Gry kontrolne - Sezon 2010/11 - przerwa zimowa

Chorzów, Stadion Śląski - 29.01.2011. godz. 11:30. Ruch Chorzów - Piast Gliwice - 0:0
Rybnik (Boisko Treningowe MOSiR)02.02.2011. godz. 12:30 - . Piast Gliwice - Miedź Legnica 3:1 (0:1)
Karwina – 05.02.2011, godz. 12:00. MFK Karviná - Piast Gliwice - 1:2 (0:1)
Trzyniec – 09.02.2011 godz. 12:00. Fotbal Třinec - Piast Gliwice 1:1 (1:1)
Rybnik (Kamień)- 16.02.2011 - godz. 12:00. Piast Gliwice - MFK Karvina 1:2 (1:2)
Bytom, ul. Olimpijska - 19.02.2011 - godz. 14:45 - Polonia Bytom - Piast Gliwice - 0:0
Rybnik (Kamień) – 26.02.2011r. godz. 11:00. - LZS Leśnica - Piast Gliwice - 0:4 (0:1)

Strzelcy:
Maycon - 5
Bartosz Iwan -1
jarosław Kaszowski - 1
Damian Sopel - 1
Marcin Pietroń - 1
Mateusz Matras - 1
Michał Chałbiński - 1

....................................................................................................................................................................................................

Rybnik (Kamień) – 26.02.2011r. godz. 11:00.
LZS Leśnica - Piast Gliwice - 0:4 (0:1)
Bramki:
0:1 – 10 min Bartosz Iwan (asysta Tomasz Podgórski)
0:2 – 61 min Maycon (asysta Jan Buryan)
0:3 – 67 min Jarosław Kaszowski (asysta Maycon)
0:4 – 68 min Maycon (asysta Jan Buryan)

W ostatnim rozegranym przed rundą rewanżową sparingu Piast Gliwice pokonał LZS Leśnicę 4:0. W meczu tym Marcin Brosz dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom. W drugiej połowie w ataku zagrał Buryan. Godne odnotowania są kolejne trafienia Maycona i pierwszy od dłuższego czasu gol Kaszowskiego.

Już w 30 sekundzie gliwiczanie wypracowali sobie pierwszą sytuację na dobycie gola. Tuż zza linii 16 metrów na bramkę Leśnicy uderzał Iwan, celnie, ale Żebrowski pewnie złapał to uderzenie. Leśnicy po raz pierwszy postraszyli Szmatułę w 7 min, kiedy to Gładkowski o mało co nie urwał się Klepczyńskiemu. W 10 min ataki gliwiczan przyniosły im pierwszego gola. Z dystansu uderzał Podgórski, bramkarz odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej jeszcze Iwan i z bliska umieścił futbolówkę w siatce. Zaraz potem, po rzucie rożnym wykonywanym przez Maycona, minimalnie chybił Klepczyński. Po szybko zdobytym golu podopieczni Marcina Brosza spuścili jednak z tonu, czego konsekwencją były coraz śmielsze ataki zawodników z Leśnicy. W 21 min zespół Stanisława Wróbla bliski był nawet zdobycia wyrównującej bramki. Na wysokości zadania stanął na szczęście Szmatuła. Kolejny okres gry to dość niespodziewanie w miarę wyrównana gra. Akcje obu drużyn jednak kończyły się zazwyczaj przed linią pola karnego.

Drugą połowę gliwiczanie zaczęli od mocnego akcentu. Już na samym jej początku z prawej strony dośrodkowywał Lewczuk, Iwan uderzył głową i tylko sobie wiadomym sposobem Żebrowski zdołała sparować to na róg. W 56 min Chojnowski dostał prezent od jednego z graczy Piasta i stanął oko w oko z Kozikiem, ale ten nie dał się pokonać. W 60 min aktywny nie tylko w obronie ale i w grze ofensywnej Lewczuk oddał minimalnie niecelny strzał. W 61 min na murawie pojawił się Buryan, który został przez trenera asygnowany do gry w ataku i od razu Czech tak zagrał do Maycona, że temu nie pozostało nic innego jak wpisać się na listę strzelców. W 67 min Kaszowski przyjął piłkę, zrobił rajd przez całe boiska, podał do Maycona, ten odegrał z klepki do wbiegającego na 7 metr „Kaszy”, który bardzo przytomnym strzałem w długi róg podwyższył wynik na 3:0. W 68 min brazylijska akcja pary Buryana z Mayconem zakończyła się czwartym golem dla Piasta. W 78 min kapitalnym uderzeniem z ostrego kąta z pierwszej piłki popisał się Maycon, po którym to. Zebrowski z najwyższym trudem wybił piłkę na róg. Zaraz potem Brazylijczyk opuścił plac gry, a za niego wszedł Chałbiński , który ledwie 10 sekund po tym jak przekroczył boczna linię, o mały włos nie zdobył kolejnej bramki. W końcowych fragmentach Leśnicy jeszcze próbowali strzelić honorowego gola, sztuka ta jednak im się nie udała. .

