Będzie Okrzei Gate?

Kilka dni informowaliśmy o tym, że możliwa jest sytuacja taka, że Piotr Wieczorek, wiceprezydent Gliwic i jednocześnie członek Rady Nadzorczej  Piast. S.A. zasiada w niej niezgodnie z obowiązującymi przepisami. O sprawie zaczyna być coraz głośniej. Jeśli się okaże, że Piotr Wieczorek  rzeczywiście pełni tą funkcję  bezprawnie, to w klubie może powstać spore zamieszanie. Wczoraj ITV Gliwice opublikowała zapis konferencji prasowej z udziałem Dariusza Jezierskiego, który podtrzymuje twierdzenie, że organy Piast S.A. działają od trzech lat niezgodnie z prawem. Władze Gliwic twierdzą, że zarzuty są absurdalne i nie chcą ich nawet komentować.  Dziś sprawą zajął się Przegląd Sportowy 

 

Blady strach padł na osoby zatrudnione w klubie. Wiele z nich już zastanawia się, czy nadal są pracownikami Piasta Gliwice? Rada z Wieczorkiem w składzie zatrudniła nie tylko szefa klubu, ale i trenerów oraz piłkarzy grających obecnie w ekstraklasie – czytamy w dzienniku.

Regionalna telewizja ITV Gliwice, która pierwsza zauważyła problem, twierdzi, że z przepisów wynika, iż wszystkie decyzje podjęte przy współudziale wiceprezydenta są nieważne. Wiele osób przy Okrzei myśli dokładnie tak samo. Teraz czekają na ekspertyzę prawną, która rozwieje ich obawy.

Problem wziął się stąd, że wiceprezydent zasiada w radach nadzorczych dwóch gminnych spółek z większościowym udziałem samorządu terytorialnego. W spółce „Piast” ratusz ma 66 procent udziałów, a w wodociągach ponad 90 procent.– To, że pan Piotr Wieczorek złamał przepisy, jest w takiej sytuacji bezsporne – wyjaśnia były prezes klubu Piast Gliwice, prawnik Jacek Krzyżanowski. – Gdyby jedna ze spółek miała mniejszościowy udział miasta, nie byłoby kłopotu. A tak jest i to duży. Przypomnę, że ja kiedyś zostałem odwołany z funkcji prezesa klubu z powodu przepisów antykorupcyjnych. Tu rzecz wygląda dokładnie tak samo. Nie można łączyć i tyle. Daleki byłbym od twierdzenia, że wiceprezydent ma z tytułu zasiadania w dwóch radach jakieś korzyści. W klubie dostaje groszowe diety. Prawo jednak trzeba szanować, więc pan Wieczorek powinien odejść z jednej z miejskich spółek.

W urzędzie miasta twierdzą, że do żadnych zmian nie dojdzie. – Bzdur nie komentuję – ucina rzecznik prasowy urzędu Marek Jarzębowski. I dodaje: – Osoba, która nagłośniła sprawę, składała już kilka doniesień w kilku innych kwestiach i jej protesty zawsze były oddalane.

– Sprawę na pewno trzeba zbadać – uważa jednak Krzyżanowski. – Jeśli popełniono błąd, trzeba go naprawić. Na szczęście, tak wynika przynajmniej z mojej wiedzy, decyzje rady z wiceprezydentem w składzie nie zostaną cofnięte. Widzę jedynie groźbę składania pozwów przez osoby, które będą miały interes prawny, by kontrakty zawarte z radą zaskarżyć – kończy były prezes.

źródło ITV Gliwice/Przegląd Sportowy

ZOBACZ ZAPIS VIDEO KONFERENCJI PRASOWEJ

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze