Gry kontrolne
Sezon 2011/12 – przerwa zimowa

02.12.2011. Piast - FK Trakai - 2:0
08.12.2011. Piast Gliwice - MKS Kluczbork - 4:2
25.01.2012. Lech Poznań - Piast Gliwice (Wronki)- 2:1
28.01.2012. Chojniczanka Chojnice - Piast Gliwice (Grodzisk Wielkopolski) 0:3
04.02.2012. MFK Karvina - Piast Gliwice (odwołany)
07.02.2012 – godz. 12:00, Kamień koło Rybnika, Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:1

Pomiędzy 13-27 luty (Zgrupowanie w Hiszpanii)

15 lutego - godz. 11:00. Piast Gliwice - Alcoyano (II liga – Hiszpania) 0:3
18 lutego - godz. 12:00. Piast Gliwice - Shandong Luneng Taishan(I liga – Chiny) (odwołany)
19 lutego - godz. 16:00. Piast Gliwice - FC Sion (U-21) 4:0
20 lutego - godz. 16:00. Piast Gliwice - Lillestrųm Sportsklubb (I liga – Norwegia) 3:2

23 lutego - godz. 11:00. Piast Gliwice – Elche (II liga – Hiszpania) (odwołany)
25 lutego - godz. 10:30 Piast Gliwice – Dnipro Dniepropetrowsk I liga - Ukraina) 0:1

29.02.2012 . GKS Tychy - Piast Gliwice (odwołany)
03.03.2012. Godz. 13:00. Raków Częstochowa - 1:3
07.03.2012, Piast Gliwice - Miedź Legnica (odwołany)
07.03.2012. Godz. 15:30. Piast Gliwice - LZS Leśnica - 4:1
10.03.2012. Piast Gliwice - Kolejarz Stróże - 2:3

RELACJE

Gliwice, ul Okrzei – 02.12.2011 r. godz. 12:00
Piast
Gliwice – FC Trakai 2:0 (1:0)

W pierwszej, rozegranej po rundzie jesiennej grze kontrolnej Piast Gliwice zmierzył się z czwartą drużyną II ligi litewskiej FC Trakai. Podopieczni Marcina Brosza pewnie rozstrzygnęli ten pojedynek na swoją korzyść, wygrywając 2:0. Mecz ten został rozegrany na głównej płycie nowego stadionu. Obie bramki dla gospodarzy strzelił, testowany napastnik Zagłębia Sosnowiec – Rafał Jankowski

Spotkanie to od pierwszych minut było jednostronnym widowiskiem, choć oba zespoły na ten moment zajmują takie same miejsca w tabeli na tym samym poziomie rozgrywek. Aby nie było wątpliwości, stroną dominując był Piast. W zespole Marcina Brosza od pierwszej minuty grało czterech nowych zawodników. Brazylijczyk Niltao , środkowy obrońca, testowany ostatnio przez Jagiellonię Białystok spisywał się nieźle, ale już w 16 min nabawił się kontuzji i musiał zejść z placu gry. Zaraz potem Bzdęga sprawdził czy Luka Loria jest rozgrzany. To był sygnał do ataku na bramkę Traku. Od tego momentu gliwiczanie rzadko opuszczali połowę rywala. W 26 min po raz pierwszy przymierzył Rafał Jankowski, zawodnik Zagłębia Sosnowiec, najlepszy strzelec II ligi zachodniej. W 30 min Jankowski spróbował po raz drugi, jeszcze z tym strzałem poradził sobie Loria. W 32 min snajper z Sosnowca wyszedł z piłką na 17 metr, uderzył idealnie, tuż przy słupku otwierając wynik tego meczu. Wcześniej, ładnym strzałem z dystansu zaimponował Zganiacz. Zanim sędzia pozwolił odpocząć zawodnik obu zespołów Martin Laurinc próbował z daleka zaskoczyć litewskiego bramkarza, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Laurinc to 33 letni, boczny obrońca pochodzący ze Słowacji. W sezonie 2009/10 był on zawodnikiem Semici. Brak jest informacji w jakim klubie ostatnio występował. W srodkowej strefie boiska biegał czwarty z testowanych graczy, Martin Minarčķk, 26-latek, piłkarz czeskiej drużyny z Trzyńca. Niczym się on specjalnie nie wyróżnił, ale też i nie zawiódł.

Po zmianie stron przewaga Piasta jeszcze wzrosła. Wciąż jednak na zawodnikach z Gliwic chyba ciąży klątwa nie trafiania do bramki rywali. Tych niewykorzystanych sytuacji, niebiesko-czerwoni mieli w nadmiarze, choć też trzeba powiedzieć, że gościom dopisywało szczęście czy to przy interwencjach ich bramkarza, czy obrońców. W 60 min litewska defensywa pękła po raz drugi. Jankowski po raz drugi zdecydował się na strzał zza linii pola karnego, piłka odbiła się od jednego z graczy Traku i po rykoszecie wpadła do bramki. Kilka chwil później do gry został asygnowany piąty z testowanych graczy – Mateusz Rabiej. 20 letni pomocni z LZS Leśnicy nie miał okazji, aby zaprezentować coś godnego uwagi. Ostatnie 10 minut to atak za atakiem na bramkę Litwinów, ale bez powodzenia. Wart odnotowania jeszcze jest potężna bomba Światka, po której piłka w niewielkiej odległości minęła bramkę Trakai.
Podsumowując było to jednostronne widowisko. Przyjezdni sporadycznie gościli w polu karnym Piasta. Widać było, ze różnica pomiędzy I ligą polską a I litewską dzieli przepaść.

Gliwice, ul Okrzei – 02.12.2011 r. godz. 12:00
Piast
Gliwice – FC Trakai 2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 – 32`Rafał
Jankowski
2:0 – 60`Rafał Jankowski

Piast Gliwice: 1. Jakub Szmatuła – 9. Wojciech Lisowski, 5. Mateusz Bodzioch (46, 10. Adrian Świątek), 15. Łukasz Krzycki (70, 4. Mateusz Matras), 14. Silva Nilton) Niltćo (16, 20. Jan Buryįn), 13. Martin Minarčķk, 6. Mariusz Zganiacz (63` Mateusz Rabiej), 18. Martin Laurinc, 2. Rafał Pietrzak, 7. Tomasz Bzdęga, 11. Rafał Jankowski.

Trakų FK: 1. Luka Loria – 28. Besik Amaszukeli, 2. Justas Januševskij (64, 25. Aleksandr Kotojan), 5. Robertas Valikonis, 69. Vitalijus Savickas (86, 34. Saba Czaczanidze) – 21. Ilia Macharoblidze, 8. Tugan Tiblan, 35. Valentinas Jeremejev (67, 23. Aivydas Ruškys), 17. Aleksandras Mininkovas (83, 22. Jokūbas Rimša) – 9. Eimantas Marozas (74, 4. Mantas Rimkus), 7. Giorgi Purceladze.

żółte kartki: LaurincRuškys.
Sędziowali: Sebastian JarzębakBartłomiej Lekki, Rafał Benke

Gliwice ul Okrzei – 08.12.2011 r. godz. 12:15.
Piast
Gliwice – MKS Kluczbork 4:2 (2:1)

W ostatniej grze kontrolnej w tym roku zespół Piasta w składzie którego znalazło się kilku testowanych zawodników pewnie pokonał drugoligowy MKS Kluczbork 4:2. Skład, który oficjalnie podał klub nie w pełni pasuje do tego, co można było zobaczyć na boisku. W protokole wyjściowej jedenastki Piasta byli bowiem zawodnicy, którzy po boisku nie biegali (Zganiacz), a na murawie od pierwszej minuty przebywali gracze, których wcześniej przy Okrzei nie widziano.

