Foto: Andrzej Oksztul
Gliwice, ul Warszawska - 14.10.2012 r.
Puchar Polski Juniorów Młodszych - II Edycja

W drugim dniu zawodów o Puchar Polski Juniorów Młodszych, które odbyły się w miniony weekend w Gliwicach na plansze wyszli chłopcy. Po niepowodzeniu w turnieju żeńskim w obozie Piasta liczono, że przede wszystkim podbudowanemu niedawnym sukcesem Pucharze Europy, Patrykowi Szlamie uda się wywalczyć medal i tak się też stało. Młody szermierz Piasta stanął na trzecim stopniu podium. – Mogło być lepiej, ale cieszmy się z tego miejsca. Często tak bywa, że jak zawodnik osiągnie dobry wynik na tak ważnych zawodach, jakim są Puchary Europy, następuje rozprężenie i przy następnym starcie trudno jest wspiąć się na szczyty.

Miejsce w czołówce pozwala naszemu zawodnikowi zachować szansę na końcowy sukces, bo Puchar Polski zdobywa ten, kto nazbiera najwięcej punktów w czterech turniejach – wyjaśnia Maciej Chudzikiewicz. Nie tylko trener Piasta z uwaga obserwował jak sobie poradzą szpadziści z tego klubu. W niedzielę w hali szermierczej można było też spotkać Kaję Kościelniak. Faworytka turnieju żeńskiego nie weszła nawet do szesnastki w i ramach pokuty niedzielę spędziła kibicując kolegom z sekcji – Szpadzistka Piasta swój słabszy występ tłumaczyła kontuzją – Miałam zrezygnować ze startu, bo nie byłam w pełni sił. Liczyłam jednak, że uda się osiągnąć dobry wynik, więc zdecydowałam się wziął udział w turnieju. Nie udało się szkoda. Zawiodłam siebie o fechmistrza Macieja Chudzikiewicza. W niedzielę przyszłam kibicować chłopakom. Miałam nadzieję, że zdobędą medal, aby poprawić humor fechmistrzowi – powiedziała nam Kaja Kościelniak.

Patryk Szlama do tarł do półfinału. Tam zmierzył się też z gliwiczaninem, bo zawodnikiem Muszkietera, Piotrem Kapałą. Lepszy o dwa trafienia okazał się szermierz Muszkietera. Szlama musiał więc zadowolić się brązowym medalem. Kapała walkę o złoto przegrał z Maciejem Bielcem (Szpada Wrocław).