Piast: 1. Jakub Szmatuła (46` 23. Krzysztof Kozik) – 15. Łukasz Krzycki (61` Sławomir Szary), 14. Adrian Klepczyński, 4. Mateusz Matras, 3. Igor Lewczuk – 17. Tomasz Podgórski, 5. Paweł Gamla, 16 Bartłomiej Sielewski (61` 6. Mariusz Zganiacz), 8. Jarosław Kaszowski – 18. Bartosz Iwan (61` Jan Buryan) – 30. Maycon (78` 10. Michał Chałbiński)
Trener: Marcin Brosz

Leśnica – Mateusz Żebrowski – 7. Sławomir Kierdał (46` 5. Kamil Szendzielorz), 2. Daniel Nowak, 15. Michał Bachor, 3. Paweł Krzysztoporski (78` Jarosław Łysoń), 6. Patryk Dzieniszewski - 22. Paweł Dyczek, 11. Robert Rams (46` 8. Łukasz Janczarek), 22. Bartłomiej Gwiaździński, - 10. Damian Sadowski (57` Denis Sotor), 17. Marek Gładkowski (55` 19. Grzegorz Chojnowski)
Trener: Stanisław Wróbel

Sędziowali: Tomasz Kąsek – Artur Nowak, Kamil Piaścik (Rybnik)

....................................................................................................................................................................................................

Bytom, ul. Olimpijska - 19.02.2011 - godz. 14:45
Polonia Bytom - Piast Gliwice - 0:0

Podopieczni Marcina Brosza nie dali się ograć występujące w Ekstraklasie bytomskiej Polonii bezbramkowo remisując. Mecz ten był rozgrywany na głównej płycie stadionu przy ul Olimpijskiej. Dla gliwiczan była więc to pierwsza od dłuższego czasu okazja pobiegania po prawdziwej murawie.
Zobacz zdjęcia z meczu oraz skrót meczu (video)
Pierwszą akcję, która można zakwalifikować jako zagrożenie stworzyli w tym meczu gospodarze. Prawą stroną przedarł się jeden z graczy Polonii, dośrodkował w pole karne, tak że Klepczyński zmuszony był wybić piłkę na rzut rożny. Kilka chwil później w polu karnym Polonii został przewrócony Maycon, ale przewinienia nie było i sędzia słusznie nie podyktował rzutu karnego. Kolejne minuty to lekka przewaga bytomian, ale gliwiczanie , a ściślej mówiąc Maycon zdołał znaleźć sposób i miejsce na oddanie strzału. Nie było to jednak celne uderzenie. W 25 min Podgórski wywalczył pierwszy róg dla Piasta. Zaraz potem gliwiczanie wykonywali rzut wolny. I odległość i kąt był ostry, ale Urban zdecydował się bezpośrednio uderzyć i Kiełpin z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po kolejnym rogu Sielewski przymierzył z 11 metrów, bramkarz Polonii zdołał to uderzenie jednak wybronić. Od 25 min gospodarze, którzy jakby nie było grają w Ekstraklasie mieli problem z wyprowadzeniem akcji z własnej połowy, a jeśli im się to nawet udało to gliwiczanie dość łatwo przerywali te ataki. W 36 min celnie przymierzył Biskup, ale w sam środek bramki, gdzie był Kiełpin. Ledwie 60 sekund później, po rogu też celnie, tuż przy słupku uderzał Matras, ale ponownie na wysokości zadania stanął bramkarz Polonii. Czym było bliżej końca pierwszej połowy tym rosła przewaga gliwiczan. Pomiędzy 35 a 40 min bytomianie zostali zamknięci prawie, że na własnym polu karnym. W 42 min miejscowi kibice wreszcie doczekali się pierwszego strzału na bramkę Szmatuły. Z 16 metrów uderzał Tymiński, piłka przeszła tuż obok słupka.