W tej sytuacji podana kadra na to spotkanie odbiega od rzeczywistości. Tajemniczość w Piaście jest rzeczą nie od dziś „normalną” Trudno jednak w tej sytuacji pokusić się o sensowną relację z tej gry kontrolnej i ocenę postawy testowanych zawodników. Na szczęście gole zdobywali piłkarze Piasta, więc strzelców podajemy rzetelnie.

Od początku meczu przeważał Piast. Gospodarze grali szybko, zdecydowanie, choć ze względu na nowe twarze było widać momentami brak zrozumienia. W 30 min „gliwiczanie” za sprawą Patryka Nalepy objęli prowadzenie. Cztery minuty później, po rzucie rożnym, Bzdęga głową skierował piłkę do siatki i zrobiło się 2:0. Kilka chwil po wznowieniu gry w polu karnym został sfaulowany Rafał Wodniok. Sędzia nakazał wykonać jedenastkę, którą na gola zamienił sam poszkodowany.

W drugiej połowie pojawili się kolejni zawodnicy, których nazwisk nie ujawniono. Z składu Piasta grali Szmatuła, Pietrzak, Bodzioch, Nalepa i Hałgas. Ten ostatni w 59 min popisał się ładnym strzałem po przekątnej z ponad 20 metrów podwyższając wynik na 3:1. W 68 Pietrzak nieprzeciętnej urody uderzeniem z lewej nogi z okolicy 20 metra zmienił rezultat na 4:1. Miejscowi i w tej połowie przeważali, stąd tyle goli. Goście jednak nie ograniczali się tylko do obrony, mieli nawet okazje bramkowe, ale byli wyjątkowo nieskuteczni. W 80 min Bodziocha zmienił Matras. Sześć minut później przyjezdni za sprawą Glanowskiego zmniejszyli rozmiary porażki do 2:4.

Gliwice ul Okrzei – 08.12.2011 r. godz. 12:15.
Piast
Gliwice – MKS Kluczbork 4:2 (2:1)

Bramki:
1:0 – 30` Patryk
Nalepa
2:0 – 34`Tomasz Bzdęga
2:1 – 36`Rafał Wodniok (karny)
3:1 – 62` Krzysztof Hałgas
4:1 – 72` Rafał Pietrzak
4:2 – 88` Adam Deja

Piast: Jakub Szmatuła – Wojciech Lisowski, Mateusz Bodzioch (80` Mateusz Matras), Łukasz Krzycki, Dominik Witek (23 lata – Cukrownik Włostów – B klasa), Martin Minarcik, Zawodnik testowany, Patryk Nalepa, Patryk Ogórek (pomocnik – 22 lata – Batory Wola Batorska – A klasa), Tomasz Bzdęga (44 Radosław Murawski), Zbigniew Grasman (napastnik – Unia Górnik Pszów V-liga) (46` Krzysztof Hałgas)

Nazwiska zawodników testowanych w zespole Piasta podajemy za oficjalną stroną klubu www.piast-gliwice.eu

MKS Kluczbork: (I połowa) 22. Jakub Abramowicz – 6. Dawid Szwarga, 25. Arkadiusz Lalko, 19. Wojciech Hober, 16. Daniel Wrzesiński, 20. Arkadiusz Ryś, 5. Sebastian Deja, 10. Rafał Wodniok, 27. Paweł Dachowski, 14. Konrad Rybak, 17. Dawid Marek

(II połowa) 22. Jakub Abramowicz – 21. Adam Orłowicz, 9. Mateusz Zubrzycki, 20. Arkadiusz Ryś, 4. Łukasz Ganowicz – 24. Rafał Niziołek, 5. Sebastian Deja, 8. Michał Glanowski, 26. Krzysztof Kaczmarek – 7. Paschal Ekwueme, 18. Adam Deja
Widzów: 100.
Sędziowali: Rafał Rakoczy, Damian Rakoczy, Krzysztof Rogalewicz

Wronki - 25.01.2012 r. godz. 11:30
Lech
Poznań – Piast Gliwice 2:1 (2:0)

W pierwszym rozegranym w tym roku sparingu, Piast Gliwice uległ Lechowi Poznań 1:2. Obaj trenerzy podeszli do tej gry kontrolnej czysto szkoleniowo, dając pograć praktycznie wszystkim zawodnikom. W zespole Piasta wystąpił czarnoskóry piłkarz, który tuż po wejściu na boisko wpisał się na listę strzelców. Okazało się, że jest to Marcos Bonfim, brazylijski pomocnik występujący w Unii Leszno Lechici pierwsze dwie bramki zdobyli jeszcze przed przerwą, a ich autorem był Sergei Krivets. W drugiej połowie gliwiczanie zagrali mądrze, nie forsując tempa, czekając na okazję do kontry, czego efektem był zdobyty gol i w konsekwencji minimalna porażka.
Zobacz zdjęcia z meczu

Trener Lecha, Jose Bakero na pierwszą połowę wystawił najsilniejszy skład. Marcin Brosz natomiast od początku meczu dał szansę pokazania się hiszpańskiemu obrońcy Fernando Cuerda. Po dłuższej przerwie na prawej obronie natomiast zagrał Wojciech Lisowski. Gliwiczanie zaczęli to spotkanie tradycyjnym ustawieniem z jednym, wysuniętym napastnikiem – Wojciechem Kędziorą i „ukrytym” za nim Rubenem Jurado. Reszta pozycji bez niespodzianek. Lech od początku nastawił się na grę ofensywną w ustawieniu 4-3-3.

Już pierwsza akcja tego meczu mogła przynieść poznaniakom gola. Tonev z obrębu pola karnego uderzył w światło bramki, świetnie jednak zachował się Trela, broniąc ten strzał. Gliwiczanie nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala, prowadząc od początku otwartą grę. Jurado i Podgórskiemu udało się nawet oddać strzały, ale nie były to celne uderzenia. Mieli jeszcze goście dwa rzuty rożne. Po drugim z nich Piast był nawet bliski zdobycia gola. Decydujący dla obrazu pierwszej połowy był okres gry pomiędzy 9 a 13 minutą. Za pierwszym razem po błędzie Paulauskasa poznaniacy przejęli piłkę. W konsekwencji Rudnev szybko zagrał do Tonera, ten dośrodkował na drugi słupek, a całą akcję płaskim strzałem w długi róg zamknął Krivets. Marcin Brosz nie zdążył jeszcze przeanalizować tej akcji ze swoim sztabem szkoleniowym, a już Trela po raz drugi wyciągnął piłkę z siatki. Ponownie prawej strony dośrodkowywał Tonev, zaspała obrona Piasta, pozostawiając na 5 metrze niepokrytego Krivetsa, który w 13 min podwyższył wynik na 2:0.

