Po jednym dniu przerwy podopieczni Marcina Brosza powrócili do zajęć. We wtorek odbyły się dwie jednostki treningowe. Zawodnicy ćwiczyli na murawie, z podkreśleniem czysto piłkarskich elementów. Co ćwiczono, dokładnie nie wiemy, bo już od pewnego czasu obiekt przy ul. Sokoła w trakcie treningów jest zamknięty dla postronnych obserwatorów. Możemy się jednak domyślać, że przedmiotem przerabianych zajęć była zarówno gra w destrukcji, jak i strzelanie goli. W ostatnich meczach bowiem oba te elementy szwankowały, może za wyjątkiem rzutów karnych wykonywanych przez Wojciecha Kędziorę.
Dobre wieści są takie, że do zajęć wrócili wszyscy już rekonwalescenci, czyli Lisowski, Szmatuła, Paulauskas oraz Krzycki, choć nie wszyscy ćwiczą przy pełnym obciążeniu. Szczególnie cieszy powrót ostatniego z wymienionych zawodników, bo gdy na pozycjach stoperów stoją „Krzyniu” z „Klepą” to możemy być o wynik nieco spokojniejsi. Na ten moment nie jest jednak pewne czy któryś z nich będzie do dyspozycji trenerów na niedzielny mecz z Zawiszą. Na pewno nie zagra Lisowski, który ma duże zaległości treningowe. Największe szanse na występ ma Litwin. Na czwartek przewidziano jeden trening.
Ostatnie mecze nie były najlepsze zarówno w wykonaniu Piasta jak i Zawiszy. Oba zespoły mocno przyhamowały, jeśli chodzi o zdobywanie punktów. Bydgoszczanie nie wygrali od czterech kolejek. Piast w ostatnich pięciu meczach natomiast tylko raz cieszył się ze zwycięstwa. Szkoda, bo pojedynek ten mógłby być określony hitem całej rundy. Nie mniej jednak i tak zapowiada się ciekawe widowisko, bo zmierzą się ze sobą piąta drużyna w tabeli z samodzielnym liderem.
Piast – Zawisza, niedziela 30.10.2011r. godz. 19:00. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi telewizja Orange Sport.





