Na drugą połowę Marcin Brosz wypuścił tą samą jedenastkę, co grała w pierwszej odsłonie. Już w 47 min po zagraniu ręką przed polem karnym z rzutu wolnego z 23 metrów bardzo ładnie uderzył Podgórski. Juszczyk, który po przerwie zastąpił Kiełpina z najwyższym trudem wybił piłkę na róg. Potem jednak gospodarze podkręcili tempo i w przeciągu krótkiego okresu dwukrotnie zmusili Szmatułę do większego wysiłku. Pomiędzy 54 a 55 min bytomianie wykonywali dwa rogi z rzędu, bez efektu bramkowego jednak. W 58 min gliwiczanie wyprowadzili kontrę, po której Biskup z narożnika pola karnego chciał chytrym strzałem w długi róg oszukać Juszczyka, ale nie trafił w światło bramki. W 65 min Biskup zakręcił rogala, który o mało co nie zaskoczył bramkarza Polonii. Gospodarze odpowiedzieli dwoma, ale niecelnymi strzałami. Zaraz potem Podgórski wygrał pojedynek biegowy z obrońcami Polonii i mimo trudnej sytuacji zdołał strzelić, piłka o centymetry minęła słupek bramki pilnowanej przez Juszczyka. Minutę Biskup przejął piłkę na połowie rywala, za długo jednak gliwiczanie rozgrywali potem akcję, co pozwoliło gospodarzom ustawić obronę. W 78 min przytomnie w bramce Piasta zachował się Szmatuła, broniąc oddany z bliska strzał przez Wojsyka. W 83 min Pietroń miał najlepszą w tej połowie dla Piasta okazję na zdobycie gola, jednak piłka przy strzale zeszła mu z nogi i przeszła obok słupka. Na 5 min przed końcem Szmatuła po raz kolejny w tym meczu potwierdził, że słusznie nosi na koszulce nr 1 broniąc w trudnej sytuacji strzał naapstnika Poloni.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Igor Lewczuk (80 Jan Buryán), Mateusz Matras, Adrian Klepczyński, Sławomir Szary - Jakub Biskup (89 Partyk Nalepa), Bartłomiej Sielewski, Rudolf Urban (58` Mariusz Zganiacz), Tomasz Podgórski - Bartosz Iwan (53 Marcin Pietroń, 84 Jarosław Kaszowski), Maycon (72 Bartosz Sopel). Trener: Marcin Brosz

Polonia Bytom: Seweryn Kiełpin (46 Marcin Juszczyk) - Peter Hricko (68 Adrian Chomiuk), Michal Hanek, Mateusz Żytko (68 Lukáš Killar), Krzysztof Król (34 Błażej Telichowski) - Blažej Vaščák (46 Dariusz Jarecki), David Kobylík (78 Marek Bažík), Marcin Dziewulski, Łukasz Tymiński (46 Miroslav Barčík), Marcin Radzewicz (78 Robert Wojsyk) - Grzegorz Podstawek (46 Przemysław Trytko)
Trener: Robert Góralczyk

Sędziowali: Mirosław Górecki – Damian Rokosz, Zbigniew Szymanek (ZPN Śląsk)

....................................................................................................................................................................................................

Rybnik - 16.02.2011 - godz. 12:00.
Piast Gliwice - MFK Karvina 1:2 (1:2)
Bramki:
0:1 - 4. minuta Elvis Ciku
0:2 - 36. minuta Tomas Radzinevičius
1:2 - 38. minuta Damian Sopel

W środę w Kamieniu Piast po razu drugi w tej przerwie zimowej zmierzył się z MFK Karvina. W pierwszym pojedynku górą byli gliwiczanie, w rewanżu lepsi okazali się Czesi pokonując podopiecznych Marcina Brosza 2:1. Wszystkie gole w tym meczu padły w I połowie.
I połowa rozpoczęła się niekorzystnie dla Piasta. Już w 4. minucie niepewność gliwickich defensorów wykorzystał Çiku, który z 6. metrów uderzył w prawy róg, nie dając żadnych szans Kozikowi. Gol ten z pewnością miał wpływ na przebieg tej pierwszej odsłony. Niebiesko-czerwoni próbowali rozmontować czeską obronę seriami krótkich podań, a gdy to nie przynosiło efektów, starali się długimi wrzutkami uruchamiać wysuniętą dwójkę: Bartosza Iwana i Patryka Nalepę. Kłopoty obrońcom gospodarzy sprawiał strzelec pierwszego gola, który miał okazję na podwyższenie rezultatu, ale z bliskiej odległości uderzył niecelnie. W 36. minucie gliwiczanie, w wyniku udanego kontrataku gości, stracili drugiego gola. Po strzale z 16. metrów Radzinevičiusa, Kozik skapitulował po raz drugi. Dwie minuty później Iwan popisał się pięknym uderzeniem. Futbolówka trafiła w spojenie, dopadł do niej Damian Sopel, bez problemów umieszczając piłkę w bramce. W ostatnich minutach pierwszej, części dwoma fantastycznymi interwencjami, przypomniał o sobie powracający po kontuzji Kozik, ratując "Piastunki" przed stratą trzeciej bramki.