Cztery minuty później mogło być 3:0 dla Lecha, ale na szczęście najskuteczniejszy strzelec Ekstraklasy - Artiom Rudnev nie trafił w piłkę stojąc tuż przed linią 5 metrów. W 19 min Kędziora świetnie przejął piłkę po nieudanym zagraniu Injaca, wydawało się, ze będzie w sytuacji sam na sam, ale Arboleda w porę zatrzymał napastnika Piasta. Od tego momentu gra nieco siadła. Lechici prowadząc 2:0 nie forsowali już tempa, a gliwiczanie, nie wiedzieli jak dobrać im się do skóry. Przebudzenie przyszło w końcówce pierwszej połowy. W 43 min po składnej akcji Piasta, wydawało się, że Cicman stanie oko w oko z Burićiem, ale w ostatniej chwili zablokował go Wojtkowiak. Jeszcze za nim sędzia zakończył pierwszą połowę, na bramkę Lecha uderzał Jurado, ale niecelnie.

Po zmianie stron, w zespole Lecha na murawie pojawiała się inna jedenastka. W zespole Piasta zaszyły tylko dwie zmiany. Boisko puścili Paulauskas i Cicman. Od początku tej odsłony optyczną przewagę mieli poznaniacy, ale nie stwarzali sobie sytuacji bramkowych. Piast próbował grac z kontry, jednak też nie przekładało się to na okazję na zdobycie kontaktowej bramki. W 58 min w zespole Piasta na boisku pojawił się ciemnoskóry piłkarz, którego nazwiska w przekazanym dziennikarzom protokole nie było. I to on w 69 min po prostopadłym podaniu Świątka ładnym strzałem pod poprzeczkę zdobył kontaktowego gola. Lechici mogli odpowiedzieć bramką Ubiparipa, ale w porę zablokował go Bodzioch. Z perspektywy trybun wciąż przewagę miał Lech, ale akcji z gatunku bramkowych było jak na lekarstwo. Po zawodnikach obu drużyn widać było, że są na etapie fizycznego przygotowania, a nie meczowego. Efektem tego było sporo nieudanych zagrań z obu stron, które w pojedynkach ligowych pewnie by się nie przytrafiły. W 85 i 87 min dwukrotnie Wandzela próbował pokonać Nalepa, dwa razy lepszy jednak okazał się bramkarz Lecha, ale brawa dla młodego napastnika Piasta za akcję i odwagę. W samej końcówce Świątek mógł doprowadzić do wyrównania, który miał czas i miejsce w polu karnym by dokładnie przymierzyć, jednak piłka po jego strzale głową nie znalazła drogi do bramki. Zaraz potem sędzia zakończył ten mecz.

Wronki - 25.01.2012 r. godz. 11:30
Lech
Poznań – Piast Gliwice 2:1 (2:0)
Bramki:
1:0 - 9` Sergei Krivets
2:0 - 13` Sergei Krivets
2:1 – 66` Marcos Bonfim

Piast: Dariusz Trela (28` 1. Jakub Szmatuła – 65` Michał Korbecki) - 21. Wojciech Lisowski, 3. Fernando Cuerda (64` Jan Buryan), 15 Łukasz Krzycki (89` Dominik Witek), 18. Gediminas Paulauskas (46` 6. Mariusz Zganiacz), 17. Tomasz Podgórski (64` Rafał Pietrzak), 4. Mateusz Matras (69` Mateusz Bodzioch), 14. Pavol Cicman (46` Tomasz Bzdęga), 8. Rudolf Urban (58` Marcos Henrique da Silva Bonfim) - 9. Ruben Jurado (57` Patryk Nalepa) - 16. Wojciech Kędziora (46`Adrian Świątek)

Lech Poznań: (I połowa) Jasmin Burić - Marciano Bruma, Hubert Wołąkiewicz, Manuel Arboleda, Grzegorz Wojtkowiak - Aleksandyr Tonew, Szymon Drewniak, Dimitrije Injac, Siergiej Kriwiec, Jakub Wilk - Artjoms Rudņevs. (II połowa) Aleksander Wandzel - Tomasz Kędziora, Manuel Arboleda (82 Karol Zaniewski), Marcin Kamiński, Luis Henrķquez - Semir Štilić, Ivan Đurđević, Rafał Murawski, Mateusz Możdżeń, Bartosz Ślusarski - Vojo Ubiparip.

Grodzisk Wielkopolski -28.01.2012 godz. 11:30
Piast
Gliwice – Chojniczanka Chojnice 3:0 (1:0)

Podczas ostatniego akcentu zimowego zgrupowania trener Chojniczanki nie mógł skorzystać z aż ośmiu swoich podopiecznych. W sobotnie południe nie zagrali kontuzjowani Krystian Pieczara, Tomasz Lenart, Dawid Juchacz i Mariusz Gogol, chorzy Paweł Posmyk, Paweł Iwanicki i Robert Bednarek a także Michał Kołba, który opuścił zgrupowanie w środę z powodu bardzo ważnych spraw rodzinnych. Mimo tak wielu absencji, w pierwszej części sobotniego test meczu, Chojniczanka była lepszym zespołem od „piastunek” i momentami zdecydowanie dominowała na boisku. Efektem przewagi były stuprocentowe sytuacje bramkowe. Pierwszą zmarnował w 19 minucie Piotr Wasikowski, który będąc sam na sam z Jakubem Szmatułą zdecydował się na uderzenie „na siłę” z którym poradził sobie golkiper Piasta. Chwilę potem w dogodnej okazji znalazł się Marcin Trojanowski ale przestrzelił tuż obok słupka. W 35 minucie wyśmienitą okazję miał Kacper Tatara. Napastnik Chojniczanki stojąc „oko w oko” z Dariuszem Trelą zaledwie kilka metrów od jego bramki strzelił precyzyjnie ale w fenomenalny sposób piłkę odbił bramkarz Piasta. Cztery minuty potem ponownie Tatara stanął przed szansą zdobycia gola tylko, że w zamieszaniu podbramkowym strzelił obok bramki. Rywale w tej części praktycznie ani razu nie zagrozili bramce w której stał Artur Melon, testowany golkiper Chojniczanki do 44 minuty był praktycznie bezrobotny. Jednak tuż przed przerwą zaskoczył go Tomasz Bzdęga, który strzałem zza pola karnego wyprowadził Piasta na prowadzenie. Chwilę potem arbiter zakończył pierwszą odsłonę meczu. W drugiej oglądaliśmy zdecydowanie inny zespół Chojniczanki. Drugoligowcy zagrali bardzo słabo i całkowicie oddali inicjatywę na boisku. Kwestią czasu było kiedy padną kolejne gole dla rywali. W 69 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego serial błędów naszych zawodników celnym strzałem najbliższej odległości zakończył Mateusz Bodzioch. Wynik na 3:0 dla Piasta ustalił w 88 minucie Wojciech Kędziora pakując futbolówkę do chojnickiej bramki z zaledwie kilku metrów.

