Czas na „Jagę”

Trzy punkty, które Piast dopisał sobie po meczu z Lechią to już tylko statystka. Przed gliwiczanami  kolejne, trudne zadanie. W sobotę na stadionie miejskim w Białymstoku niebiesko-czerwoni zmierzą się z niepokonaną jeszcze w tym sezonie Jagiellonią. Oba zespoły do sobotniego starcia przygotowują wg już wcześniej ustalonego mikrocyklu.

W przypadku Piasta powtarza się sytuacja, która miała miejsce w zeszłym tygodniu. Za względu na odległość jaką dzieli oba miasta już w czwartek gliwiczanie wyruszą w drogę  do Białegostoku, aby mieć czas na aklimatyzacje, odpoczynek, ale też i trening po 500 km podróży. Ttym razem nie ma żadnych niepokojących wieści z ekipy Marcina Brosza. Wszyscy ci zawodnicy, którzy w minioną sobotę pokonali Lechię są do dyspozycji trenera. Co więcej, będzie trzeba podjąć decyzje, kogo pominąć przy ustalaniu 18-stki, bo po  pauzie za kartki wraca Alvaro. Może pod uwagę już być brany Cuerda, który zagrał w ostatnim meczu Młodej Ekstraklasy. Nie wykluczone, że jeszcze w tym tygodniu uda się też dopełnić formalności przy zatrudnieniu Marokańczyka. El Mehdi Sidqy trenuje już zespołem od ponad tygodnia, czeka jednak na zezwolenie na pracę w Polsce. Marcin Brosz ma więc „problem”. Bo z jednej strony zwycięskiego składu się nie zmienia, z drugiej kusi, by przywrócić do składu Alvaro i sprawdzić formę Cuerdy.

Jagiellończycy w środę trenowali  na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Obok boiska indywidualnie ćwiczyli Tomasz Bandrowski, Tomasz Zahorski, Karol Mackiewicz i Adam Waszkiewicz. Trenerzy Hajto i Dźwigała tym razem będą mieli jednak z kogo wybierać, bo na zajęciach było aż 26. zawodników.

Dośrodkowania, strzały i gierka wewnętrzna – tak wyglądały wczorajsze  zajęcia. Formą – szczególnie przy okazji treningu strzeleckiego – imponował Tomasz Frankowski, który „po profesorsku” wykańczał akcję za akcją. Skutecznością w gierce błysnął z kolei Paweł Tarnowski, który strzelił w niej obie bramki.

W Białymstoku cieszą się z  powrott Ugo Ukaha. Nigeryjczyk przymierzany jest do pierwszego składu i w sobotę najpewniej stworzy parę stoperów wraz z Michałem Pazdanem. Innych większych zmian się nie przewiduje.

Opracowanie: Grzegorz Muzia/www.jagiellonia.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze