławiu zakończyło się zwycięstwami Piasta, a 2 remisami. To pokazują statystyki. W sporcie jednak matematyka i liczby nie decydują o końcowym sukcesie. Trzy najbliższe mecze powinny pokazać, czy Piast w obecnej sytuacji kadrowej jest w stanie walczyć o najwyższe cele. Wszystkie te spotkania zostaną rozegrane przed własną publicznością. Rywale prezentują zróżnicowany poziom.





