Grodzisk Wielkopolski -28.01.2012 godz. 11:30
Piast
Gliwice – Chojniczanka Chojnice 3:0 (1:0)
Bramki:
44` Tomasz Bzdęga
63` Mateusz Bodzioch
88` Wojciech Kędziora

Piast I połowa:Jakub Szmatuła (30` Dariusz Trela, 60 Marcin Korbecki) – Gediminas Paulauskas, Jan Buryan, Dominik Witek, Mateusz Bodzioch – Tomasz Bzdęga, Marcos Bonfim, Mariusz Zganiacz, Rafał Pietrzak – Adrian Świątek, Tomas Docekal,
II połowa: Mateusz Matras, Fernando Cuerda, Łukasz Krzycki, Mateusz Bodzioch – Tomasz Podgórski, Rudolf Urban, Pavol Cicman, Ruben Jurado, Wojciech Kędziora, Patryk Nalepa. Zagrał także Įlvaro Jurado Espinosa

„Chojniczanka”: Artur Melon (46 zawodnik testowany) – Artur Gieraga, Michał Steinke, Robert Sierant, Bartosz Kaśnikowski – Marcin Trojanowski (65 zawodnik testowany), Aleksandar Atanackovic (46 Tomasz Parzy), Sławomir Pach (46 Tomasz Szczepan), Piotr Wasikowski (70 Tomasz Pestka) – Szymon Kaźmierowski (46 Adrian Ligienza), Kacper Tatara (46 Karol Gregorek)

Kamień koło Rybnika - 07.02.2012 r.
Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:1 (1:1)

W rozegranym we wtorek w samo południe sparingu, Piast zremisował z Polonią Bytom 1:1. Obie bramki w tym meczu padły w pierwszej, dodajmy, że dużo ciekawszej połowie. Wynik spotkania w 5 min otworzył Patryk Nalepa (Piast). W 33 min wyrównał Bartosz Wojtków. Mimo że mróz nieco zelżał, to wyraźnie ujemna temperatura prawdopodobnie była przyczyną, że hiszpański zaciąg rozczarował. Głównie chodzi o Alvaro Jurado, który nie potwierdził, że posiada ponad przeciętne umiejętności. Fernando Cuerda natomiast już w 18 min z powodu kontuzji opuścił plac gry.

Trenerzy wprawdzie zawsze podkreślają, że w grach kontrolnych wynik jest sprawą mało znaczącą, ale kibice oczekują korzystnych rezultatów. Przed tym sparingiem można było przypuszczać, że Piast łatwo ogra bytomian. Podopieczni Marcina Brosza zdołali już na pewno zregenerować siły po ciężkim obozie w Grodzisku. Ich atutem jest też zgranie. Zespół Dariusza Formalaka dopiero co zakończył zgrupowanie w Wiśle. Na dodatek w tej drużynie na razie jest sporo nowych twarzy, nawet nie znanych z pierwszoligowych boisk.

Początek meczu wskazywał na to, że gliwiczanie wykorzystają posiadane atuty. Już w 5 min po centrze Pavlo Cicmana, Patryk Nalepa głową skierował piłkę do bramki. Nalepa dla niewtajemniczonych to wychowanek Piasta. W dalszej części meczu częściej w posiadaniu piłki byli gliwiczanie. Były momenty, że ładnie klepali, ale nie przekładało się to na kolejne sytuacje bramkowe. W 12 minucie prawą stroną przedarł się w pole karne Martyn Jefisov. Litwin broniący barw Polonii uderzył z całej siły, jednak Trela zbił piłkę na rzut rożny. W 33 min bytomianie wykonywali rzut wolny. Piłka w drodze na pole karne odbiła się od Alvaro Jurado, rykoszet zmylił obrońców Piasta, a wykorzystał to pozostawiony bez opieki na 6 metrze Bartosz Wojtków, który strzałem głową wyrównał stan meczu. Ten 24-latek ostatnio bronił barw Pniówek Pawłowice Śląskie.

Patrząc na skład można powiedzieć, że Marcin Brosz w tej pierwszej odsłonie wystawił przynajmniej teoretycznie silniejszą jedenastkę. W drugiej połowie na sztucznej murawie pojawiło się sporo graczy z mniejszą liczbą ligowych występów. Po przerwie gra mówiąc kolokwialnie siadła, stąd ta część spotkania jest praktycznie bez historii. Z czasem na boisku zaczęła dominować coraz bardziej bezładna kopanina, której powodem bez wątpienia był dokuczający mróz. Na głośny wniosek trenera Dariusza Fornalaka sędzia zakończył to spotkanie 5 minut przed czasem

Kamień koło Rybnika - 07.02.2012 r.
Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:1 (1:1)
Bramki
:
1:0 - 5 min -Patryk Nalepa ()
1:1 - 33 min Bartosz Wojtków

Piast Gliwice: (I połowa) Dariusz Trela (30 Jakub Szmatuła) - Mateusz Matras, Fernando Cuerda (18 Wojciech Lisowski), Łukasz Krzycki, Mateusz Bodzioch - Tomasz Bzdęga, Rudolf Urban, Pavol Cicman, Rubén Jurado - Įlvaro Jurado Espinosa, Patryk Nalepa. (II połowa) Jakub Szmatuła (60 Marcin Korbecki) - Wojciech Lisowski, Jan Buryįn, Kamil Groborz, Gediminas Paulauskas - Krzysztof Hałgas, Radosław Murawski, Mariusz Zganiacz, Rafał Pietrzak - Tomįš Dočekal, Adrian Świątek.
Trener: Marcin Brosz

Polonia Bytom: Marcin Cabaj (46 Mateusz Mika) - Martyn Jefišov (46 James Sinclair), Piotr Kulpaka, Martin Živnż, Dawid Abramowicz - Mateusz Kwiatkowski (46 Michał Płókarz), 0Łukasz Maliszewski (46 Paweł Alancewicz), Hermes (46 Paweł Gamla), Jean Paulista (46 Przemysław Szkatuła), Daniel Mąka (46 Krzysztof Michalak) - Bartosz Wojtków (46 Marcin Ściański).
Trener: Dariusz Fornalak
Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice).

15.02.2012, godz. 11:00 - L'Albir (Albir Garden Sports)
CD Alcoyano - Piast Gliwice 3:0 (2:0)
Bramki: 4 min Miki, 44 min Xavi Molina, 63 min Diego Jiménez

Zajmujący aktualnie 17 miejsce w II lidze hiszpańskiej CD Alcoyano pokonało Piasta Gliwice 3:0. Porażka gliwiczan nie zaskakuje. Po stronie Hiszpanów były bowiem wszystkie atuty. Podopieczni Marcina Brosza dopiero w poniedziałek wieczorem dotarli do Alicante. Czasu na aklimatyzację praktycznie więc nie mieli. Gospodarze natomiast nie tylko, ze nie musieli nigdzie latać i się przestawiać z ujemnej temperatury, ale są w pełni sezonu. W ostatniej kolejce, rozegranej 12.02, Alcoyano wygrało z UD Las Palmas 2:0. W niedzielę natomiast hiszpański team zmierzy się w lidze z Xerez CD. Dla nich gra z niebiesko-czerwonymi była więc przerywnikiem w ligowych bojach.

Marcin Brosz wystawił do gry zawodników, którzy za kilkoma wyjątkami jesienią rzadziej grali w wyjściowym składzie. W pierwszej połowie na koncie Marcina Korbeckiego były już dwa puszczone gole. Trzeciego miejscowi dorzucili w drugiej odsłonie.

Hiszpanie objęli prowadzenie w 4. minucie. Miki wykonywał rzut wolny, nikt nie przeciął lotu piłki wrzuconej w pole karne, co zaskoczyło Korbeckiego. Tuż przed przerwą "Piastunki" straciły drugiego gola. Xavi Molina popisał się fantastycznym uderzeniem z 30 metrów trafiając w samo okienko. Wynik meczu zostal ustalony w 63. minucie. Akcję z prawego skrzydła precyzyjnym strzałem głową wykończył Chaco Lozano.

