Jarosław Kaszowski, wieloletni kapitan Piasta tradycyjnie już nie dostał zaproszenia ani biletu na mecz, choć pojedynek z Górnikiem był wyjątkowy, bo pierwszy na nowym stadionie w Ekstraklasie. Popularny „Kasza” oglądał jednak derby na żywo, bo został zaproszony przez stacje Canal+. Zauważyli to również kibice, skandując jego nazwisko. Co więcej był na żywo na wizji. Dziennikarz zapytał go m.in jak to jest z kapitanami Piasta. Prowadzący wywiad trochę się zdziwił, gdy były już zawodnik Piastunek zdradził kulisy jak przestał być kapitanem
– O tym, że mam oddać opaskę kapitana dowiedziałem się godzinę przed meczem z Odrą Wodzisław. Poinformował mnie o tym trener Marcin Brosz – tyle dla stacji powiedział Kaszowski. Dla nas zdradza więcej szczegółów – Nie powiedział mi Brosz jednak, dlaczego przestaje być kapitanem. Byłem trochę zdziwiony, bo wczesnej zwyczaj był taki, że zawodnicy sami wybierali ze swojego grona kapitana, a trenerzy po prostu przyjmowali to do wiadomości. Wtedy się nad tym specjalnie nie zastanawiałem, ani nie protestowałem, bo najważniejsze było dobro drużyny. Żal jednak serce ściskał, bo nosiłem ta opaskę nieprzerwanie przez 6,5 roku. Dziś jestem przekonany, że decyzja przyszła z góry, a trener po prostu ją wykonał – opowiada ikona Piasta. Opaskę przejął po nim krzysztof Damian Kozik, potem jednak często zmieniała właściciela.





