W II połowie nie padły już gole, nie oznacza to jednak, że obu zespołom brakowało sytuacji podbramkowych. Sporo pracy miał testowany golkiper Piasta Jaroslav Šteiniger, który kilkakrotnie bronił w trudnych sytuacjach. Podopieczni Marcina Brosza mieli dwie doskonałe okazje. Po rogu wykonywanym przez Podgórskiego, głową uderzał Iwan, jednak prosto w bramkarza. Kilkanaście minut póżniej po koronkowej akcji gliwiczan, przed szansą stanął Urban, ale jego mocne uderzenie przeszło tuż obok słupka. Do ostatniego gwizdka nie działo się już nic godnego uwagi. Czesi zrewanżowali się Piastowi za ostatnią porażką, udowadniając, że nie należą do łatwych rywali.

Piast Gliwice: Krzysztof Kozik (46. Šteiniger)- 25. Jan Buryán, 15. Łukasz Krzycki, 5. Paweł Gamla, 8. Jarosław Kaszowski - 14. Tomasz Podgórski, 19. Bartosz Sopel, 11. Mariusz Muszalik, Daniel Sopel - 18. Bartosz Iwan, 13. Patryk Nalepa
II połowa: Jaroslav Šteiniger - (od 70. minuty): Igor Lewczuk, 14. Adrian Klepczyński,
4. Mateusz Matras, 21. Sławomir Szary - 20. Jakub Biskup, 16. Bartłomiej Sielewski, Rudolf Urban, 9. Marcin Pietroń, 6. Mariusz Zganiacz - 30. Maycon
Trener: Marcin Brosz

MFK Karviná: 18. Jakub Kafka - 3. Peter Mraz, 10. Josef Hoffmann 21. Antonín Presl, , 19. Ján Štajer, 27. Zdenek Latal, 7. Elvis Çiku, 14. Tomas Radzinevičius, 4. Tomáš Knötig, 21. Eduard Gajdoš, 10. Radek Slončík zawodnicy rezerwowi- 1. Gejza Pulen, 23. Martin Motyčka, 15. Lukáš Horváth, 9. Marcel Pavlík
W II połowie zagrali wszyscy rezerwowi
Trener: Karel Kula

Sędziowali: Andrzej Chudy - Janusz Mytych, Leszek Lewandowski (Zabrze)

....................................................................................................................................................................................................

Trzyniec – 09.02.2011 godz. 12:00
Fotbal Třinec - Piast Gliwice 1:1 (1:1)
Bramki:
0:1 - 9 min Marcin Pietroń (asysta Rudolf Urban)
1:1 – 19 min Martin Surynek

W kolejnym sparingu Piast Gliwice zremisował z czeskim zespołem FC Třinec 1:1. Bramkę dla Piasta w 9 min. zdobył Marcin Pietroń. 10 minut później wyrównał Surynek. W drugiej połowie w zespole z Gliwic w ataku zagrał testowany czeski napastnik Tomas Sedlacek.
Niebiesko-czerwoni od pierwszych minut sprawiali wrażenie lepszej drużyny. Nie mieli kłopotów z konstruowaniem akcji ofensywnych, co zaprocentowało zdobyciem gola. W 9. min Rudolf Urban świetnie dograł do znajdującego się przed „szesnastką” Pietronia, który wdarł się w pole karne i płaskim strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Piłka zanim wpadła do bramki, jeszcze odbiła się od słupka. Wydawało się, że od tej pory „Piastunki” będą niepodzielnie rządzić na boisku. Stało się jednak inaczej. W 19 min. zamieszanie i niefrasobliwość obrońców gości wykorzystał Martin Surdynek. Który z najbliższej odległości pokonał Szmatułę. Po stracie gola Piast nadal przeważał, ale nie potrafił udokumentować tego kolejną bramką. W ostatnim kwadransie pierwszej odsłony dwukrotnie przed szansą wyprowadzenia swojego zespołu na prowadzenie miał Biskup, jednak czeski bramkarz nie dał się zaskoczyć. W pierwszych 45. minutach na słowa uznania zasługiwał Marcin Pietroń, „Piero” wyróżniał się udanym dryblingiem i celnymi podaniami. Precyzyjnymi dośrodkowaniami za to ze stałych fragmentów popisywał się Urban, który również zaprezentował się z jak najlepszej strony.