Według relacji oficjalnej strony klubu CD Alcoyano dominowało przez pełne 90 minut i zasłużenie wygrało. Z ciekawostek, w meczu tym zagrał Fabiani. Piłkarz z Gwinei Równikowej, który uczestniczył w zakończonym kilka dni temu Pucharze Afryki.

Piast: Marcin Korbecki - Wojciech Lisowski, Łukasz Krzycki (70 Adrian Klepczyński), Jan Buryįn, Gediminas Paulauskas - Rafał Pietrzak, Mariusz Zganiacz, Įlvaro Jurado Espinosa, Tomasz Bzdęga - Adrian Świątek, Patryk Nalepa (60 Radosław Murawski).

CD Alcoyano: (I połowa) Dorronsoro - Pina, Aloisio, Jorge Morcillo, Carrión - Guille Roldįn, Miki, Xavi Molina, Wellington (Paco Esteban) - Rafa Gómez, David Torres.
(II połowa) Dorronsoro - Héctor, Jorge Rojas, Fernando Martķn, Devesa - Gato, Xavi Molina (Fabiani), Fran Miranda, Gato - Diego Jiménez, Choco Lozano.

19 lutego 2012, Godz. 16:00
Piast
Gliwice – FC Sion 4:0 (1:0)
Bramka samobójcza, 48 i 56 min – Wojciech Kędziora, 78 min - Tomasz Podgórski

W drugim, rozegranym sparingu na zgrupowaniu w Hiszpanii Piast Gliwice rozgromił młodzieżówkę FC Sion aż 4:0. Pierwsza bramka dla gliwiczan padła po strzale samobójczym. Dwa gole zdobył Wojciech Kędziora, jedno trafienie zaliczamy Podgórskiemu. W pierwszej więc konfrontacji gliwicko-szwajcarskiej w rolach głównych wystąpili piłkarze urodzeni w Gliwicach. Od początku meczu na pełnych obrotach pracował Tomasz Podgórski. To po jego wrzutce, jeden ze szwajcarów pokonał własnego bramkarza. Drugi gol to robota Wojtka Kędziory. Trzecie trafienie też zaliczamy temu zawodnikowi, a asystę zapisujemy Cicmanowi. Czwarta bramka to samodzielne dzieło Tomasza Podgórskiego. Kapitan Piasta zrobił to, co potrafi najlepiej, czyli precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego.

Marcin Brosz w meczu tym wystawił przynajmniej teoretycznie silniejszą jedenastkę niż w pierwszym sparingu w którym jego podopieczni ulegli Alcoyano 0:3. W ostatniej linii obrony od początku zagrał Alvaro Jurado. Na skrzydłach biegali Podgórski z Cicmanem, a atak tworzyli tak jak w lidze, Ruben Jurado i Kędziora. trzy gole w tym spotkaniu zdobyli wychowankowie gliwickich klubów. To cieszy nie mniej niż zwycięstwo.

Z rezerwą należy natomiast przyjąć informację, że na boisku w pierwszym składzie był Murawski. Wychowanek Piasta został podany do kadry w pierwszym w Hiszpanii sparingu. Jeśli więc grał, to w kolejny meczu pewnie by odpoczywał. Chyba, ze miała miejsce sytuacja odwrotna. W pierwszym nie grał, a dziś wystąpił.

Piast Gliwice: Dariusz Trela – Mateusz Matras, Fernando Cuerda, Adrian Klepczyński, Mateusz Bodzioch – Tomasz Podgórski, Rudolf Urban, Pavol Cicman, Rubén Jurado (Tomasz Bzdęga), Radosław Murawski (62` Tomas Docekal) – Wojciech Kędziora (80` Adrian Świątek).

20 lutego 2012, 16:00 – La Manga (La Manga Club Football Centre)
Piast Gliwice – Lillestrųm SK 3:2 (1:0)
Bramki:
1:0 – 9` Tomas Docekal,
1:1 – 47` Fredrik Gulbrandsen
2:1 – 52` Gediminas Paulauskas,
3:1 – 83` Tomasz Bzdęga
3:2 – 90` Effiom Otu Bassey

W trzecim rozegranym na zgrupowaniu w Hiszpanii sparingu Piast Gliwice po ciekawym i do końca trzymającym w napięciu meczu pokonał norweski Lillestrom 3:2. Bramki dla zespołu z Okrzei zdobywali: Tomas Docekal, Gediminas Paulauskas i Tomasz Bzdęga. Gole dla Norwegów strzelili Gulbrandsen oraz Bassey. Sądząc po liczbie żółtych kartek można powiedzieć, ze zawodnicy Piasta nogi nie odstawiali. Od 27 min w gliwickim zespole grał Francisco Reyes Macķas. Na razie jednak nie wiele wiadomo o tym zawodniku.

Marcin Brosz w Hiszpanii zmienił zasadę, którą stosował w pierwszych grach kontrolnych rozgrywanych w tym roku. Nie wystawia już dwóch różnych jedenastek na dwie połowy, tylko pozwala wykazać się przez pełne 90 minut większości zawodnikom. Przeciwko Alcoyano za kilkoma wyjątkami wystąpili ci, którzy mniej grali jesienią. W pojedynku z młodzieżówką FC Sion szansę gry dostali podstawowi w pierwszej części sezonu gracze. Przeciwko Norwegom wybiegł skład mieszany. Piłkarze zdając sobie sprawę, że w tych spotkaniach przedsezonowych zadecyduje się, kto wybiegnie w wyjściowej jedenastce przeciwko Pogoni Szczecin robią, co mogą, aby przekonać do siebie trenerów. W pierwszej połowie czwarty obecnie zespół I ligi polskiej Piast w niczym nie odstawał grającym w wyższej klasie rozgrywkowej Lillestrom. Efektem czego był szybko zdobyty gol. W 9 minucie Patryk Nalepa znalazł sposób na bramkarza Lillestrom.

Tuż po wznowieniu drugiej odsłony za sprawą Gulbrandsena Norwegowie wyrównali, ale tylko 5 minut cieszyli się z gola. Już w 52 min Litwin – broniący barw Piasta, Gedyminas Paulauskas ponownie wyprowadził gliwiczan na prowadzenie. To nie był koniec emocji, Piast się rozkręcał za sprawą Tomasz Bzdęgi podwyższył wynik na 3:1. ten gol bardzo się przydał, bo Norwegowie grali do końca i już w ostatniej minucie gry Effiom Otu Bassey zmniejszył rozmiary porażki.

Piast Gliwice: 1. Jakub Szmatuła – 21. Wojciech Lisowski, 15. Łukasz Krzycki, 20. Jan Buryįn, 18. Gediminas Paulauskas – 2. Rafał Pietrzak, 6. Mariusz Zganiacz (66, 22. Rubén Jurado), 19. Įlvaro Jurado Espinosa, 7. Tomasz Bzdęga – 10. Adrian Świątek (27, 9. Francisco Reyes Macķas), 16. Tomįš Dočekal (46, 11. Patryk Nalepa, 78, 10. Adrian Świątek).

