W minioną sobotę w kolejnej grze kontrolnej Piast zmierzył się z drugoligową Bytovią. Jak wynika z relacji przedstawionej na oficjalnej stronie rywala Piastunek, mecz był ciekawym i wyrównanym widowiskiem, Obie strony stworzyły sporo bramkowych okazji. Gliwiczanie nie wykorzystali m.in. sytuacji sam na sam, a bytowianie mieli słupek.
Zespół z Bytowa rozpoczął spotkanie z Piastem w podobnym zestawieniu jak w środowej grze z Cracovią Kraków. Tym razem jednak na prawej flance defensywy pojawił się doświadczony Łukasz Kowalski, który właśnie na tej pozycji rozegrał prawie 100 spotkań w Ekstraklasie w barwach gdyńskiej Arki. Pierwsze minuty meczu należały jednak do
zespołu ze Śląska, który w 9 min mógł objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Słowaka Mateja Izvolta główkował Jan Buryan, jednak jego strzał obronił Maciej Gostomski. Kilka minut później po płaskim wstrzeleniu piłki z prawej strony przez Kowalskiego do piłki w polu karnym nie doszedł Robert Hirsz. Pierwsza odważna akcja bytowiaków, zdawała się dawać nadzieje na kolejne zagrożenia pod bramką Jakuba Szmatuły, lecz to gliwiczanie z upływem czasu opanowali grę w środku pola przez co raz po raz przenosili grę pod szesnastkę bytowiaków. W 25 min zostali za to nagrodzeni, bo po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, bitego przez Izvolta bramkę strzałem głową zdobył Wojciech Lisowski. Kilka minut później to Drutex-Bytovia mogła doprowadzić do remisu, lecz po rzucie wolnym wykonywanym przez Wojciecha Piętę nikt nie był w stanie zakończyć akcji celnym strzałem w podbramkowym zamieszaniu. W 44 min Piast bliski podwyższenia wyniku był Adrian Sikora, znany z występów w Górniku Zabrze i Groclinie Grodzisk Wlkp., jednak po jego strzale futbolówkę z linii bramkowej wybił Łukasz Wróbel.
Na początku drugiej odsłony przed doskonałą szansą na zmianę wyniku ponownie stanął zespół naszego rywala. W sytuacji sam na sam z napastnikiem Piasta świetnie interweniował jednak Mateusz Oszmaniec. W końcowym
fragmencie drugiej odsłony przebudzili się zawodnicy Drutex-Bytovii. Bohaterem ofensywnych akcji był Uelder Barbosa, który w końcówce grał jako środkowy napastnik. W 71 min po jednym ze swoich rajdów wyłożył piłkę w polu karnym Pięcie, którego uderzenie zostało zablokowane przez defensorów gliwiczan. Brazylijczyk dziesięć minut później skopiował swoją akcję, zagrywając do Artura Wojacha i tym razem piłkę na ,,tacy” otrzymał Artur Kobiella. Uderzenie doświadczonego pomocnika Drutex-Bytovii było jednak niecelne, podobnie jak Michała Pietronia z 30 metrów. W końcówce Barbosa starał się już nie asystować kolegom i po jednej z indywidualnych akcji mógł pokonać pewnie interweniującego w tym spotkaniu Szmatułę. Silne uderzenie brazylijskiego snajpera trafiło jednak w słupek bramki Piasta. Mimo udanej drugiej części bytowiakom nie udało się doprowadzić do wyrównania, choć trzeba uczciwie przyznać, że zespół Piasta w drugiej części gry miał również kilka wybornych okazji do podwyższenia prowadzenia.
Gniewino – 22.07.2012. godz. 11:00
DRUTEX-BYTOVIA – PIAST GLIWICE 0:1 (0:1)
Bramka:
0:1 – W. Lisowski (25)
Bytovia Bytów: Maciej Gostomski – Łukasz Kowalski, Kamil Stankiewicz, Łukasz Wróbel, Adrian Wróblewski, Marcin Kajca, Michał Pietroń, Uelder Barbosa, Dawid Ambroziak, Wojciech Pięta, Robert Hirsz. Grali także: Mateusz Oszmaniec, Mateusz Kołodziejski, Piotr Łapigrowski, Tomasz Cierson, Michał Kowol, Sławomir Pufelski, Artur Wojach, Artur Kobiella, Łukasz Kłos.
Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Wojciech Lisowski, Jan Buryán, Łukasz Krzycki, Mateusz Bodzioch – Tomasz Bzdęga, Damian Zbozień, Radosław Murawski, Matej Ižvolt, zawodnik testowany – Adrian Sikora. Grali także: Mateusz Matras, Adrian Klepczyński, Paweł Oleksy, Álvaro Jurado, Rubén Jurado, Tomasz Podgórski, Wojciech Kędziora, Mariusz Zganiacz.
Relacja i zdjęcia
drutexbytovia.pl




















