Poznan, ul Bułgarska - 01.03.2014
Lech Poznań – Piast Gliwice 4:0 (1:0)

Bramki: Szymon Pawłowski 35, 86, Łukasz Teodorczyk 75, Karol Linetty 90

Nie było niespodzianki w Poznaniu, gdzie w sobotę gościł Piast. Lech pewnie pokonał gliwiczan 4:0. Bramki dla „Kolejorza” zdobyli Pawłowski (dwie), Teodorczyk i Linetty po jednej . W pierwszej połowie niepodzielnie na murawie rządzili gospodarze. Po zmianie stron gliwiczanie zaczęli grać znacznie lepiej, ale dwa kolejne gole dla Lecha rozwiały wątpliwości, kto w tym meczu zainkasuje komplet punktów. Pod koniec meczu gliwiczan pogrążył Linetty ustalając końcowy wynik.

Marcin Brosz w meczu z Lechem zdecydował się wystawić w ataku hiszpański duet. Straszyć bramkarza i obronę „Kolejorza” mieli Ruben i Badia. W obronie natomiast, obok doświadczonego Klepczyńskiego ustawiła się trójka młodych graczy. Nie wiele to jednak pomogło.

Tak jak się wszyscy spodziewali, Lech od pierwszego gwizdka sędziego rzucił się na Piasta, by szybko strzelić gola i ustawić ten mecz. W efekcie już w 4. min gospodarze stworzyli sobie okazję bramkową. Po zagraniu z prawej strony, Hebert przeciął podanie gracza Lecha, ale uczynił to tak niefortunnie, że uderzył na własną bramkę. Kapitalną interwencją popisał się przy tym strzale Szumski, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Do 10 minuty gliwiczanom nie udało się wyjść na dłużej niż na kilkanaście sekund z własnej połowy, ale ta przytłaczająca przewaga gospodarzy nie przełożyła się na gola otwierającego wynik tego pojedynku. Po kwadransie gry wciąż na Bułgarskiej bramek nie było i trzeba przyznać, że Piast dość mądrze się bronił, zagęszczając pole gry przed szesnastką, przez co poznaniacy nie stwarzali sobie kolejnych okazji do objęcia prowadzenia. W 21 min Teodorczyk doszedł jednak do pozycji strzeleckiej, ale napastnik Lecha nie trafił w światło bramki z sześciu metrów. W 22 min Hamalainen uderzał w pełnym biegu z ostrego kąta, pewnie jednak Szumski to wybronił. W 26 min Teodorczyk pokonał Szumskiego, ale w momencie przejmowania piłki napastnik Lecha był na spalonym, więc gol nie mógł być uznany. W 28 min Hanzel oddał pierwszy, celny strzał na bramkę Lecha, jednak Gostomski nie dał się zaskoczyć. Czym było jednak bliżej końca pierwszej połowy, tym więcej pracy miał Szumski. W 32 min Podgórski egzekwował rzut wolny i nawet nieźle to wykonał, bo piłka przeszła metr obok słupka. W 35 min obrona Piasta jednak pękła. Gospodarze wyszli z szybką kontrą, po której Pawłowski na raty, precyzyjnym strzałem tuż przy słupku otworzył rezultat tego spotkania. W tym momencie koncepcja gry, polegająca na obronie i wyprowadzaniu szybkich kontr legła w gruzach. W 42 min Badia z Podgórskim rozklepali obronę Lecha i kapitan Piasta oddał mocny i celny strzał, obroniony jednak przez Gostomskiego. Na tym nie skończyły się emocje w tej połowie. Już w doliczonym czasie gry Kamiński nieprzepisowo zagrał piłkę na 25 metrze. Tradycyjnie strzelał Podgórski, ale piłka ugrzęzła w murze, a zaraz potem arbiter zakończył pierwszą odsłonę. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Lecha, ale gliwiczanie kilka razy zagrozili bramce gospodarzy, co dawało cień szansy na zmianę niekorzystnego wyniku.