Lillestrųm SK: 1. Stefįn Logi Magnśsson – 5. Jesper Westerberg, 3. Isak Scheel, 13. Frode Kippe, 20. Stian Ringstad – 11. Erling Knudtzon, 28. Ruben Gabrielsen (66, 23. Guy Toindouba), 15. Erik Midtgarden (75, 6. Effiom Otu Bassey), 16. Ohi Omoijuanfo (66, 26. Mathis Bolly) – 17. Nicolay Solberg (66, 14. Pįlmi Rafn Pįlmason), 9. Fredrik Gulbrandsen.
żółte kartki: Jurado Espinosa, Buryįn, Bzdęga

25 lutego 2012, 10:40
Piast Gliwice- Dnipro Dniepropietrowsk 0:1 (0:1)
Jewhen Konoplanka 34 (k)

W ostatniej grze kontrolnej na zgrupowaniu w Hiszpanii Piast Gliwice uległ czwartej drużynie ukraińskiej ekstraklasy Dnipro Dniepropietrowsk 0:1. Jedyny gol w tym meczu padł w 34 min, a zdobył go celnym strzałem z rzutu karnego Jewhen Konoplanka. Oba zespoły kończyły ten mecz w mocna przerzedzonym składzie. W 67 arbiter wyrzucił z boiska Klepczyńskiego i Olijnyka. Już na sam koniec także czerwony kartonik dostał kolejny zawodnik z Ukrainy – Derek Boateng

Zobacz zdjęcia z meczu – należy kliknąć na przycisk photo
Dla znających język rosyjski - RELACJA LIVE

Bazując na relacji live ze strony Dnipro można powiedzieć, ze ukraińska drużyna przeważała w tym spotkaniu, ale Piast też stwarzał sobie bramkowe okazje. Dnipro atakowało i częściej było w posiadaniu piłki. Piast natomiast największe zagrożenie stwarzał po kontratakach. Zawodnicy obu zespołów grali dość ostro, stąd sporo rzutów wolnych i kartki w tym czerwone.

Jedyny gol w tym meczu padł z rzutu karnego W 33 min. Jewhen Konoplanka został sfaulowany w polu karnym. Sam poszkodowany wykonywał jedenastkę- Trela nie wyczuł strzelca i Dnipro objęło prowadzenie.

Ciekawostka – Gliwiczanie zagrali w biało-czerwonych strojach. Autor relacji live nie używa jednak określanie drużyna Piasta czy gliwiczanie, ale cały czas Polacy.

Piast Gliwice: 12. Dariusz Trela – Mateusz Matras, Adrian Klepczyński, Fernando Cuerda, Mateusz Bodzioch – Rafał Pietrzak, Alvaro Jurado, Rudolf Urban, Pavol Cicman, Rubén Jurado – Wojciech Kędziora
Ponadto zagrali: Jan Buryįn, Adrian Świątek, Gediminas Paulauskas, Radosław Murawski, Łukasz Krzycki

Dnipro Dniepropietrowsk: 27. Jan Laštůvka – 2. Samuel Inkoom (46, 11. Denys Olijnyk), 3. Ondřej Mazuch (46, 8. Giuliano), 29. Rusłan Rotań, 5. Witalij Mandziuk – 7. Denys Kułakow, 4. Serhij Krawczenko, 14. Jewhen Czeberiaczko (20, 20. Derek Boateng), 10. Jewhen Konoplanka, 17. Ivan Strinić – 18. Roman Zozula.

żółta kartka: Mandziuk.
czerwone kartki: Adrian Klepczyński (67. minuta) – Denys Olijnyk (67. minuta), Derek Boateng (90. minuta).

3 marca 2012, godz. 13:00 – Częstochowa, ul LImanowskiego.
Raków Częstochowa – Piast Gliwice 1:3 (1:3)
Bramki
:
8` Tomasz Podgórski,
20` Kamil Witczyk
37` Wojciech Kędziora (k),
43` Fernando Cuerda

Piłkarze gliwickiego Piasta, po powrocie ze zgrupowania z Hiszpanii szybko dostosowali się do panujących w Polsce warunków i bez większego wysiłku pokonali w kolejnej grze kontrolnej trzecioligowy Raków Częstochowa 3:1. Z bardzo dobrej strony w tym spotkaniu pokazali się nasi skrzydłowi Tomasz Podgórski i Pavol Cicman. „Podgór” otworzył wynik tego pojedynku, a potem wywalczył jeszcze rzut karny. Słowak natomiast wypracował dwie pierwsze bramki dla Piasta.

Marcin Brosz do Częstochowy zabrał wszystkich swoich podopiecznych i za wyjątkiem leczących drobne kontuzje Lisowskiego i Docekala oraz bramkarza Korbeckiego wszyscy dostali szansę pokazania się . Można więc powiedzieć, że trener Piastunek w tym spotkaniu dokonał generalnego przeglądu kadry. W pierwszej połowie na sztucznej murawie bocznego boiska Rakowa pojawiła się prawdopodobnie ta jedenastka, która wybiegnie 17 marca w meczu inauguracyjny piłkarską wiosnę w I lidze. Jedyną niespodzianką był brak w niej filaru defensywy z rundy jesiennej Łukasza Krzyckiego, którego na środku obrony zastąpił Fernando Cuerda.

Zanim jednak sędzia nakazał rozpoczęcie tego meczu, oba zespoły i kibice minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego nagle w czwartek Henryka Bałuszyńskiego, m.in. byłego piłkarza Piasta.

W zasadzie od początku spotkania na boisku dominowali gliwiczanie. Spokojem i pewną grą w destrukcji imponował grający na prawej obronie Matras. Jego stroną nie miała prawa przejść żadna akcja. Klepczyński z Cuerdą też bez problemu rozbijali próby przedarcia się środkiem. Na lewej obronie natomiast tym razem trenerzy postawili na Paulauskasa. W roli defensywnego pomocnika wystąpił Alvaro. Potwierdziło się, że jest to piłkarz grający „głową”, ale nie biegający wzdłuż i wszerz boiska. W środku pomocy wspomagał go Urban.

Pierwszy raz gliwiczanie zagrozili bramce Rakowa w 6 min, kiedy to Ruben Jurado dośrodkowywał z prawej strony. Kąt był ostry, ale wiatr na tyle zmienił lot piłki, że o mało co ta nie wpadła by za kołnierz golkiperowi z Częstochowy. Gospodarze próbowali prowadzić z Piastem otwartą grę, co szybko się na nich zemściło. Już w 8 min Cicman wyprowadził kontrę, po której zagrał do pozostawionego w polu karnym bez opieki Podgórskiego i kapitan gliwickiego drużyny płaskim strzałem otworzył wynik tego meczu. Częstochowianie nie zrazili się stratą gola i kilka chwil później Gajos uderzył z drugiej linii, minimalnie jednak przestrzelił . W 16 min Kędziora wyskoczył sprytnie zza pleców obrońcy, strzelił bez zastanowienia, ale piłka przeszła metr obok słupka. W 19 min zdarzyła się, gliwiczanom chwila zapomnienia Wtedy to Gajos po przekątnej zagrał do Witczaka, który technicznym uderzeniem w długi róg pokonał Trelę. Po tym golu miejscowym na jakiś czasu udało się toczyć w miarę wyrównany pojedynek z ekipą z Okrzei, ale tylko do 24 minuty. Wtedy do Kędziora wbił się między dwóch obrońców i gdy wydawało się, że bez problemu podwyższy wynik, trafił w słupek. „Kędi” przed trzecią szansą zdobycia gola stanął w 29 min. To po faulu na nim, Urban idealnie zacentrował na głowę Kędziory, i tajemnicą napastnika Piasta pozostanie jak tego nie wykorzystał. Kędziorze nie będą się jednak te sytuacje śniły po nocach, bo w 37 min po tym jak Soczyński, sfaulował w polu karnym Podgórskiego, „Kędi” pewnie wykorzystał jedenastkę. Tuż przed końcem pierwszej połowy po rzucie rożnym w podbramkowym zamieszaniu Curde głową skierował piłkę w kierunku bramki, stojący przed bramkarzem Matras przedłużył jej lot Matras , jeszcze próbował ratować sytuację jeden z obrońców Rakowa, ale tak niefortunnie, że umieścił ją we własnej bramce.