Po zmianie stron, oprócz Bartosza Sopla, wszyscy pozostali zawodnicy zostali zmienieni. Tempo spotkania wyraźnie opadło, zmagania toczyły się głównie w środkowej części boiska. Pojedynek stał się bardzo wyrównany. Gracze z Trzyńca postawili twarde warunki, stosowali wzmożony pressing, który nie pozwalał gliwiczanom rozwinąć skrzydeł. Czesi mieli nawet okazję prowadzić, ale strzał Pavla Malířa minimalnie minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Steingera. W 72. minucie Chałbiński, po starciu z przeciwnikiem przez jakiś czas nie podnosił się z murawy i musiał opuścić plac gry, na szczęście, po krótkiej interwencji masażysty wrócił na boisko. On też popisał się ładną akcja, kiedy to minął dwóch miejscowych obrońców, ale uderzył zbyt lekko i bramkarz gospodarzy pewnie wyłapał piłkę.

W meczu tym niestety nie mógł zagrać Jan Buryan. Czech broniący barw Piasta rozchorował się przed meczem i do Trzyńca nie pojechał. Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ zmianie i mecz zakończył się podziałem punktów. W następną środę niebiesko-czerwoni zmierzą się po raz drugi z Karviną i jak mówił dziś Paweł Gamla, i tym razem postarają się udowodnić swoją wyższość nad czeskim zespołem W przygotowaniu multimedia

Piast: I połowa: Jakub Szmatuła – Igor Lewczuk, Adrian Klepczyński, Mateusz Matras, Bartosz Sopel - Jakub Biskup, Bartłomiej Sielewski, Rudolf Urban, Marcin Pietroń – Bartosz Iwan, Maycon
(II połowa): Jaroslav Šteiniger - 8. Jarosław Kaszowski, 15. Łukasz Krzycki, 5. Paweł Gamla, 2. Bartosz Sopel (73` 3. Igor Lewczuk) - 14. Tomasz Pogórski, 11. Mariusz Muszalik, 6. Mariusz Zganiacz, 13. Damian Sopel - 10. Michał Chałbiński, 21. Tomáš Sedláček.
Trener: Marcin Brosz

FK Fotbal Třinec: 1. Martin Lipčák - 4. Petr Joukl, 14. Michael Hupka (46, 8. František Hanus), 5. Radek Kuděla, 11. Petr Lisický - 19. Ondřej Byrtus (46, 10. Pavel Malíř), 24. Patrik Siegl (54, 16. Jaroslav Chlebek), 2. Radek Pelán, 15. Miroslav Ceplák - 12. Martin Surynek (54, 6. Tomáš Mrázek), 25. Peter Štyvar.
Trenér: Lubomír Luhový.

Karwina – 05.02.2011, godz. 12:00
MFK Karviná - Piast Gliwice - 1:2 (0:1)
Bramki:
1:0 – 27 min Tomáš Temp
1:1 – 56 min Maycon
1:2 – 72 min Maycon (asysta Bartosz Iwan)

Coraz pewniej i coraz lepiej poczynają sobie w grach kontrolnych podopieczni Marcina Brosza. W trzecim w tym roku rozegranym sparingu gliwiczanie pokonali MFK Karvina 2:1. Obydwa gole dla niebiesko-czerwonych strzelił Brazylijczyk Maycon.

Trenerzy Piasta nie powtórzyli scenariusza z pierwszych dwóch gier kontrolnych nie wystawiając na pierwszą połowę tej samej jedenastki. W wyjściowym składzie znaleźli się za to Bartosz Sopel i 17-latek, Patryk Nalepa. Obaj nie zawiedli – Jesteśmy zadowoleni z tego co pokazują. Mecze kontrolne to dla takich zawodników to szansa na naukę i nabranie niezbędnego doświadczenia. Jeśli Bartek Sopel będzie dalej tak pracował jak dotychczas i robił takie postępy, to za pół roku będzie wychodził podstawowym składzie – oceniał postawę młodych graczy Dariusz Dudek.

Generalnie jednak tych pierwszych 45 min gliwiczanie nie mogą uznać za udane. To gospodarze stworzyli sobie więcej sytuacji z czego jedną wykorzystali. W 27 min po bardzo ładnym podaniu testowany przez trenerów z Karviny zawodnik z nr 6. stanął oko w oko ze Steingerem i na raty pokonał go. - Gospodarze grali mocnym pressingiem. Ułatwiało im to boisko, które nie jest pełnowymiarowe. Dodatkowo w tej pierwszej części graliśmy pod wiatr – tłumaczył po meczu Mariusz Zganiacz. Dodajmy, że kilkoma udanymi interwencjami w bramce Piasta popisał się w tej części gry Słowak, Jaroslav Steiniger.