Początek drugiej połowy należał do Piasta i w konsekwencji w 53 min Badia miał nie stu, ale dwustuprocentową sytuację na wyrównanie. Po bardzo dobrym podaniu Podgórskiego, Hiszpan miał przed sobą pustą bramkę, ale posłał piłkę daleko obok słupka. To był sygnał, że można jednak zaskoczyć gospodarzy. Poznaniacy potraktowali to jednak jako ostrzeżenie, bo kilka chwil później Teodorczyk stanął oko w oko z Szumskim, ale młody bramkarz Piasta kapitalną paradą zatrzymał strzał napastnika Lecha. W 62 min najpierw Możdżeń sprawdził dyspozycję Szumskiego w tej drugiej połowie, zaraz potem Trałka poprawił, ale ponownie kapitalnie na linii bramkowej zachował się bramkarz Piasta. W 71 min Hebert uratował swój zespół przed stratą drugiej bramki, w ostatnim momencie przecinając podanie Teodorczyka skierowane do Pawłowskiego. Zaraz potem Arboleda minimalnie się pomylił, zamykając centrę Douglasa. Czym było bliżej końca meczu, tym coraz mniej dokładności było z obu stron. Siły opadały, a to oznaczało, że jeszcze wszystko mogło zdarzyć się w tym pojedynku. W 75 min sił zabrakło jednak Osyrze, który dał sobie zabrać piłkę Kownackiemu, ten zagrał do Teodorczyka, który z 5 metrów nie mógł nie trafić do bramki. Zrobiło się 2:0 i praktycznie wiadomo już było, kto wygra to spotkanie. Na ostatnie 10 min Marcin Brosz dał szansę pokazania się Kędziorze, który zmienił mało widocznego w tym meczu Rubena. W 83 min Lech dobił jednak Piasta. Szymon Pawłowski zdecydował się na uderzenie zza linii pola karnego, zupełnie zaskakując Szumskiego. W końcówce Linetty skutecznie zamknął podanie Kownackiego, ustalajać wynik na 4:0.

Piast w tym meczu zagrał lepiej niż w poprzednich dwóch spotkaniach, ale punktów nie zdobył. Porażka ta zepchnęła podopiecznych Marcina Brosza na 12. miejsce w tabeli.

Lech: 33. Maciej Gostomski – 32. Mateusz Możdżeń, 35. Marcin Kamiński, 5. Manuel Arboleda, 3. Barry Douglas – 8. Szymon Pawłowski (90, 40. Jan Bednarek), 6. Łukasz Trałka, 7. Karol Linetty, 19. Kasper Hämäläinen (68, 24. Dawid Kownacki), 11. Gergő Lovrencsics (62, 22. Daylon Claasen) – 10. Łukasz Teodorczyk.
Rezerwowi: Krzysztof Kotorowski, Tomasz Kędziora, Luis Henriquez, Dimitrije Injac
Trener: Mariusz Rumak

Piast: 29. Jakub Szumski – 26. Bartosz Szeliga, 28. Kornel Osyra, 91. Hebert, 14. Adrian Klepczyński – 17. Tomasz Podgórski, 8. Victor Nikiema, 9. Radosław Murawski (70, 18. Matej Ižvolt), 21. Gerard Badía (87, 11. Rabiola), 20. Łukasz Hanzel – 22. Rubén Jurado (82, 24. Wojciech Kędziora).
Rezerwowi: Dariusz Trela, Jan Polak, Csaba Horvath, Pavol Cicman
Trener: Marcin Brosz

żółta kartka: Claasen.

Sędziowie: Jarosław Przybył (Sędzia główny) (Kluczbork).
Sebastian Mucha (sędzia liniowy)
Marcin Boniek (Sędzia liniowy)
Adam Lyczmański (Sędzia techniczny)

widzów: 13 621.