W drugiej połowie z pierwszego składu na boisku pozostał jedynie Paulauskas. Zmiennicy wypracowali jeszcze większą przewagę optyczną, bo przez większość tej odsłony nie opuszczali połowy Rakowa, tyle, że nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. Odnotować trzeba sytuację Świątka, który będąc sam na sam na piątym metrze trafił w ręce bramkarza. „Święty” oddał jeszcze jeden celny strzał, ale i tym raz lepszy był golkiper Rakowa.

Piast Gliwice: (I połowa) 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras, 14. Adrian Klepczyński, 3. Fernando Cuerda, 18. Geodiminas Paulauskas – 16. Pavol Cicman, 8. Rudolf Urban, 19. Įlvaro Jurado Espinosa, 17. Tomasz Podgórski – 22. Rubén Jurado, 24. Wojciech Kędziora. (II połowa) 1. Jakub Szmatuła – 18. Geodiminas Paulauskas (73, 14. Adrian Klepczyński), 20. Jan Buryįn, 15. Łukasz Krzycki, 5. Mateusz Bodzioch – 7. Tomasz Bzdęga, 9. Radosław Murawski, 6. Mariusz Zganiacz, 2. Rafał Pietrzak – 11. Krzysztof Hałgas, 10. Adrian Świątek.

Raków Częstochowa: 33. Mateusz Kos – 9. Piotr Mastalerz, 3. Bartosz Soczyński, 5. Arkadiusz Hyra, 19. Paweł Kowalczyk (60, 4. Adam Łysek) – 13. Kamil Witczyk (46, 18. Łukasz Buczkowski), 14. Maciej Gajos (21, 15. Rafał Czerwiński; 80, 7. Maciej Wiktorek), 17. Łukasz Kowalczyk, 8. Sławomir Ogłaza – 21. Krzysztof Napora (66, 20. Marcin Czerwiński), 11. Jacek Rokosa (46, 7. Paweł Nocoń)
Sędziowali
: Piotr Lasyk – Marcin Kasprzyk, Wojciech Zarzycki (Bytom)

Gliwice (stadion przy ul. Sokoła), 7 marca 2012, godz. 15:30
Piast
Gliwice – LZS Leśnica 4:1 (2:0)
Bramki:
1:0 – 7` Adrian Świątek,
2:0 – 41` Patryk Nalepa,
3:0 – 61` Krzysztof Poznański,
3:1 – 67` Fabian Murlowski
4:1 – 88` Krzysztof Poznański

W przedostatniej grze kontrolnej przed rozpoczynającą się rundą wiosenną Piast Gliwice pewnie pokonał trzecioligowy LZS Leśnica 4:1. Praktycznie przez całe 90 minut na boisku dominowali gliwiczanie, czego efektem były cztery strzelone gole. W pierwszej połowie głównie zagrali zawodnicy z pierwszej drużyny. Po zmianie stron szansę pokazania się dostali juniorzy. W pełni wykorzystał ją Krzysztof Poznański. Młody napastnik ze Śląskiej Ligi Juniorów dwukrotnie pokonał dobrze znanego w Gliwicach – Tomasza Kasprzika. W pierwszej odsłonie na listę strzelców wpisali się Adrian Świątek i Patryk Nalepa.
Zobacz zdjęcia z meczu

Pierwotnie sparingpartnerem Piasta miała być zajmująca trzecie miejsce w II lidze Miedź Legnica, jednak z powodu epidemii infekcji drużyna ta odwołała swój przyjazd do Gliwic. W zastępstwie na boisku przy ul Sokoła zjawił się trzecioligowa LZS Leśnica. Rywal niżej

Krzysztof Poznański, strzelec dwóch goli dla Piasta

notowany, stąd też decyzja trenerów, aby dać szansę pokazania się w większym wymiarze czasowym zawodnikom, którzy mniej grali w sparingach. W zespole gości natomiast zobaczyliśmy kilku graczy dobrze nam znanych. Bramki Leśnicy pilnował Tomasz Kasprzik, w pomocy zagrał Damian Sopel, a w ataku Łukasz Janczarek.

W zasadzie od pierwszych minut było wiadomo, kto ten mecz wygra. Gliwiczanie od początku bowiem zamknęli przeciwnika na ich połowie i już w 7 min objęli prowadzenie. Akcję rozpoczął Nalepa, zagrał do Bodziocha, ten podciągnął z piłką kilkadziesiąt metrów, podał do Świątka. Napastnik Piasta minął bramkarza z Leśnicy i otworzył wynik tego pojedynku. Mimo licznych okazji dla gospodarzy, drugi gol padł dopiero w 41 min. Tym razem Świątek wystąpił w roli podającego, a jak rasowy napastnik zachował się Nalepa, który ładnym strzałem z pola karnego pokonał młodego Kasprzika.

Po zmianie stron Marcin Brosz asygnował do gry trzech juniorów: Dominika Witka, Gajusza Kościelniaka i Krzysztofa Poznańskiego. Od początku natomiast po boisku biegał Radosław Murawski, także junior. Na co dzień podopieczni Pawła Zajączkowskiego mocno wzięli sobie do serca, aby wypaść z jak najlepszej strony i to im się udało. Pracowity Murawski, mądrze grający Kościelniak i niezwykle skuteczny Poznański doprowadzili do tego, że Kasprzik jeszcze dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki. W 61 min Poznański znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem z Leśnicy, podwyższając wynik na 3:0. W 67 min także junior – Fabian Murlowski oszukał doświadczonego Krzyckiego i sprytnym strzałem zdobył honorowego gola dla Leśnicy. Tuż przed końcem meczu w podbramkowym zamieszaniu najprzytomniej zachował się Poznański, który poradził sobie z dwoma obrońcami i ustalił wynik tego pojedynku na 4:1.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła (69 Krzysztof Smok) – Wojciech Lisowski, Jan Buryįn (46 Dominik Witek), Łukasz Krzycki, Mateusz Bodzioch – Tomasz Bzdęga, Radosław Murawski (46 Gajusz Kościelniak), Rudolf Urban (66 Radosław Murawski), Rafał Pietrzak – Adrian Świątek (66 Krzysztof Hałgas), Patryk Nalepa (46 Krzysztof Poznański).

LZS Leśnica: Tomasz Kasprzik – Sławomir Kierdal, Maciej Dyczek, Dawid Porwik, Piotr Dyczek – Damian Sopel, Kamil Szyndzielorz, Denis Sotor, Paweł Dyczek – Wojciech Dudek, Grzegorz Chojnowski. Grali także: Mateusz Rabiej, Łukasz Janczarek, Fabian Murlowski.