Zaraz po zmianie stron na murawie pojawił się Maycon. Nie on jednak jako pierwszy stanął przed szansą na wyrównanie, ale Tomasz Podgórski. W 52 min pomocnik Piasta nie zdołał jednak skutecznie zamknąć podania Chałbińskiego przestrzeliwując z kilku metrów. W 56 min urazu nabawił się Sławomir Szary i przed czasem musiał opuścić plac gry. – Dopiero w poniedziałek, jak zrobimy szczegółowe badania, będziemy mogli powiedzieć co się stało Sławkowi – tuż po meczu mówił Marek Wójcik, doktor opiekujący się zawodnikami Piasta. W tej samej minucie Maycon znalazł sposób na bramkarza z Karviny. Brazylijczyk przejął piłkę wyrzucą z autu, pociągnął z nią wzdłuż linii pola karnego i w najmniej spodziewanym momencie uderzył z z 16 metrów, precyzyjnie tuż przy słupku – Trenerzy powtarzają nam ciągle, że jak się nadarzy okazja, to należy strzelać i tak też zrobiłem. Cieszę się, że wpadło – wyjaśniał po meczu Maycon. Były piłkarz Jagiellonii Białystok na tym jednak nie skończył. W 72 min dostał on idealne wręcz prostopadłe podanie od Iwana, w pełnym biegu minął bramkarza i strzałem już do pustej bramki podwyższył wynik na 2:1.

Pojedynek z Karvina był wyjątkowy dla Jana Buryana który w tym klubie spędził dwa lata. O tym, że był nieprzeciętnym zawodnikiem świadczy choćby jego zdjęcie umieszczone w klubowej gablocie. – Fajnie było tu wrócić i zagrać, ale tak naprawdę to większość chłopaków, którzy dziś zagrali to zupełnie nowe twarze i ich nie znam. Fajnie jednak, że wygraliśmy – swój powrót na stare śmieci komentował czeski obrońca.

We wtorek gliwiczanie wyjadą na trzecią część obozu do kamienia. W środę zmierzą się także z czeska drużyną. Tym razem przeciwnikiem niebiesko-czerwonych będzie 9. zespół II ligi czeskiej - FK Fotbal Trinec.

MFK Karviná: 1. Gejza Pulen - 20. Erik Talián (79, 3. ?), 25. Lukáš Horváth, 19. Ján Štajer, 9. Marcel Pavlík - 16. Tomáš Jursa (46, 7. Elvis Çiku), 23. Martin Motyčka, 21. Eduard Gajdoš, 6. zawodnik testowany - 24. Lukáš Zápotoka, 14. Tomas Radzinevičius (46, 5. Antonín Presl).
Grał także: 12. Tomáš Timp.
Trener: Karel Kula

Piast Gliwice: Jaroslav Šteiniger (46, 1. Jakub Szmatuła) - 8. Jarosław Kaszowski (58, 3. Igor Lewczuk), 15. Łukasz Krzycki (58, 4. Mateusz Matras), 5. Paweł Gamla (58, 17. Adrian Klepczyński), 21. Sławomir Szary (58, 25. Jan Buryán) - 14. Tomasz Podgórski (58, 9. Marcin Pietroń), 11. Mariusz Muszalik (58, 22. Rudolf Urban), 6. Mariusz Zganiacz (58, 16. Bartłomiej Sielewski), 19. Bartosz Sopel (58, 20. Jakub Biskup) - 10. Michał Chałbiński (58, 18. Bartosz Iwan), 13. Patryk Nalepa (46, 30. Maycon).
Trener: Marcin Brosz

....................................................................................................................................................................................................

02.02.2011. godz. 12:30 - Rybnik (Boisko Treningowe MOSiR)
Piast Gliwice - Miedź Legnica 3:1 (0:1)
Bramki:
0:1 – 30` Sead Banda
1:1 – 56` Mateusz Matras (asysta - Rudolf Urban),
2:1 – 84` Michał Chałbiński (asysta - Maycon),
3:1 – 90` Maycon (asysta – Michał Chałbiński)

