Jak już wczoraj informowaliśmy, Komendant gliwickiej Policji nie wyraził zgody na zorganizowanie w sobotę na stadionie Piasta imprezy masowej, a to oznacza, że bardzo atrakcyjnie zapowiadający się pucharowy mecz z Widzewem Łódź zobaczy tylko 1000 widzów. We wtorek, władze klubu z Okrzei próbowały jeszcze przekonać służby mundurowe, aby te zmieniły zdanie, te jednak twardo stoją przy swoim
Policja
– Szans na zmianę decyzji nie ma. Ustawodawca jasno określił, że wniosek o organizowanie imprezy masowej trzeba złożyć na 30 dni przed imprezą, a skoro termin ten nie został dotrzymany, to nie możemy zachować się inaczej. Po to są przepisy, aby je przestrzegać – mówi dla Dziennika Sport, Marek Słomski – oficer prasowy Komendy Miejskiej w Gliwicach
Klub
Przy Okrzei nie kryją irytacji i złości. Klub szacuje, ze koło nosa przejdzie około 80 tys. zł. Na dodatek trzeba będzie pokryć koszty organizacji meczu, które bez względu na liczbę widzów są jednakowe, czyli duże.
Czy można było tego uniknąć?
Józef Drabicki twierdzi, że nie było możliwości, bo losowanie odbyło się dopiero 26 lipca, a to, że Piast
zmierzy się z Widzewem było wiadomo, dopiero po 1. sierpnia, kiedy to gliwiczanie wyeliminowali z pucharów Limanovię.
Faktem jednak jest, że terminy rozegrania kolejnych spotkań pucharowych były znane już znacznie wcześniej. Kolejne rundy były rozpisane datami, choć bez nazw drużyn które miały ze sobą się zmierzyć. Wiadomo więc było, że w przypadku awansu, Piast 11-go sierpnia zagra u siebie z drużyną z Ekstraklasy, bo tak była skonstruowana drabinka. Można więc teoretycznie było złożyć wniosek bez wpisania nazwy drużyny. Nie wiemy jednak i się nie dowiemy pewnie, czy taki wniosek byłby ważny. Policja na pewno teraz powie, że tak, ale też mogła by zgody nie wydać, zasłaniając się błędami we wniosku.
Jak jest w innych miastach?
– Sprawdziliśmy jak mają się sprawy w innych klubach i tak Wisła Płock w środę powinna dostać oficjalną zgodę na zorganizowanie imprezy masowej. W Warcie Poznań problemów nie przewidują, Zawisza Bydgoszcz zgodę już ma – wylicza Drabicki
Piast Gliwice jest spółką miejską, szefem więc jest Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic, czyli teoretycznie najważniejsza osoba w mieście. Frankiewicz jednak nic w tym przypadku zrobić nie może, bo prezydent wprawdzie wydaje zgodę, ale na podstawie opinii Policji, a tej nie ma i koło się zamyka
Dlaczego Policja tak zdecydowanie mówi nie? – Zdaniem Mirosława Starczewskiego – wiceprzewodniczącego d.s. bezpieczeństwa przy PZPN, Policja po prostu wykorzystuje przepis prawny, aby pozbyć się kłopotu, jakim jest wizyta fanów Widzewa w Gliwicach – Gdyby przeciwnikiem Piasta była np. Polonia Warszawa, problemu by nie było. Kibice Widzewa jeżdżą za swoją drużyną i to licznie. Delikatnie mówiąc, zazwyczaj do grzecznych nienależną, niedozwolone transparenty, race, to u nich rzecz normalna – wyjaśnia Starczewski. Jego zdaniem Policja jednak nie uniknie „problemu” jakim będzie wizyta Widzewiaków w Gliwicach – Inna sprawa, że fani gości i tak do Gliwic przyjadą, a jak nie wejdą na stadion, gdzie łatwiej byłoby ich kontrolować, to zrobią widowisko na mieście – uważa Starczewski.
W klubie bezradnie rozkładają ręce i zgrzytają zębami ze złości. W magistracie siedzą cicho, bo prawo jest święte, a kto jak to, władza musi go przestrzegać. – W tym zakresie o jakim mówimy, mamy państwo policyjne. To Policja bowiem lobowała, aby taki przepis znalazł się w ustawie, bo to dla niej wygodne. Kluby natomiast są stłamszone – irytuje się Drabicki
Co na to fani?
Ci są bezlitośni dla Policji. Fora i komentarz aż huczą od złości. Kibice proponują różne rozwiązania, nawet takie, aby zacząć zbierać podpisy pod listą za odwołaniem nowego komendanta Policji, która potem zostałaby przesłana do Ministra Spraw Wewnętrznych. Zebranie kilkunastu tysięcy podpisów jest jak najbardziej realne, pewnie każdy fan, co przyjdzie na mecz z Górnikiem podpisałby się pod takim wnioskiem. To jednak piszemy pół żartem. Tak na serio, to zapowiada się ciężki sezon dla kibiców. Policja dała wyraźny sygnał, ze wykorzysta wszystkie możliwe środki, aby uprzykrzyć fanom piłki nożnej życie
Komentarz Piast.Gliwice.pl
Takie zachowanie Policji to przejaw jej słabości. Gliwicka Policja w ten sposób pokazuje, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa w mieście podczas meczów Ekstraklasy, dlatego sięga po inne rozwiązania, które owszem, jej przysługują, ale są półśrodkami.
Opracowanie Grzegorz Muzia
Cytaty: Dziennik „Sport”





