Sędziował – Sebastian Jarzębak – Sławomir Mikuła, Adrian Markiewicz (Katowice)

Gliwice, ul Okrzei - 10.03.2012, godz. 15:15
Piast
Gliwice – Kolejarz Stróże 2:3 (2:0)
Bramki:
1:0 – 16` Wojciech Kędziora
2:0 – 42` Tomasz Podgórski (k)
2:1 – 53` Janusz Wolański
2:2 – 57` Maciej Kowalski
2:3 – 66` Maciej Kowalski

W ostatniej grze kontrolnej Piast Gliwice zmierzył się z plasującym się tuż za nim w ligowej tabeli Kolejarzem Stróże. Gliwiczanie potwierdzili dobrą dyspozycję przed ligą, ale tylko w I połowie, kiedy to po płynnej grze prowadzili z Kolejarzem 2:0. W drugiej odsłonie niestety podopieczni Marcina Brosza popełniali błędy znane z pierwszej części sezonu, kiedy to zdarzało im się tracić głupie bramki, co bezlitośnie wykorzystali goście, zaaplikowali w przeciągu niespełna kwadrans Piastowi aż trzy gole. Bramki dla gliwiczan w pierwszej połowie strzelali niezawodni Wojciech Kędziora i Tomasz Podgórski. Dla Kolejarza trafiali Janusz Wolański i Maciej Kowalczyk (2).

Marcin Brosz w porównaniu do niedawno rozegranego sparingu z Rakowem w wyjściowej jedenastce dokonał jednej zmiany. W miejsce Urbana asygnował do gry Zganiacza. Ponownie od pierwszej minuty zagrała trójka Hiszpanów. W obronie natomiast ponownie zabrakło miejsca dla Krzyckiego. Czy to będzie jedenastka, która wybiegnie w następną sobotę przeciwko Pogoni Szczecin to się okaże, ale jest to wielce prawdopodobne.

Zanim rozpoczął się ten mecz zawodnicy i kibice minutą ciszy uczcili pamięć zmarłych w zeszłym tygodniu piłkarzy Henryka Bałuszyńskiego, Włodzimierza Smolarka i trenera Sośnicy Gliwice Jana Stanka.

Początek meczu niespodziewanie należał do gości. Zanim bowiem upłynęło 120 sekund Kolejarz wykonywał aż trzy rzuty rożne. Egzekwował je zawodnik z nr 8. Nie podajemy nazwiska, bo nie było w protokole piłkarza z takim numerem. Potem gliwiczanie przejęli inicjatywę, a goście nastawili się na grę z kontry. Niewykluczone, że tak właśnie będzie wyglądać większość spotkań rozgrywanych wiosną na Okrzei. W 7 min Cicman potwierdził że nabył w zimie sporej dynamiki. Słowak przedarł się prawą stroną, zagrał w pole karne i szkoda, że nikt tego nie zamknął. Był to sygnał do ataku, bo od tej pory gospodarze ostro podkręcili tempo. W 11 min Cicman uderzył potężnie z linii 15 metrów, piłka przeszła tuż nad poprzeczką. W 16 min gospodarze wykonywali pierwszy rzut rożny. Egzekwował go Podgórski, w polu karnym, gdzie byli prawie wszyscy zawodnicy obu drużyn zrobiło się ogromne zamieszanie, a w takim tłoku świetnie czuje się łowca bramek, czyli Wojciech Kędziora, który precyzyjnym strzałem otworzył wynik tego meczu. Gol ten na jakiś czas ustawił mecz, bo kolejną bramkową sytuację kibice zobaczyli w 26 min, kiedy to gościom udało się wyjść z kontrą i zakończyć ją strzałem zmierzającym w światło bramki pilnowanej przez Trelę, ale w porę zablokowanym przez Klepczyńskiego. Zaraz potem Kędziora dostał prezent od zawodnika Kolejarza, ale zbyt długo przymierzał się do oddania strzału, a gdy to uczynił, to był już przed nim obrońca gości. W 42 w polu karnym został sfaulowany Podgórski. Sam poszkodowany ustawił piłkę na 11 metrze i pewnie wymierzył sprawiedliwość.

Drugą połowę Piast rozpoczął tylko z jedną zmianą. Niezbyt wyraźnego Alvaro zastąpił Urban. Zaraz po wznowieniu gry Stróże miało pierwszą okazję, by zmniejszyć rozmiary porażki. Goście wykonywali z około 20 metrów rzut wolny. Zawodnik Kolejarza jednak posłał piłkę 5 metrów ponad bramką. W 50 min Wolański urwał się prawą stroną, znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Trela skrócił kąt i wybronił ten strzał. Zaraz potem po szybkiej kontrze golkiper Kolejarza najpierw obronił strzał Cicmana, jeszcze dobijał z 7 metrów Podgórski, znów jednak Sobański stanął na wysokości zadania.

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W 53 Wolański trochę przypadkowo, ale strzelili kontaktową bramkę. Nie upłynęło cztery minuty, a już było 2:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Maciej Kowalczyk. W 65 min znów zapachniało golem dla przyjezdnych. Po kontrze Kowalczyk celnie uderzył, Trela zdołał zbić piłkę na róg. Bramkarz Piasta z obrony strzału cieszył się jednak tylko kilkadziesiąt sekund, bo po rogu ten sam Kowalczyk z bliska skutecznie zamknął dośrodkowanie, podwyższając wynik na 3:2 dla gości. Kowalczyk na tym nie zamierzał poprzestać. napastnik Kolejarza dosłownie siał spustoszenie w defensywie gliwiczan. W 77 min Kowalczyk oszukał już Trelę, na szczęście asekurował go Świątek, wybijając piłkę z linii bramkowej.

Ostatnie 10 minut meczu należy traktować już jako zabawę. W miejsce Kędziory bowiem pojawił się Dariusz Pingot. To sympatyk Piasta, który za 1000 zł wylicytował w ramach WOŚP prawo do zagrania przez 10 minut gry w sparingu Piasta. Wejście pana Darka ożywiło trochę znudzoną publiczność. Swój występ na pewno będzie Dariusz długo wspominał, szkoda, że tylko, w przegranym meczu.

Piast Gliwice: 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras (83, 21. Wojciech Lisowski), 14. Adrian Klepczyński (80, 20. Jan Buryįn), 3. Fernando Cuerda, 18. Gediminas Paulauskas, 16. Pavol Cicman (84, 9. Radosław Murawski), 6. Mariusz Zganiacz (75, 7. Tomasz Bzdęga), 19. Įlvaro Jurado (46, 8. Rudolf Urban), 17. Tomasz Podgórski, 22. Rubén Jurado (67, 10. Adrian Świątek) – 24. Wojciech Kędziora (81, 25. Dariusz Pingo).

Kolejarz Stróże: 1. Dominik Sobański – 17. Adrian Basta (46, 15. Michał Gryźlak), 10. Krzysztof Markowski, 13. Witold Cichy, 21. Dariusz Walęciak, 23. Cheikh Niane (46, 9. Konrad Cebula), 7. Marcin Stefanik, 27. Janusz Wolański (85, 36. Mateusz Kantor), 2. Michał Chrapek, 11. Krzysztof Gajtkowski (78, 18. Kamil Witkowski), 19. Maciej Kowalczyk (85, 6. Michał Rupa). Grał także: 5. Łukasz Bocian.

Żółte kartki: 35` Pavol Cicman, 87`Wojciech Lisowski, – 44` Witold Cichy, 72` Krzysztof Markowski, 88` Łukasz Bocian.