W drugiej, rozegranej w tym roku grze kontrolnej Piast pokonał Miedź Legnicę 3:1. Po pierwszej połowie gliwiczanie przegrywali 0:1. W drugiej odsłonie, jednak podopieczni Marcina Brosza najpierw za sprawą Matrasa doprowadzili do remisu, a potem dzięki skutecznej grze pary napastników Maycon-Chałbiński – przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Legniczanie po rundzie jesiennej w tabeli II ligi, grupy zachodniej plasują się na trzeciej lokacie, a więc o klasę niżej niż Piast. Na początku tej gry kontrolnej nie było jednak widać tej różnicy. Miedziowcy dość śmiało poczynali sobie w grze ofensywnej i już w 6 min mogli objąć prowadzenie, na szczęście piłka po strzale któregoś z graczy Miedzi przeszła 10 cm nad spojeniem słupka z poprzeczką. Riposta gliwiczan była natychmiastowa. Urban świetnym, prostopadłym podaniem uwolnił spod opieki obrońców Biskupa i stanął oko w oko z Laskowskim, ale ten drugi nie dał się zaskoczyć, wybijając piłkę na rzut rożny – Przy stanie 0:0 miałem sytuację sam na sam, ale jej nie wykorzystałem, a gdy takich okazji się nie wykorzystuje, to się to lubi mścić i to się stało – tak odniósł się do swojej nieudanej akcji Biskup. I rzeczywiście, w 30 min podopieczni Marcina Brosza przegrywali już 0:1. Wtedy to Szmatuła wprawdzie w przeciągu kilku sekund obronił dwa strzały graczy Miedzi, ale przy dobitce Seada Bandy z trzech metrów nie miał już szans. Trzeba zwrócić uwagę, że dość biernie w tej sytuacji zachowali się obrońcy Piasta. Kilka minut wcześniej ładną, indywidualną akcją popisał się Urban. Słowak zabrał się z piłką z własnej połowy i sam próbował kończyć tą akcję uderzeniem z 16 metrów, ale został zablokowany przez obrońców. Jeszcze zanim sędzia zakończył tą część meczu, Szmatuła po uderzeniu Grzegorzycy w kapitalnym stylu wyciągnął piłkę, która leciała w okienko jego bramki – Gdybym stał pół metra dalej nie dałbym rady tego wybronić – wyjaśniał już na spokojnie dziennikarzom bramkarz Piasta.

Zaraz po przerwie Marcin Brosz zmienił tylko dwóch zawodników, dając tym samym okazję tym, co pozostali na doprowadzenie do wyrównania, co stało się w 57 min. Urban wykonywał rzut wolny, a przytomnym strzałem głową z narożnika pola bramkowego w długi róg popisał się Matras – Cieszę się ze zdobytej bramki, bo to mój pierwszy gol w barwach Piasta. Cieszę się, też, że trenerzy pozwalają mi coraz dłużej przebywać na boisku – nie krył zadowolenia z gola i występu wychowanek Gwarka Ornontowice. Zaraz potem trenerzy wymienili aż 9 graczy z pola, Końcówka spotkania to popis gry pary Maycon–Chałbiński.W 84 min Chałbiński zagrał do Maycona, ten uderzył z 16 metrów, bramkarz Miedzi zdołał ”wypluć” piłkę na 5 metr, tam jednak był już „Chałbi”, który jak przystało na rasowego napastnika, w takiej sytuacji pomylić się nie mógł. W ostatniej minucie tego starcia, Chałbiński idealnie , w tempo podał do Maycona, który minął bramkarza i strzałem z dość ostrego już kąta ustalił końcowy rezultat meczu – Ciężko pracowaliśmy przez te ostatnie dwa tygodnie. W meczu z Ruchem czuć było jeszcze zmęczenie w nogach, ale dziś już grało mi się lepiej i fajnie, że udało mi się to podkreślić zdobyciem gola – z uśmiechem oceniał swój występ Brazylijczyk.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła (46 Jaroslav Šteiniger) - 3. Igor Lewczuk (56, 2. Jan Buryán), 17. Adrian Klepczyński (56, 8. Jarosław Kaszowski), 4. Mateusz Matras (56, 5. Paweł Gamla), 21. Sławomir Szary (56, 15. Łukasz Krzycki) - 14. Tomasz Podgórski (56, 19. Bartosz Sopel, 85 Patryk Nalepa), 22. Rudolf Urban (56, 11. Mariusz Muszalik), 6. Mariusz Zganiacz (56, 16. Bartłomiej Sielewski), 9. Marcin Pietroń (56, 13. Damian Sopel), 20. Jakub Biskup (46, 7. Maycon) - 18. Bartosz Iwan (56, 10. Michał Chałbiński).

Miedź Legnica: (I połowa) Tomasz Laskowski - Marcin Garuch, Mateusz Gawlik, Dawid Grittner, Kamil Pilarski, Tomasz Jarzębowski, Piotr Kucharzak, Darko Bulatović, Jakub Grzegorzewski, Sead Banda, Marcin Kajca. (II połowa) Władysław Siamin - Kamil Pilarski, Piotr Kucharzak, Damian Paszliński, zawodnik testowany, Tomasz Jarzębowski, Wojciech Bzdęga, Paweł Kowal, Mady Cissé, Łukasz Pazurkiewicz, Marcin Orłowski.

Sędziowali: Piotr Lasyk – Tomasz Kretek, Wojciech Zemski (Bytom).

....................................................................................................................................................................................................

Chorzów, Stadion Śląski - 29.01.2011. godz. 11:30
Ruch Chorzów - Piast Gliwice - 0:0

W pierwszej rozegranej w tym roku grze kontrolnej zespół Piasta bezbramkowo zremisował z Ruchem Chorzów. Gliwiczanie, mimo że grali na bazie dużego zmęczenia pokazali się z dobrej strony będąc w przekroju całego spotkania zespołem lepszym. Zobacz zdjęcia

Chorzowianie mają już za sobą dwie gry kontrolne. Dla podopiecznych Marcina Brosza natomiast była to pierwsza od ponad dwóch miesięcy okazja do zmierzenia się z innym zespołem. Nic więc dziwnego, że trenerzy byli zadowoleni z końcowego rezultatu – Myślę, że bezbramkowy remis, to dobry wynik, choć jest duży niedosyt. W pierwszej połowie mieliśmy kilka bardzo dobrych okazji do tego by strzelić gola, szczególnie żal sytuacji Iwana, to była dwusetka - mówił po meczu Dariusz Dudek. Drugi trener odniósł się do sytuacji z 38 min, kiedy to po dośrodkowaniu Biskupa, Iwan strzałem głową z 7 metrów nie trafił w światło bramki. Pięć minut później Iwan wyłuskał piłkę na połowie rywala, zagrał do Pietronia, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Perdijicem, strzelił obok niego, ale i obok bramki.
Na drugą połowę Marcin Brosz wystawił zupełnie inną jedenastkę. W gliwickiej bramce stanął Jaroslav Šteiniger, Słowak, ostatnio grający w Skałce Żabnica zaczął niefortunnie, bo w 55 min ściął w polu karnym Olszaram, za co sędzia podyktował dla Ruchu jedenastkę. Błyskawicznie jednak się zrehabilitował, bo obronił rzut karny wykonywany przez Szyndrowskiego. Potem jeszcze dwukrotnie popisał się udanymi interwencjami. – Šteiniger pokazał się z dobrej strony, zostanie więc z nami jeszcze na jakiś czas – chwalił po meczu słowackiego bramkarza Dariusz Dudek. W tej odsłonie gliwiczanie też mieli okazje na zmianę wyniku. W 70 min Maycon popisał się ładnym uderzeniem z półobrotu, trafił jednak wprost w bramkarza Ruchu. W 78 min Maycon z Chałbińskim rozklepali obronę „niebieskich”, nie zakończyli jednak tej akcji celnym uderzeniem. – Szkoda tej akcji, gdyby Maycon zagrał precyzyjniej, byłby gol, ale cieszę się, że wreszcie zagrałem – mówił po meczu Chałbiński.
Pierwszy sprawdzian wypadł dobrze dla zespołu Marcina Brosza.

Ruch Chorzów: (I połowa) 30. Matko Perdijić - 14. Ariel Jakubowski, 15. Rafał Grodzicki, 24. Željko Đokić, 35. Petar Borovićanin - 6. Wojciech Grzyb, 31. Paweł Lisowski, 22. Andrej Komac, Łukasz Janoszka - 27. Bartosz Flis, 18. Arkadiusz Piech. (II połowa) 30. Matko Perdijić - 33. Marek Szyndrowski, 17. Michał Steinke, 2. Piotr Stawarczyk, 11. Łukasz Derbich (72, 32. Przemysław Kanarek) - 10. Sebastian Olszar, 28. Gábor Straka (80, 31. Michał Kucharski), 23. Marcin Malinowski, 34. Filip Starzyński, 35. Petar Borovićanin (67, 21. Michał Kołodziejski) - 7. Maciej Jankowski.

Piast Gliwice: (I połowa) 1. Jakub Szmatuła - 3. Igor Lewczuk, 17. Adrian Klepczyński, 4. Mateusz Matras, 21. Sławomir Szary - 14. Tomasz Podgórski, 22. Rudolf Urban, 6. Mariusz Zganiacz, 9. Marcin Pietroń, 20. Jakub Biskup - 18. Bartosz Iwan.(II połowa) Jaroslav Šteiniger - 2. Jan Buryán, 15. Łukasz Krzycki, 5. Paweł Gamla, 8. Jarosław Kaszowski - 13. Damian Sopel (71, 14. Tomasz Podgórski), 11. Mariusz Muszalik, 16. Bartłomiej Sielewski, 19. Bartosz Sopel - 10. Michał Chałbiński, 7. Maycon.

Sędziował - Sebastian Jarzębak